wywiad z trenerem Dariuszem Kantorem
DARIUSZ KANTOR: UTRZYMANIE? NIE JESTEM MINIMALISTĄ - ZAGRAMY DLA KIBICÓW!

Zapraszamy na krótki wywiad z trenerem Wisłoki Dębica, panem Dariuszem Kantorem, który relacjonuje sytuację w zespole na kilka dni przed startem sezonu 2019/2020 w III lidze.

Redakcja: Wisłoka zakończyła krótkie lecz intensywne przygotowania do nowego sezonu. Nad czym udało się w tym czasie popracować, co udoskonalić?

- Przede wszystkim pracowaliśmy nad taktyką. Gramy w innym ustawieniu niż większość drużyn, dlatego też praca nad naszym systemem wymaga więcej czasu i częstego powtarzania pewnych elementów, schematów. Okres przygotowawczy trwał niecałe 6 tygodni, a my musieliśmy wdrożyć i nauczyć nowych zawodników zachowań na poszczególnych pozycjach w różnych sytuacjach boiskowych. O tym czy zdadzą egzamin przekonamy się już w pierwszych ligowych spotkaniach.

Redakcja: Za nami 7 sparingów. Z pewnością wyglądały one nieco inaczej niż te sprzed pół roku, gdy "Biało-zieloni" seryjnie wygrywali, aplikując rywalom sporą liczbę goli. Z czego jest pan zadowolony, z czego nie?

- Tutaj należałoby zwrócić uwagę, że dobór przeciwników był nieco inny. Staraliśmy się wybrać mocnych rywali, ponieważ wymagania w III lidze są już zdecydowanie większe. Chcieliśmy zmierzyć swoje siły na tle drużyn z co najmniej tego samego poziomu rozgrywkowego. Z wielu momentów podczas tych gier jestem zadowolony. Każdy sparing analizujemy wspólnie z zawodnikami i w kolejnym tygodniu pracujemy nad elementami, które należy poprawić.

Redakcja: W IV lidze przeważającym ustawieniem było 3-5-2. Czy ta taktyka będzie dalej stosowana? A może "Biało-zieloni" zaskoczą nas czymś nowym w III lidze?

- W dalszym ciągu będziemy grać „trójką” z tyłu. Myślę, że zdecydowanie zdało to egzamin, a zawodnicy są już przyzwyczajeni do tego ustawienia - po prostu je czują. Oczywiście system ten jest dużo trudniejszy i bardziej intuicyjny niż wszelkie kombinacje gry czterema obrońcami, dlatego bardzo dużo czasu spędzamy na analizach i szlifowaniu taktyki. W tym okresie pracowaliśmy także na modyfikowaniu ustawienia z 1-3-5-2 na 1-3-4-3 czy 1-3-4-2-1, dlatego możliwe są płynne przejścia w trakcie gry do innych ustawień.

Redakcja: Znając trenera, to w okresie przygotowawczym przeglądał pan pewnie kilka dobrych meczów z ubiegłego sezonu?

- Tak, oglądaliśmy już kilka spotkań, jednak teraz u nas na rozkładzie znajduje się Podhale i na tym przeciwniku się skupiamy. Na pewno zawodnicy pod względem teoretycznym będą dobrze przygotowani do ligi.

Redakcja: Po analizie wideo i wywiadzie środowiskowym, jak w ocenie trenera wygląda różnica pomiędzy III a IV ligą. Dużego przeskoku możemy się spodziewać?

- Tak, zdecydowanie, przeskok będzie ogromny. Po pierwsze – w trzecioligowej stawce nie ma już drużyn, które przyjeżdżają i liczą tylko na najniższy wymiar kary. Praktycznie wszystkie zespoły posiadają zawodników klasowych, ogranych na wyższym poziomie. Myślę, że każdy mecz będzie trudniejszy niż te z czołówką IV ligi. Pamiętajmy, że drużyny są wyselekcjonowane z czterech województw i nie brakuje ekip, które w niedalekiej przeszłości grały szczebel lub kilka wyżej.

Redakcja: Do zespołu trafiło kilka mocnych nazwisk z bogatym piłkarsko CV. Czy wszystkie cele transferowe zostały zrealizowane?

- Wiadomo, że nie wszyscy zawodnicy, których chcieliśmy do nas trafili. Trzeba jasno powiedzieć, że w III lidze pod względem budżetu będziemy prawdziwym kopciuszkiem. Radek i Kacper stanęli na głowie, żeby ściągnąć zawodników , o których zabiegaliśmy, jednak pewnych rzeczy póki co nie przeskoczymy. Tak jak w poprzednich sezonach, skupiliśmy się wyłącznie na zawodnikach z niedalekiej okolicy.

- Z transferów jesteśmy zadowoleni, bo oprócz Tomka Libery, wszyscy nowi zawodnicy są to piłkarze młodzi, na dorobku, chcący się wypromować i na pewno wzmocnią rywalizację na poszczególnych pozycjach.

- Co do odejść, to pierwotnie miało być ich mniej, bo zawodnicy z którymi chcieliśmy się rozstać usłyszeli o tym w czerwcu. Niestety nie wszystko zależy od nas i tych "ubytków" było nieco więcej. Przede wszystkim zawsze kierujemy się dobrem zawodnika - jeśli widzimy, że dany piłkarz będzie miał nikłe szanse na występy, staramy się go o tym poinformować, żeby rozważył swoją sytuację i wybrał najlepszą dla siebie opcję. Często występy na trochę niższym szczeblu są lepsze niż „minutówki” czy same treningi na wyższym.

Redakcja: Patrząc na kadrę wydawać by się mogło, że w tym sezonie konkurencja będzie już naprawdę duża, czasami ciężko chyba posadzić kogoś na ławce?....

- Kadra liczy na tą chwilę 22 osoby w tym dwóch juniorów – Adrian Mazur i Nikodem Kwiatek. Jeśli wszyscy byliby zdrowi, poza kadrą na każdy mecz będzie 4 osoby. Jest to sytuacja komfortowa dla nas, ponieważ praktycznie na każdej pozycji mamy wybór i pole manewru. Jednak już teraz wiemy, że na mecz z Podhalem nie będą do naszej dyspozycji Damian Bożek i Łukasz Siedlik, którzy po starciach na treningu czy sparingu leczą kontuzje.

Redakcja: Na inaugurację los skojarzył Wisłokę z Podhalem Nowy Targ, a więc wicemistrzem ligi poprzedniego sezonu, który jedną nogą był już na szczeblu centralnym. Jak ocenia Pan pierwszego rywala?

- Uważam, że na samym początku przyjdzie nam się mierzyć z drużyną, która była wraz ze Stalą Rzeszów najlepsza piłkarsko. 76 punktów zdobytych i bodajże 27 meczów z rzędu bez porażki robi wrażenie. Doszło tam do kilku znaczących zmian, bo z drużyny odeszli podstawowi stoperzy - Bedronka czy Baran, najlepszy napastnik Pląskowski, boczny pomocnik Przybylski i lewy obrońca Drobnjak. W moim odczuciu, w ich miejsce Podhale pozyskało innych, klasowych zawodników, którzy na pewno z powodzeniem wypełnią lukę po ubytkach. Jestem przekonany, że 10 sierpnia zobaczymy przeciwnika bardzo wymagającego, jakiego dawno w rozgrywkach o punkty na Parkowej nie było. Oczywiście my też mamy swoje atuty, podejmiemy rękawicę i zagramy o 3 punkty.

Redakcja: Czego możemy spodziewać się po drużynie Wisłoki w rundzie jesiennej i co jest celem zespołu w sezonie 2019/2020?

- Ciężko powiedzieć czego się spodziewać. Na pewno nie będziemy zmieniać sposoby naszej gry, który preferowaliśmy w IV lidze. Nadal będziemy chcieli dominować i przede wszystkim grać w piłkę, która będzie atrakcyjna, ładna dla oka i skuteczna. Nie będę mówił o utrzymaniu, bo to typowy minimalizm. Mam nadzieję, że Wisłoka zapunktuje trochę w tej lidze, wspólnie się jej nauczymy i sprawimy radość kibicom.

Redakcja: Najmocniejsze ekipy w lidze? Kto pana zdaniem może pokusić się o awans do 2. ligi?

Myślę, że awansuje ktoś z trójki: Hutnik, Motor, Podhale.
Ozy dnia 07 sierpień 2019 · 0 komentarzy · 338 czytań ·Drukuj
Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Tabela Terminarz
Lp.
Klub
M Pkt
1.
Siarka Tarnobrzeg
3 9
2.
Stal Kraśnik
3 6
3.
Korona II Kielce
2 6
4.
Sokół Sieniawia
3 6
5.
WISŁOKA DĘBICA
3 5
6.
Wólczanka Wólka P.
3 5
7.
Orlęta Radzyń P.
3 5
8.
Hetman Zamość
3 4
9.
Podhale Nowy T.
3 4
10.
Wisła Puławy
3 4
11.
Hutnik Kraków
3 4
12.
KSZO Ostrowiec Św.
3 4
13.
Avia Świdnik
3 3
14.
Motor Lublin
3 2
15.
Chełmianka Chełm
3 2
16.
Wisła Sandomierz
3 1
17.
Podlasie Biała P.
2 0.
18.
Jutrzenka
3 0.
Mecze

III LIGA

2019-08-18 17:00

Wisłoka

Wisłoka

4:1

1:0

MKS Podlasie

MKS
Podlasie

III LIGA

2019-08-24 17:00

Wisła Sandomierz

Wisła
Sandomierz

VS

Wisłoka

Wisłoka

Sponsorzy




















Statystyki reklamowe
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

Brak wiadomości. Może czas dodać własną?
Aktualnie online
Gości online: 4

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 472
Najnowszy użytkownik: Arturlo
Warto zaglądnąć
Biuro Podróży ANTURJA

MCARD - Produkcja kart plastikowych