Piast Tuczempy - Wisłoka Dębica 1:2 (0:1)
KLĄTWA ZDJĘTA - HISTORYCZNE ZWYCIĘSTWO WISŁOKI W TUCZEMPACH.

To co nie udało się jego poprzednikom, zrealizował w iście wysublimowany sposób. Trener Dariusz Kantor, bo o nim mowa, z pomocą swoich biało-zielonych żołnierzy skruszył mury twierdzy Tuczempy. Dębiczanie po raz pierwszy w historii bezpośrednich, wyjazdowych pojedynków z Piastem wywieźli 3 punkty z niezwykle niewygodnego terenu. Samo spotkanie możemy zakwalifikować do grona tych z wyższej półki. Nie zabrakło walki po obu stronach, goli, sytuacji podbramkowych, a emocje towarzyszyły nam do ostatnich minut tej konfrontacji.

Nastawieni na ciężką przeprawę - piłkarze Wisłoki - natychmiast ruszyli do ataku. Wykorzystując warunki atmosferyczne, w tym padający deszcz i nasiąkniętą murawę, goście stosunkowo szybko zdecydowali się na próby strzałów z dystansu. Już w 6. minucie po ładnym uderzeniu Dawida Sojdy, Grzegorz Żytniak był zmuszony do wykazania się gimnastycznymi zdolnościami, przenosząc futbolówkę ponad poprzeczkę. Po chwili krótko rozegrany rzut rożny i piłka kierowana do Krzysztofa Wrzoska, który strzelił jednak niecelnie. Piast odpowiadał błyskawicznymi wyjściami skrzydłami, co trzeba przyznać gospodarzom wychodziło całkiem zgrabnie. Po jednej z takich akcji podopieczni Dariusza Kantora znaleźli się w tarapatach. Aktywny tego dnia Jarosław Czernysz dograł w pole karne, gdzie podwójną szansę na pokonanie Dybskiego mieli Jakub Sroka i Hubert Wiącek. Ostatecznie strzały tych zawodników zostały wyblokowane. W kolejnym fragmencie meczu oba zespoły miały po kilka rzutów wolnych. Po stronie Wisłoki próby dośrodkowań w wykonaniu Damiana Łanuchy, a po stronie Piasta choćby atomowe uderzenie Damiana Demskiego, które jednak przeleciało nieco nad bramką golkipera "Biało-Zielonych". Kiedy wydawało się, że gra nieco ostygła i zanosi się na bezbramkowy remis do przerwy, do głosu doszedł duet Sojda-Lubera. Pierwszy z panów zacentrował idealnie w pole karne rywali, a drugi kapitalnym strzałem z powietrza zaskoczył Grzegorza Żytniaka oraz chyba wszystkich kibiców zgromadzonych na trybunach. Moglibyśmy się spierać, w jaki sposób Damian Lubera zdobył gola, szukając gdzieś pomiędzy nożycami, kombinerkami, półprzewrotką a wolejem, ale jedno jest pewne - przepis na tego typu bramki należy zdecydowanie do napastnika Wisłoki. Swego czasu Ricardo Quaresma czarował trivelą, może zatem popularny "Luber" wprowadzi na salony swoje firmowe zagranie.

Mając jednobramkową zaliczkę, podopieczni Dariusza Kantora nie mogli sobie pozwolić na chwilę dekoncentracji. Nie było to jednak łatwe, biorąc pod uwagę fakt, że piłkarze Piasta nie zamierzali odpuszczać i moment po wznowieniu gry rzucili się na rywali niczym wygłodniałe hieny na osamotnione gnu. Już przy pierwszej okazji gospodarze byli bliscy doprowadzenia do remisu, gdy po dośrodkowaniu z rzutu rożnego dosłownie o centymetry pomylił się strzelający głową Demski. Sytuacja ta zemściła się okrutnie kilka minut później, kiedy "Biało-Zieloni" na wzór Piasta przeprowadzili szybką kontrę. Dawid Sojda podał w tempo do wbiegającego w pole karne Łanuchy, a ten bardzo umiejętnie minął przeciwnika czekając jeszcze z nogami aż defensor gospodarzy będzie ratował się faulem. Sędzia Krystian Kołodziej bezapelacyjnie wskazał na "wapno", a rzut karny na gola zamienił oczywiście sam poszkodowany. Wisłoka prowadziła zatem 2:0, ale jak dobrze wiemy, niejeden ekspert wskazałby ten wynik jako najbardziej zdradliwy. I może coś w tym jest, bo po dobrym kwadransie w wykonaniu Piasta i serii różnego rodzaju wrzutek, ma jedną z nich nadziała się Paweł Remut. Obrońca Wisłoki niefortunnie skierował piłkę do własnej siatki, po czym w 65. minucie konfrontacji zrobiło się już tylko 2:1. Gospodarze mieli sporo czasu, a przede wszystkim ogromne chęci do tego, aby powalczyć o co najmniej remis. Kolejne minuty sprawiły, że gra zaostrzyła się, przez sędzia Kołodziej był zmuszony do częstszego sięgania po żółte kartki. Mimo, iż dębiczanie delikatnie cofnęli się na własną połowę, to właśnie oni mieli lepsze okazje do zamknięcia meczu, niż Piast do wyrównania. Najlepszych szans nie wykorzystali Damian Łanucha oraz Damian Bożek. W bliźniaczych akcjach Łani uderzył wprost w bramkarza Piasta, a Bożo podciął futbolówkę, lecz minimalnie się pomylił. Trzeba jednak zaznaczyć, że w przypadku zdobycia gola, pomocnik Wisłoki pomagał sobie w przyjęciu ręką. W samej końcówce niezmordowany Waldemar Jaroch (47 lat!) wskoczył do ataku gospodarzy i próbował zbierać górne piłki, od razu rozrzucając je do kolegów z drużyny. Na szczęście dla gości, "komety" na aferę nie przyniosły rezultatu. Dodatkowo w doliczonym czasie, przy wskazaniu sędziego asystenta, Krystian Kołodziej pokazał czerwoną kartkę Damianowi Demskiemu za niesportowe przewinienie bez piłki. Dębiczanie opanowali sytuację i utrzymali korzystny rezultat, odnosząc piąte zwycięstwo z rzędu.

Podopieczni Dariusza Kantora śrubują rekord nieprzegranych wyjazdów, a po spotkaniu w Tuczempach ich liczba wynosi już 21. Teraz "Biało-Zielonych" czeka pojedynek z Przełomem Besko, który z perspektywy pozostałych par 28. kolejki może okazać się kluczowy w kontekście walki o awans do 3. ligi. Liczymy zatem, ze nasi piłkarze wyjdą mocno skoncentrowani na mecz z teoretycznie dużo niżej notowanym rywalem. W Besko wygraliśmy 5:1, oby scenariusz na Park Arena był podobny :)

***

Piast Tuczempy - WISŁOKA DĘBICA 1:2 (0:1)
0:1 Lubera 43' (asysta Sojda)
0:2 Łanucha 49'- karny (wywalczył Łanucha)
1:2 Remut 65'- samobójcza

Sędzia: Krystian Kołodziej (Rzeszów)
Żółte kartki: Jurkowski, Sroka, Żytniak - Sojda, Zygmunt, Fedan, Bożek
Czerwona kartka: Demski

WISŁOKA: Dybski - Hus, Nabożny, Remut - Rębisz, Sojda (90' Król), Wrzosek (74' Pęcak), Fedan, Zygmunt (67' Sobczyk) - Łanucha - Lubera (77' Bożek).
Ozy dnia 05 maj 2019 · 0 komentarzy · 298 czytań ·Drukuj
Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Tabela Terminarz
Lp.
Klub
M Pkt
1.
WISŁOKA DĘBICA
28 63
2.
Izolator Boguchwała
28 57
3.
Polonia Przemyśl
28 54
4.
Wisłok Wiśniowa
28 53
5.
Ekoball Sanok
28 49
6.
Piast Tuczempy
28 43
7.
JKS Jarosław
28 41
8.
Karpaty Krosno
28 41
9.
KS Pilzno
28 40
10.
KS Wiązownica
28 38
11.
Błękitni Ropczyce
28 38
12.
Igloopol Dębica
28 38
13.
Korona Rzeszów
28 36
14.
Sokół Kolbuszowa Dolna
28 28
15.
Orzeł Przeworsk
28 27
16.
Sokół Nisko
28 24
17.
Przełom Besko
28 18
18.
Stal Gorzyce
28 16
Mecze

IV LIGA

2019-05-18 17:00

Orzeł Przeworsk

Orzeł
Przeworsk

0:2

0:0

Wisłoka

Wisłoka

Strzelcy

  • 0:1 Łanucha 69'
  • 0:2 Lubera 87'

IV LIGA

2019-05-26 17:00

Wiązownica

Wiązownica

VS

Wisłoka

Wisłoka

Sponsorzy



















Statystyki reklamowe
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

Brak wiadomości. Może czas dodać własną?
Aktualnie online
Gości online: 3

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 462
Najnowszy użytkownik: Piotrek
Warto zaglądnąć
Biuro Podróży ANTURJA

MCARD - Produkcja kart plastikowych