JKS Jarosław - Wisłoka Dębica 0:1 (0:0)
WYSZARPANE ZWYCIĘSTWO NA TRUDNYM TERENIE.

W ubiegłą sobotę Wisłoka wyszarpała zwycięstwo w Jarosławiu z miejscowym JKS-em, który od kilku miesięcy boryka się ze sporymi problemami finansowo-organizacyjnymi. Mimo iż większość ekspertów oraz bukmacherów skazywała gospodarzy na pożarcie, naszpikowana młodzieżowcami kadra potrafiła stawić solidny opór liderowi IV ligi podkarpackiej. Jak do tego doszło i co sprawiło, że Wisłoka nadal zajmuje 1. miejsce w tabeli?

Już na rozgrzewce piłkarzy Wisłoki spotkała miła niespodzianka, albowiem za "Biało-Zielonymi" nad San udała się spora, 280-osobowa grupa kibiców, która od samego początku aktywnie dopingowała swoich pupili. Drugą, mniej radosną nowiną, był fakt, iż gospodarze "zapomnieli" o walcowaniu murawy, przez co poziom zawodów znacznie się obniżył. Technicznie grająca drużyna nie miała praktycznie szans na przyspieszenie gry i rozwinięcie skrzydeł. W opublikowanym przez nas niedawno na facebook-u wycinku z meczu widać, że jedynie osoby z doktoratem potrafiły w jakimś stopniu brać odpowiednią poprawkę na pofałdowaną nawierzchnię stadionu JKS-u. Pozostawiając warunki atmosferyczne, a musimy jeszcze wspomnieć, że wiało jak na Kasprowym Wierchu, skupmy się stricte na dyspozycji obu zespołów jaką zaprezentowały w 18. serii gier.

Dębiczanie po ostrym strzelaniu w okresie przygotowawczym nie mieli łatwego wejścia w ligową rzeczywistość. Zaczęło się od kilku stałych fragmentów dla gospodarzy, z których na szczęście niewiele wynikło. Dopiero w 15. minucie podopieczni Dariusza Kantora oddali pierwszy strzał na bramkę rywali autorstwa Damiana Łanuchy. Popularny "Łanek" próbował swoich sił ze stałego fragmentu, jednak nieznacznie się pomylił. JKS prowadzony ponownie przez trenera Pawła Załogę (rozpoczął mecz w "11") bardzo szczelnie domykał defensywę, podręcznikowo przesuwając i broniąc całą drużyną na własnej połowie. Wisłoka miała w pierwszych 45 minutach jedną dobrą sytuację do objęcia prowadzenia, kiedy Tomasz Barycza uderzył mocno głową, a piłka ostemplowała poprzeczkę. Chwilę później Damian Bożek próbował wymusić rzut karny, efektownie upadając w polu karnym JKS-u, lecz sędzia Kołodziej nie nabrał się na te sztuczki, napominając gracza Wisłoki. Do przerwy nie oglądaliśmy goli, a sympatycy jarosławskiej drużyny z dumą spoglądali na swoich zawodników, wierząc w utrzymanie korzystnego wyniku do 90. minuty.

Po zmianie stron optyczna przewaga Wisłoka stawała się coraz bardziej wyraźna, jednak nie przekładało się to na konkrety. Sztab szkoleniowy dębickiego klubu postanowił zatem dokonać kilku roszad, w tym wymienić zawodników z kartkami. Na placu gry zameldował się między innymi Krzysztof Wrzosek, który miał za zadanie jakimś niekonwencjonalnym podaniem bądź strzałem z dystansu/rzutu wolnego przełamać impas. "Wrzosio" dosyć szybko został wywołany do tablicy, otrzymując prezent w postaci stałego fragmentu. Nie była to może wymarzona pozycja dla Krzyśka, ale ten uderzył całkiem nieźle, a futbolówka po rykoszecie poszybowała pół metra nad poprzeczką. Nie minęło 120 sekund, gdy Wisłoka ponownie zaatakowała zmęczonego rywala. Akcję zapoczątkował Łanucha, następnie holowniczym okazał się Rębisz, a po interwencji i wybiciu piłki spoza "16" przez defensora gospodarzy, Krzysztof Wrzosek bardzo przytomnie uderzył z przewrotki a'la Igor Angulo, wprawiając w euforię kibiców KSW. "Biało-Zieloni" wyszli w końcu na prowadzenie, którego nie oddali już do końca spotkania. Pierwsze wiosenne zwycięstwo Wisłoki, rodzone w bólach, stało się faktem. JKS pokazał z kolei ogromną ambicję i wolę walki, a postawa jarosławskich piłkarzy pozwala mieć nadzieję, że klub z taką tradycją będzie bił się o pozostanie w gronie czwartoligowców.

W niedzielę podopiecznych Dariusza Kantora czeka potyczka z Sokołem Nisko, który już kiedyś sprawił niespodziankę na Park Arena. Mamy nadzieję, że rozpędzająca się biało-zielona lokomotywa sprosta zadaniu i wyjdzie z tej potyczki zwycięsko.

***

JKS Jarosław - WISŁOKA DĘBICA 0:1 (0:0)
0:1 Wrzosek 69'

Żółte kartki: Nabożny, Bożek
Sędziował: Kołodziej (Rzeszów)
Widzów: 600 (w tym około 280 z Dębicy)

WISŁOKA: Dybski - Nabożny (62' Król) , Cabała, Hus - Bożek (60' Wrzosek) , Fedan, Łanucha, Sojda, Zygmunt (70' Sobczyk) - Barycza (90' Stypa), Rębisz.
Ozy dnia 09 marzec 2019 · 0 komentarzy · 618 czytań ·Drukuj
Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Tabela Terminarz
Lp.
Klub
M Pkt
1.
WISŁOKA DĘBICA
28 63
2.
Izolator Boguchwała
28 57
3.
Polonia Przemyśl
28 54
4.
Wisłok Wiśniowa
28 53
5.
Ekoball Sanok
28 49
6.
Piast Tuczempy
28 43
7.
JKS Jarosław
28 41
8.
Karpaty Krosno
28 41
9.
KS Pilzno
28 40
10.
KS Wiązownica
28 38
11.
Błękitni Ropczyce
28 38
12.
Igloopol Dębica
28 38
13.
Korona Rzeszów
28 36
14.
Sokół Kolbuszowa Dolna
28 28
15.
Orzeł Przeworsk
28 27
16.
Sokół Nisko
28 24
17.
Przełom Besko
28 18
18.
Stal Gorzyce
28 16
Mecze

IV LIGA

2019-05-18 17:00

Orzeł Przeworsk

Orzeł
Przeworsk

0:2

0:0

Wisłoka

Wisłoka

Strzelcy

  • 0:1 Łanucha 69'
  • 0:2 Lubera 87'

IV LIGA

2019-05-26 17:00

Wiązownica

Wiązownica

VS

Wisłoka

Wisłoka

Sponsorzy



















Statystyki reklamowe
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

Brak wiadomości. Może czas dodać własną?
Aktualnie online
Gości online: 2

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 462
Najnowszy użytkownik: Piotrek
Warto zaglądnąć
Biuro Podróży ANTURJA

MCARD - Produkcja kart plastikowych