Wisłoka Dębica X lat temu #5 - Unia Nowa Sarzyna 03/04
Sezon 2003/04 trwał na szczeblu IV ligi podkarpackiej w najlepsze, choć tutaj wypadałoby poczynić zastrzeżenie, iż nie wszyscy podzielali tę opinię. Wisłoka Dębica po 7. kolejkach okupowała 7. miejsce z 11 punktami na koncie. Bilans bramkowy 13-5 zawdzięczała m. in. dwóm ostatnim spotkaniom: wyjazdowej porażce 4:2 z Rafinerią/Czarnymi Jasło i zwycięstwu na Parkowej aż 7:0 z Syrenką Roźwienica.

W sobotę 6. września biało-zieloni udali się w stukilometrową podróż do Nowej Sarzyny, gdzie padła bramka, o której pamięta się do dziś. W trakcie meczu z tamtejszą Unią był ciepły dzień, słońce świeciło w obiektyw kamery, a dębiczanie atakowali...

Kris dnia 17 grudzień 2013 · 2 komentarze · 1952 czytań ·Drukuj
Komentarze
267
Bo dnia 19 grudzień 2013 13:08:27
Z Unią Nowa Sarzyna graliśmy do tej pory w lidze dziewiętnastokrotnie. Pierwsze siedem spotkań to mecze trzecioligowe. Pozostałe dwanaście było rozgrywane na boiskach czwartoligowych. Po zimowym połączeniu Wisłoki ze Stalą Dębica, wiosna 1962 roku wygraliśmy z Unią 2:1. Był to drugi mecz rundy, zatem to jest nasze pierwsze zwycięstwo po awansie do trzeciej ligi. Wszystkie bramki strzelili dębiczanie. Prowadziliśmy po strzale Borowskiego (35 min.). Wyrównanie padło po strzale samobójczym Książka (65 min.). Wynik meczu ustalił Krok w 85 minucie. Było to arcyważne zwycięstwo, bo myśmy nadal pozostali na XII – ostatnim miejscu, a oni byli na X. Myśmy się utrzymali, a oni najwyraźniej spadli, bo w następnym sezonie nie graliśmy razem. Po tej rocznej przerwie, jesienią 1963 roku, wygraliśmy 2:0. Byliśmy wiceliderami, a oni zajmowali XI pozycję. Obydwie bramki strzelił Jerzy Maślanka (40 i 68 min.). Wiosenny rewanż przegraliśmy 3:1. Dla nas gola zdobył na 2:1 Klisiewicz (55 min.). U nich wszystkie trzy strzelił Burdzy (11, 50 i 89 min.). To była niespodzianka, bo my byliśmy wiceliderami. Oni też zajmowali drugie miejsce, tyle że od końca. Następny raz zagraliśmy razem po 22 latach. W sezonie 1986/87 jesienią wygraliśmy 1:0. Wiosną wygraliśmy 0:1 dzięki bramce Jurka Ziary (64 min.). Nie pomogło nam to jednak utrzymać się w trzeciej lidze i na rok ją opuściliśmy. Po kolejnych dziewięciu latach przerwy, jesienią 1996 roku w Nowej Sarzynie, zremisowaliśmy 1:1. Przepięknego gola w 85 minucie dającego nam remis strzelił Mariusz Stalec. Podawał Krzysiek Podlasek. Mariusz, przewrotką z lewego narożnika pola karnego, trafił piłką w samo okienko bramki przeciwnika. Jedna z najpiękniejszych bramek, jakie w życiu widziałem, w wykonaniu piłkarza Wisłoki. W Dębicy prowadziliśmy 2:0 po strzałach Sławka Maika (23 min. rzut wolny) i Krzyśka Podlaska (33 rzut karny). Unia zdobyła jedyną bramkę w 60 minucie gry. Po pięcioletniej przerwie ponownie graliśmy razem. Niestety była to tylko czwarta liga. Jesienią 2002 roku strzał Krzyśka Królikowskiego (72 min.) dał nam skromne 1:0. Wiosną Łukasz Kobos (33 min.) i Juszkiewicz (87 min.) zapewnili nam sukces 0:2. Jesienią 2003 roku w Nowej Sarzynie odbył się kuriozalny mecz. Po bramkach Krzyśka Królikowskiego (41 min.) i Saletnika (52 min.) wygrywaliśmy 0:2. Wynik utrzymywał się do 82 minuty. Wtedy sarzynianie strzelili pierwszego gola. Nasz obrońca, Bogdan Pieniążek ujrzał czerwony kartonik. Sędzia przedłużał mecz. W 97 minucie podyktował rzut wolny z połowy gospodarzy. Do linii środkowej było ok. pół metra. Bramkarz Unii wykonał go perfekcyjnie i przelogował naszego golkipera. Zawody zakończyły się remisem 2:2. Wiosną, już z nowym trenerem Mirkiem Kalitą, wygraliśmy 4:0. Na listę strzelców wpisali się Mariusz Stalec (10 min.), Mirek Kalita (48 i 72 min.) i Saletnik (62 min.). Jesienią 2004 roku przegraliśmy 1:0. Gol padł w 4 minucie wprost z rzutu rożnego. Wiosną wygraliśmy 2:1. Celne strzały oddali Krzysiek Bizoń (38 min.) i Mariusz Stalec (40 min.). Nie pomogło nam to jednak wygrać rywalizację o awans ze Stalą Sanok. W następnym sezonie, jesienią 2005 roku, wygraliśmy 2:0. Zwycięstwo świętowaliśmy dzięki celnym strzałom Darka Kantora (40 min. rzut karny) i Damiana Mądro (60 min.). Wiosenny rewanż zakończony remisem 1:1 (Grzesiek Misiura 22 min.) o mały włos nie wpłynął negatywnie na wynik naszej walki o mistrzostwo rozgrywek i awans. Po dwóch sezonach w trzeciej lidze i naszym spadku kolejne dwa mecze z nimi kończą się remisami: jesienią 2008 w Nowej Sarzynie 0:0 i 1:1 wiosną w Dębicy. Następny mecz jesienią 2009 roku wygrywamy 2:1 (pierwszy mecz rundy). Wiosenna wyjazdowa porażka 2:1 przyczynia się do naszego spadku do niższej piątej klasy rozgrywkowej.
Podsumowując: 19 meczów, 11 zwycięstw, 5 remisów, 3 porażki, gole 28:15.
682
fla-H dnia 22 grudzień 2013 18:44:00
Szlag mnie trafia na sędziów którzy tak holują i przeciagają mecz byle ich faworytom udało się jeszcze coś strzelić ;/
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Tabela Terminarz
Lp.
Klub
M Pkt
Mecze

IV LIGA

2019-06-15 17:00

Wisłoka

Wisłoka

6:0

0:0

Stal Gorzyce

Stal
Gorzyce

III LIGA

2019-09-01 17:00

Wisłoka

Wisłoka

VS

Wisłoka

Wisłoka

Sponsorzy



















Statystyki reklamowe
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

Brak wiadomości. Może czas dodać własną?
Aktualnie online
Gości online: 2

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 466
Najnowszy użytkownik: Stary KaeS
Warto zaglądnąć
Biuro Podróży ANTURJA

MCARD - Produkcja kart plastikowych