Wiesław „Grzybek” Bielatowicz
Wiesław Bielatowicz

Wiesław „Grzybek” Bielatowicz (1965-2005)

Przebieg Kariery

6 czerwca 1965 roku na świat przyszedł Wiesław Bielatowicz. Od najmłodszych lat wykazywał się zdolnościami piłkarskimi. Kochał piłkę i potrafił z nią zrobić wszystko. Bardzo często po lekcjach z kolegami grywał na boisku w parku Jordanowskim. Pewnego dnia został zauważony przez trenera „Wisłoki”, który zaproponował mu trenowanie, gdyż prowadzili wtedy nabór do szkółki piłkarskiej. Wiesław miał wtedy 9 lat i musiał zdobyć zgodę rodziców. Wiedział, że rodzice nie wyrażą zgody, więc sam postanowił podrobić podpis. Trenerzy byli bardzo zadowoleni z młodego wychowanka, wróżyli mu piękną, długą i owocną karierę. Dla niego liczyła się tylko piłka, treningi i mecze. Będąc juniorem grał w kadrze tarnowskiej. Był świetnie zapowiadającym się piłkarzem. W „Wisłoce” trenował ze swoim starszym bratem Andrzejem. W wieku 17 lat debiutował w drużynie seniorów „Wisłoki Dębica”. Dla tak młodego zawodnika było to niesamowite wydarzenie i powód do dumy. Później już na stałe zagościł w pierwszym składzie zespołu Dębickiej Wisłoki. Grał w II, III i IV lidze, reprezentował Biało - Zielonych przez 12 lat, będąc kapitanem zespołu. Jednym z najważniejszych momentów w karierze piłkarskiej „Grzybka” był mecz o Puchar Polski, rozegrany w 1988 roku z ówczesnym mistrzem polski - Górnikiem Zabrze naszpikowanym reprezentantami kraju. Niestety, spotkanie zakończyło się przegraną gospodarzy w rzutach karnych 4:5. Pseudonim „Grzybek” wiąże się z niskim wzrostem Wiesława, gdyż był najniższym zawodnikiem. W 1994 roku odszedł z „Wisłoki”. Po „Wisłoce” rozpoczął grę w Karpatach Krosno, grał tam jeden sezon. Później zaczął grać w Błękitnych Ropczyce w latach 95/96, zdobył wtedy mistrzostwo klasy okręgowej. Następnie do 1998 roku był zawodnikiem Team’u Przecław. W między czasie został trenerem młodzieży Dębickiej Wisłoki - trenował juniorów. Kochał pracę z młodzieżą. Był dumny, gdy osiągali sukcesy. Jego system to „AW” - Aby Wygrać! Uczył, że nie ważny jest wynik, ale ważna jest gra. Był wzorem do naśladowania - młodzież go uwielbiała. Kolejno w 2002 roku zajął się trenerką i grą w Maxpol’u Wiewiórka w A klasie. Był tak zwanym grającym trenerem. Następnie dostał propozycje trenowania i gry w drużynie Pogórza Wielopola Skrzyńskiego. Był w tym klubie tylko pół sezonu. Zaczął, ale nie skończył... Również w „Wisłoce” rozpoczął trenowanie rocznika 91, którego również nie doprowadził do końca... W między czasie grywał na turniejach „Old Boys Cup”, brał również udział w turniejach halowych firm dębickich. Był oddanym i wiernym kibicem Wisłoki. Zawsze starał się być na każdym meczu. Był również jednym z pomysłodawców, a później członkiem Stowarzyszenia „NASZ KS”. Był wielkim kolekcjonerem odznak, pamiątek i gadżetów związanych z piłką nożną. Zarówno na boisku jak i w życiu zawsze walczył do końca, nigdy się nie poddawał, nic nigdy nie potrafiło go zniechęcić. Piłka była zawsze na pierwszym miejscu. Najważniejsza! Zawsze powtarzał, że dla niego mecz przegrany do przerwy 4:0 nie jest do końca przesądzony, potrafił tak zmobilizować drużynę i wygrać 5:4. Potrafił żartować, zawsze i wszędzie się śpieszył, żył w biegu - żył chwilą. Wszędzie go było pełno. Zawsze uśmiechnięty i wesoły, wychodził z założenia, że wszystko jakoś się ułoży i będzie dobrze. Zarażał uśmiechem i dobrocią. Nigdy nikomu nie potrafił odmówić jakiejkolwiek pomocy. Jego życie było piękne, szczęśliwe i spełnione, gdyż robił to co kochał. Sport wypełniał całe jego życie. Wspaniały piłkarz, trener, a co najważniejsze wspaniała głowa rodziny - mąż i tatuś. Niestety, 30 października 2005 roku jego kariera sportowa i życie zostało brutalnie przerwane. Zmarł w wieku 40 lat nagle i niespodziewanie... Jego ostatnim a zarazem najważniejszym meczem była walka o życie. Walczył do końca, chociaż z góry był przegrany. Wygrał, bo się nie poddał. Nigdy go nie zapomnimy. Zawsze będzie w naszej pamięci.

Grzybuś zawsze był, jest i będzie najlepszy.

P.S. Wszystkie wiadomości mam od mamy.
Podziękowania kierujemy do Grzegorza Cyboronia za dostarczenie materiałów.

Wiesław Bielatowicz Wiesław Bielatowicz Wiesław Bielatowicz Wiesław Bielatowicz Wiesław Bielatowicz Wiesław Bielatowicz Wiesław Bielatowicz Wiesław Bielatowicz Wiesław Bielatowicz Wiesław Bielatowicz Wiesław Bielatowicz Wiesław Bielatowicz Wiesław Bielatowicz Wiesław Bielatowicz Wiesław Bielatowicz Wiesław Bielatowicz Wiesław Bielatowicz
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Tabela Terminarz
Lp.
Klub
M Pkt
1.
WISŁOKA DĘBICA
17 36
2.
Polonia Przemyśl
17 36
3.
Izolator Boguchwała
17 34
4.
Ekoball Sanok
17 33
5.
Wisłok Wiśniowa
17 32
6.
Rzemieślnik Pilzno
17 30
7.
Karpaty Krosno
17 29
8.
Piast Tuczempy
17 28
9.
Igloopol Dębica
17 26
10.
JKS Jarosław
17 25
11.
Sokół Kolbuszowa Dolna
17 21
12.
KS Wiązownica
17 21
13.
Błękitni Ropczyce
17 20
14.
Orzeł Przeworsk
17 18
15.
Przełom Besko
17 12
16.
Stal Gorzyce
17 12
17.
Sokół Nisko
17 10
18.
Korona Rzeszów
17 6
Mecze

IV LIGA

2018-11-17 13:00 | Relacja

Stal Gorzyce

Stal
Gorzyce

1:2

1:1

Wisłoka

Wisłoka

Strzelcy

  • 1:1 Lubera 16'
  • 1:2 Lubera 78'

IV LIGA

2019-03-15

JKS Jarosław

JKS
Jarosław

VS

Wisłoka

Wisłoka

Sponsorzy


















Statystyki reklamowe
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

Brak wiadomości. Może czas dodać własną?
Aktualnie online
Gości online: 3

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 455
Najnowszy użytkownik: Doni
Warto zaglądnąć
Biuro Podróży ANTURJA

MCARD - Produkcja kart plastikowych