29
wrz
13 PAŹDZIERNIKA MECZ WI...
UWAGA! MEGAHIT NA PARKOWEJ! GÓRNIK ZABRZE PRZYJEŻDŻA DO DĘBICY!

Po licznych próbach oraz długich pertraktacjach prezesowi Radosławowi Garlewskiemu udało się w końcu zrealizować jedno z największych marzeń biało-zielonych kibiców. Już teraz możemy stwierdzić, iż 13 dzień października stanie się prawdziwym świętem...
Wisłoka Dębica - KS Wiązownica 2:1 (1:1)
ZWYCIĘSTWO WISŁOKI NA PARK ARENA PO PONAD 40-DNIOWYM POŚCIE.

Wisłoka Dębica wygrała u siebie z KS-em Wiązownica 2:1 (1:1) w meczu 33. kolejki IV ligi podkarpackiej. Bramki dla "Biało-Zielonych" w ostatnim spotkaniu przed własną publicznością zdobyli Kamil Żuchowicz oraz Damian Łanucha. Gola dla gości uzyskał...Hubert Król, który wstrzelił piłkę do własnej siatki przy próbie wybicia jej z linii bramkowej.

Zawody poprzedziła minuta ciszy poświęcona zmarłemu niedawno Andrzejowi Holliemu, który w latach 70-tych i 80-tych bronił barw Wisłoki przez blisko 10 lat. Po chwili sędzia Rafał Sawicki rozpoczął pojedynek, a my nastawialiśmy się na godne pożegnanie rundy wiosennej na Parkowej 1 ze strony "Biało-Zielonych". Dodajmy jeszcze, że trener Dariusz Kantor miał do dyspozycji mocno przetrzebioną kadrę (Nabożny, Król, Konik - kontuzje, Ślęczka - kartki, Nowak - wyjazd na AMP), z pięcioma zawodnikami na ławce rezerwowych.

Piłkarze Wisłoki przyzwyczaili nas już do ospałych, monotonnych początków spotkań (zwłaszcza u siebie) i stopniowego rozkręcania się w miarę upływu czasu. Tym razem kibice zgromadzeni na Park Arena nie byli skazani na nudę, bowiem już w 3. minucie padła pierwsza bramka, a jej autorem został Hubert Król. No właśnie, wszystko byłoby piękne w tym stwierdzeniu, gdyby nie fakt, iż Królik ustrzelił "swojaka" przy próbie ratowania zespołu przed utratą gola. Gospodarzom potrzebny był co najmniej kwadrans, aby wybudzić się z letargu i nawiązać walkę z bardzo dobrze dysponowaną Wiązownicą. Zespołem, który bez kompleksów przyjechał do Dębicy, i jako jeden z nielicznych chciał grać piłką. "Biało-Zieloni" szarpnęli kilka razy za sprawą Kacpra Maika i Damiana Łanuchy, ale akcje przygotowane przez Wisłokę mówiąc kolokwialnie - dupy nie urywały. Dopiero w 44. minucie podopieczni Dariusza Kantora doprowadzili do wyrównania. Stało się to za sprawą przebłysku Łaniego i jego świetnego, prostopadłego podania do Kamila Żuchowicza. Żuchu umiejętnie trzymał linię spalonego, po czym pewnym strzałem umieścił futbolówkę w siatce Bartłomieja Michałowicza. To pierwsze trafienie Kamila w barwach Wisłoki, na które musieliśmy czekać aż do przedostatniej kolejki ligowej, ale jak się okazało, było warto.

Druga połowa zostanie przez nas zapamiętana głównie ze względu na dwie trudne do oceny dla sędziego na żywo sytuacje. Co ciekawe, trójka arbitrów wraz z obserwatorem poprosiła nas tuż po zakończeniu spotkania o zgranie materiału wideo w celu szybkiego upewnienia się o słuszności podjętych decyzji. Po wnikliwej analizie usłyszeliśmy i w zasadzie mogliśmy się przekonać, iż nie były one tak kontrowersyjne, jak wyglądało to z trybun. Pierwsza sprawdzana sytuacja miała miejsce w 58. minucie i dotyczyła rajdu Szymona Gwiazdy, który w pewnym momencie padł w polu karnym Wiązownicy niczym rażony piorunem. Z początku wydawało się, że karny jest ewidentny, lecz sędzia Sawicki odgwizdał "symulkę" napastnika Wisłoki. Oglądając powtórki, możemy zauważyć kontakt Łukasza Gwoździa z plecami Szymka (obie ręce), no i domniemać jedynie, iż obrońca gości nadepnął delikatnie na pięty 19-latka. Dziwić może również fakt, że świetnie utrzymujący się na nogach Gwiazda, mając czystą przestrzeń, wywrócił się kilka metrów przed bramkarzem. Sytuacja niełatwa do oceny na żywo, lecz można także przychylić się do decyzji arbitra i uznać, że Szymon dodał dużo od siebie. "Biało-Zieloni" nakręceni takim obrotem spraw szybko przejęli inicjatywę i zaczęli dyktować warunki gry. Akcji ofensywnych mieliśmy co prawda jak na lekarstwo, ale kilka strzałów z dystansu, jak choćby próby Damiana Pęcaka czy Damiana Łanuchy, wartych odnotowania. Wiązownica stosowała twarde środki, starając się przecinać wszystkie elementy przyspieszenia gospodarzy. Oczywiście wyróżniającą się postacią w barwach gości był grający trener, Walerij Sokolenko, który swoim atomowym uderzeniem potrafi w przeszłości siać spustoszenie w liniach obrony niejednego solidnego klubu. Dochodzimy do 82. minuty i drugiej kontrowersyjnej sytuacji, gdzie tym razem sędzia Rafał Sawicki decyduje się wskazać na wapno. Jak do tego doszło? Damian Łanucha zagrał "w uliczkę" do Kacpra Maika, a ten w swoim stylu wrył się pomiędzy dwóch rywali jak dzik w żołędzie. Majca zrobił to na tyle umiejętnie, że zaabsorbował uwagę Sokolenki, który niepotrzebnie nabiegał na pomocnika Wisłoki, wytrącając go z równowagi. To właśnie ten fragment został zinterpretowany przez arbitrów jako przewinienie kwalifikujące się do podyktowania rzutu karnego. Kolejna ciężka do podjęcia w ułamku sekundy sytuacja, a przecież należy nadmienić, że sędzia z Tarnobrzega jest specjalistą od tego typu zdarzeń. Co nie przyjedzie chłop na Parkową 1, to na dzień dobry dostaje nietuzinkowy repertuar zagrań do rozkminienia...Po tym jak Damian Łanucha pewnie egzekwował "jedenastkę" Wisłoka była już o krok od zwycięstwa...o krok od katastrofy był również Kamil Dybski. W 95. minucie Kacper Rop dorzucał piłkę z własnej połowy, szukając takiego typowego zagrania na aferę. W tym momencie bramkarz Wisłoki wyszedł na 10. metr żeby złapać futbolówkę, ale ta wytrąciła mu się z rąk, podobnie jak Lorisowi Kariusowi w finale Ligi Mistrzów. Kiedy wszyscy kibice widzieli już piłkę w siatce, ta spadła tuż obok słupka, wychodząc na rzut rożny....Takiej ulgi nie czuliśmy już dawno, a i Kamilowi na pewno spadło ciśnienie. Mecz zakończył się ostatecznie zwycięstwem "Biało-Zielonych", którzy na wygraną u siebie czekali dokładnie 47 dni.

****

WISŁOKA DĘBICA - KS Wiązownica 2:1 (1:1)


0:1 Król 3' (samobójcza)
1:1 Żuchowicz 44' (asysta Łanucha)
2:1 Łanucha 83' - karny (wywalczył Maik)

WISŁOKA: Dybski - Król, Tubek, Fedan - Bożek (75' Fryz), Pęcak, Motyka, Gwiazda (86' Paterak) - Maik (90' Bida), Łanucha - Żuchowicz (83' Szewczyk).

Sędziował: Rafał Sawicki (Tarnobrzeg)
Żółte kartki: Łanucha, Gwiazda.
Widzów: 450
Ozy dnia 10 czerwiec 2018 · 0 komentarzy · 351 czytań ·Drukuj
Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Tabela Terminarz
Lp.
Klub
M Pkt
1.
Polonia Przemyśl
12 29
2.
Izolator Boguchwała
12 26
3.
WISŁOKA DĘBICA
12 25
4.
Ekoball Sanok
12 23
5.
Piast Tuczempy
12 22
6.
Wisłok Wiśniowa
12 22
7.
Rzemieślnik Pilzno
12 22
8.
KS Wiązownica
12 21
9.
JKS Jarosław
12 20
10.
Igloopol Dębica
12 16
11.
Karpaty Krosno
12 16
12.
Orzeł Przeworsk
12 12
13.
Stal Gorzyce
12 11
14.
Sokół Nisko
12 10
15.
Błękitni Ropczyce
12 8
16.
Sokół Kolbuszowa Dolna
12 8
17.
Przełom Besko
12 6
18.
Korona Rzeszów
12 15
Mecze

IV LIGA

2018-09-10 15:30 | Relacja

Wisłoka

Wisłoka

3:0

0:0

Orzeł Przeworsk

Orzeł
Przeworsk

IV LIGA

2018-10-20 15:00

Wisłoka

Wisłoka

VS

Wiązownica

Wiązownica

Sponsorzy


















Statystyki reklamowe
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

Brak wiadomości. Może czas dodać własną?
Aktualnie online
Gości online: 3

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 452
Najnowszy użytkownik: maciekwd
Warto zaglądnąć
Biuro Podróży ANTURJA

MCARD - Produkcja kart plastikowych