Wisłoka Dębica - KS Wiązownica 2:1 (1:1)
ZWYCIĘSTWO WISŁOKI NA PARK ARENA PO PONAD 40-DNIOWYM POŚCIE.

Wisłoka Dębica wygrała u siebie z KS-em Wiązownica 2:1 (1:1) w meczu 33. kolejki IV ligi podkarpackiej. Bramki dla "Biało-Zielonych" w ostatnim spotkaniu przed własną publicznością zdobyli Kamil Żuchowicz oraz Damian Łanucha. Gola dla gości uzyskał...Hubert Król, który wstrzelił piłkę do własnej siatki przy próbie wybicia jej z linii bramkowej.

Zawody poprzedziła minuta ciszy poświęcona zmarłemu niedawno Andrzejowi Holliemu, który w latach 70-tych i 80-tych bronił barw Wisłoki przez blisko 10 lat. Po chwili sędzia Rafał Sawicki rozpoczął pojedynek, a my nastawialiśmy się na godne pożegnanie rundy wiosennej na Parkowej 1 ze strony "Biało-Zielonych". Dodajmy jeszcze, że trener Dariusz Kantor miał do dyspozycji mocno przetrzebioną kadrę (Nabożny, Król, Konik - kontuzje, Ślęczka - kartki, Nowak - wyjazd na AMP), z pięcioma zawodnikami na ławce rezerwowych.

Piłkarze Wisłoki przyzwyczaili nas już do ospałych, monotonnych początków spotkań (zwłaszcza u siebie) i stopniowego rozkręcania się w miarę upływu czasu. Tym razem kibice zgromadzeni na Park Arena nie byli skazani na nudę, bowiem już w 3. minucie padła pierwsza bramka, a jej autorem został Hubert Król. No właśnie, wszystko byłoby piękne w tym stwierdzeniu, gdyby nie fakt, iż Królik ustrzelił "swojaka" przy próbie ratowania zespołu przed utratą gola. Gospodarzom potrzebny był co najmniej kwadrans, aby wybudzić się z letargu i nawiązać walkę z bardzo dobrze dysponowaną Wiązownicą. Zespołem, który bez kompleksów przyjechał do Dębicy, i jako jeden z nielicznych chciał grać piłką. "Biało-Zieloni" szarpnęli kilka razy za sprawą Kacpra Maika i Damiana Łanuchy, ale akcje przygotowane przez Wisłokę mówiąc kolokwialnie - dupy nie urywały. Dopiero w 44. minucie podopieczni Dariusza Kantora doprowadzili do wyrównania. Stało się to za sprawą przebłysku Łaniego i jego świetnego, prostopadłego podania do Kamila Żuchowicza. Żuchu umiejętnie trzymał linię spalonego, po czym pewnym strzałem umieścił futbolówkę w siatce Bartłomieja Michałowicza. To pierwsze trafienie Kamila w barwach Wisłoki, na które musieliśmy czekać aż do przedostatniej kolejki ligowej, ale jak się okazało, było warto.

Druga połowa zostanie przez nas zapamiętana głównie ze względu na dwie trudne do oceny dla sędziego na żywo sytuacje. Co ciekawe, trójka arbitrów wraz z obserwatorem poprosiła nas tuż po zakończeniu spotkania o zgranie materiału wideo w celu szybkiego upewnienia się o słuszności podjętych decyzji. Po wnikliwej analizie usłyszeliśmy i w zasadzie mogliśmy się przekonać, iż nie były one tak kontrowersyjne, jak wyglądało to z trybun. Pierwsza sprawdzana sytuacja miała miejsce w 58. minucie i dotyczyła rajdu Szymona Gwiazdy, który w pewnym momencie padł w polu karnym Wiązownicy niczym rażony piorunem. Z początku wydawało się, że karny jest ewidentny, lecz sędzia Sawicki odgwizdał "symulkę" napastnika Wisłoki. Oglądając powtórki, możemy zauważyć kontakt Łukasza Gwoździa z plecami Szymka (obie ręce), no i domniemać jedynie, iż obrońca gości nadepnął delikatnie na pięty 19-latka. Dziwić może również fakt, że świetnie utrzymujący się na nogach Gwiazda, mając czystą przestrzeń, wywrócił się kilka metrów przed bramkarzem. Sytuacja niełatwa do oceny na żywo, lecz można także przychylić się do decyzji arbitra i uznać, że Szymon dodał dużo od siebie. "Biało-Zieloni" nakręceni takim obrotem spraw szybko przejęli inicjatywę i zaczęli dyktować warunki gry. Akcji ofensywnych mieliśmy co prawda jak na lekarstwo, ale kilka strzałów z dystansu, jak choćby próby Damiana Pęcaka czy Damiana Łanuchy, wartych odnotowania. Wiązownica stosowała twarde środki, starając się przecinać wszystkie elementy przyspieszenia gospodarzy. Oczywiście wyróżniającą się postacią w barwach gości był grający trener, Walerij Sokolenko, który swoim atomowym uderzeniem potrafi w przeszłości siać spustoszenie w liniach obrony niejednego solidnego klubu. Dochodzimy do 82. minuty i drugiej kontrowersyjnej sytuacji, gdzie tym razem sędzia Rafał Sawicki decyduje się wskazać na wapno. Jak do tego doszło? Damian Łanucha zagrał "w uliczkę" do Kacpra Maika, a ten w swoim stylu wrył się pomiędzy dwóch rywali jak dzik w żołędzie. Majca zrobił to na tyle umiejętnie, że zaabsorbował uwagę Sokolenki, który niepotrzebnie nabiegał na pomocnika Wisłoki, wytrącając go z równowagi. To właśnie ten fragment został zinterpretowany przez arbitrów jako przewinienie kwalifikujące się do podyktowania rzutu karnego. Kolejna ciężka do podjęcia w ułamku sekundy sytuacja, a przecież należy nadmienić, że sędzia z Tarnobrzega jest specjalistą od tego typu zdarzeń. Co nie przyjedzie chłop na Parkową 1, to na dzień dobry dostaje nietuzinkowy repertuar zagrań do rozkminienia...Po tym jak Damian Łanucha pewnie egzekwował "jedenastkę" Wisłoka była już o krok od zwycięstwa...o krok od katastrofy był również Kamil Dybski. W 95. minucie Kacper Rop dorzucał piłkę z własnej połowy, szukając takiego typowego zagrania na aferę. W tym momencie bramkarz Wisłoki wyszedł na 10. metr żeby złapać futbolówkę, ale ta wytrąciła mu się z rąk, podobnie jak Lorisowi Kariusowi w finale Ligi Mistrzów. Kiedy wszyscy kibice widzieli już piłkę w siatce, ta spadła tuż obok słupka, wychodząc na rzut rożny....Takiej ulgi nie czuliśmy już dawno, a i Kamilowi na pewno spadło ciśnienie. Mecz zakończył się ostatecznie zwycięstwem "Biało-Zielonych", którzy na wygraną u siebie czekali dokładnie 47 dni.

****

WISŁOKA DĘBICA - KS Wiązownica 2:1 (1:1)


0:1 Król 3' (samobójcza)
1:1 Żuchowicz 44' (asysta Łanucha)
2:1 Łanucha 83' - karny (wywalczył Maik)

WISŁOKA: Dybski - Król, Tubek, Fedan - Bożek (75' Fryz), Pęcak, Motyka, Gwiazda (86' Paterak) - Maik (90' Bida), Łanucha - Żuchowicz (83' Szewczyk).

Sędziował: Rafał Sawicki (Tarnobrzeg)
Żółte kartki: Łanucha, Gwiazda.
Widzów: 450
Ozy dnia 10 czerwiec 2018 · 0 komentarzy · 392 czytań ·Drukuj
Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Tabela Terminarz
Lp.
Klub
M Pkt
1.
WISŁOKA DĘBICA
17 36
2.
Polonia Przemyśl
17 36
3.
Izolator Boguchwała
17 34
4.
Ekoball Sanok
17 33
5.
Wisłok Wiśniowa
17 32
6.
Rzemieślnik Pilzno
17 30
7.
Karpaty Krosno
17 29
8.
Piast Tuczempy
17 28
9.
Igloopol Dębica
17 26
10.
JKS Jarosław
17 25
11.
Sokół Kolbuszowa Dolna
17 21
12.
KS Wiązownica
17 21
13.
Błękitni Ropczyce
17 20
14.
Orzeł Przeworsk
17 18
15.
Przełom Besko
17 12
16.
Stal Gorzyce
17 12
17.
Sokół Nisko
17 10
18.
Korona Rzeszów
17 6
Mecze

IV LIGA

2018-11-17 13:00 | Relacja

Stal Gorzyce

Stal
Gorzyce

1:2

1:1

Wisłoka

Wisłoka

Strzelcy

  • 1:1 Lubera 16'
  • 1:2 Lubera 78'

IV LIGA

2019-03-15

JKS Jarosław

JKS
Jarosław

VS

Wisłoka

Wisłoka

Sponsorzy


















Statystyki reklamowe
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

Brak wiadomości. Może czas dodać własną?
Aktualnie online
Gości online: 3

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 455
Najnowszy użytkownik: Doni
Warto zaglądnąć
Biuro Podróży ANTURJA

MCARD - Produkcja kart plastikowych