29
wrz
13 PAŹDZIERNIKA MECZ WI...
UWAGA! MEGAHIT NA PARKOWEJ! GÓRNIK ZABRZE PRZYJEŻDŻA DO DĘBICY!

Po licznych próbach oraz długich pertraktacjach prezesowi Radosławowi Garlewskiemu udało się w końcu zrealizować jedno z największych marzeń biało-zielonych kibiców. Już teraz możemy stwierdzić, iż 13 dzień października stanie się prawdziwym świętem...
Rzemieślnik Pilzno - Wisłoka Dębica 0:4 (0:0)
PILZNEŃSKA MASAKRA PIŁĄ DĘBICKĄ.

Wisłoka Dębica rozgromiła na wyjeździe Rzemieślnika Pilzno 4:0 (0:0) w meczu 32. kolejki IV ligi podkarpackiej. Bramki dla "Biało-Zielonych" zdobyli Adrian Nowak x2, Damian Pęcak oraz Jakub Szewczyk. Dzięki tej wygranej podopieczni Dariusza Kantora awansowali na 4. miejsce w ligowej tabeli.

Takiego rozstrzygnięcia, takiego wyniku, a zwłaszcza przebiegu spotkania w oddalonym o 12 kilometrów Pilźnie nie spodziewali się nawet najstarsi Górale. Wisłoka w iście wyrafinowany sposób zdemolowała zespół z krainy szynki i golonki, strzelając aż 4 gole, co przełożyło się na najwyższe wyjazdowe zwycięstwo "Biało-Zielonych" w tym sezonie IV ligi podkarpackiej. Podczas meczu na pilzneńskim San Siro kibice nie mieli prawa się nudzić, gdyż byliśmy świadkami wielu ciekawych sytuacji, nie tylko bramkowych. Gdybyśmy mieli wypunktować najważniejsze fragmenty oraz spostrzeżenia i nadać relacji podtytuły, to znalazłyby się w niej takie hasła jak:

- Cichy bohater Dybski
- Menopauza Szewczyka wyleczona
- Dominik Paul "Babol"
- Królewicz Nowak i 11 krasnoludków
- Pechowiec Majcyk

Spotkanie rozpoczęło się od wielkiego babola i to nie ze strony piłkarzy Wisłoki, a sędziego Dominika Paula oraz jego asystenta. W 12. minucie arbiter z Nowej Sarzyny zdecydował się na podyktowanie rzutu karnego za wślizg Sebastiana Fedana w nogi przeciwnika. Decyzja o przewinieniu była jak najbardziej słuszna, tyle, że.... faul miał miejsce jeszcze przed "16" dębickiego zespołu. Na szczęście dla Wisłoki oraz ogólnie dla oczyszczenia atmosfery po tej kontrowersji Kamil Dybski obronił strzał Konrada Frysia z 11 metrów. Na tym nie skończyła się jednak rola dębickiego Ter Stegena w tym pojedynku. W niedalekim czasie bramkarz "Biało-Zielonych" popisał się kilkoma świetnymi interwencjami, parując między innymi futbolówkę po uderzeniu Dawida Floriana z rzutu wolnego czy też wykazując się refleksem przy stałych fragmentach gry. Do około 35. minuty Rzemieślnik miał optyczną przewagę, natomiast Wisłoka spokojnie czekała na swoją szansę. Takowa przydarzyła się w samej końcówce, kiedy to Bartłomiej Motyka zagrał prostopadle do znakomicie wychodzącego Kamila Żuchowicza, a ten zrobił wszystko w sposób podręcznikowy, lecz w fazie finalizacji minimalnie się pomylił. Do przerwy remis z delikatnym wskazaniem na gospodarzy, choć ostatni kwadrans połowy mógł sugerować nam to, że Wisłoka powoli budzi się z letargu i po przerwie powinna wyglądać znacznie lepiej.

Początek drugiej połowy okazał się niezwykle pechowy dla Kacpra Maika, który już po kilku minutach musiał opuścić boisko. Pomocnik Wisłoki wyprowadzał akcję ofensywną gości, ale niefortunnie zaplątał się w dryblingu przy asyście jednego z zawodników Rzemieślnika, po czym upadł na murawę z wyprostowanym łokciem (na szczęście tylko stłuczenie). Wszystko to na 2 dni przed wyjazdem na testy do Siarki Tarnobrzeg, które jednak zaliczył wzorowo, otrzymawszy same pochwały od sztabu drugoligowego klubu. Wracając do meczu... po małej wymianie ciosów i kilku strzałach z dystansu po jednej i drugiej stronie, w 59.minucie mieliśmy kolejną mega kontrowersyjną sytuację. Mianowicie, Hubert Król nastrzelił rękę Konrada Frysia w polu karnym Rzemieślnika. Odległość bliska, lecz sposób ułożenia kończyn górnych u zawodnika z Pilzna nienaturalny, niczym do siatkarskiego bloku - decyzja powinna być jedna - rzut karny. Dziwić może również fakt, iż sędzia Dominik Paul trzymał już gwizdek w ustach, ale nie zdecydował się go użyć - może niepotrzebnie sugerując się niezdecydowaniem liniowego. Po drugim klopsie arbitrów piłkarze Wisłoki postanowili wziąć sprawy w swoje ręce i przejąć inicjatywę. Na efekty nie trzeba było czekać długo, gdyż dosłownie kilkadziesiąt sekund później podopieczni Dariusza Kantora mogli cieszyć się z objęcia prowadzenia. Kamil Żuchowicz wbijał piłkę z prawego sektora, Adrian Nowak w magiczny sposób przedłużył do Damiana Pęcaka, a kapitan w swoim stylu, czyli dosyć tajniacko wpakował ją do siatki Rzemiosła. Gospodarze byli bliscy natychmiastowej odpowiedzi, kiedy Tomasz Barycza na wślizgu wykańczał akcję swojej drużyny i pomylił się o centymetry. Co nie udało się Rzemieślnikowi, wykorzystała Wisłoka. W rolach głównych Żucho oraz Fryta. Pierwszy z nich zgrał ekwilibrystycznie, a drugi strzałem z woleja zaskoczył Piotra Barana. Było już 2:0 dla dębiczan, a kibice "Biało-Zielonych", którym udało się wejść na stadion, czekali na więcej. Wisłoka przeszła do zmasowanych ataków, gdzie dobre okazje tworzyli między innymi Damian Łanucha oraz Damian Bożek. Po chwili na placu gry pojawili się Szymon Gwiazda i Jakub Szewczyk, mający spory udział przy kolejnych golach dla gości. W 78. minucie Damian Łanucha dośrodkował kapitalnie w pole karne do niepilnowanego Szewy, a ten perfekcyjnie dołożył nogę w powietrzu, podwyższając na 3:0. To dobra chwila dla wychowanka Rzemieślnika, który przełamał niemoc strzelecką po kilkunastu spotkaniach bez gola. W tym momencie można było powiedzieć, że jest po meczu, ale "Biało-Zieloni" nie rezygnowali jeszcze z gry ofensywnej. W 87. minucie Szymek Gwiazdy wywalczył "jedenastkę", która na bramkę zamienił oczywiście Adrian Nowak. Fryta pojawił się na boisku, zmieniając w 50. minucie Kacpra Maika, i choć rozegrał tylko połówkę, to zapisał na swoim koncie dwa gole oraz asystę - good job! W doliczonym czasie Szymon Gwiazda popisał się jeszcze pięknym strzałem z dystansu, wybronionym przez Barana, a swojego drugiego gola w podobny sposób szukał Kuba Szewczyk. Wynik nie uległ już jednak zmianie, a Wisłoka po fenomenalnej drugiej połowie rozbiła ekipę Rzemieślnika 4:0.


***

Rzemieślnik Pilzno - WISŁOKA DĘBICA 0:4 (0:0)

0:1 Pęcak 60' (asysta Nowak)
0:2 Nowak 64' (asysta Żuchowicz)
0:3 Szewczyk 78' (asysta Łanucha)
0:4 Nowak 89' - karny (wywalczył Gwiazda)

WISŁOKA: Dybski - Król, Tubek, Fedan - Pęcak, Motyka - Bożek (80' Fryz) , Łanucha (85' Konik) Maik (50' Nowak), Ślęczka (65' Gwiazda) - Żuchowicz (70' Szewczyk).
Ozy dnia 03 czerwiec 2018 · 0 komentarzy · 576 czytań ·Drukuj
Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Tabela Terminarz
Lp.
Klub
M Pkt
1.
Polonia Przemyśl
12 29
2.
Izolator Boguchwała
12 26
3.
WISŁOKA DĘBICA
12 25
4.
Ekoball Sanok
12 23
5.
Piast Tuczempy
12 22
6.
Wisłok Wiśniowa
12 22
7.
Rzemieślnik Pilzno
12 22
8.
KS Wiązownica
12 21
9.
JKS Jarosław
12 20
10.
Igloopol Dębica
12 16
11.
Karpaty Krosno
12 16
12.
Orzeł Przeworsk
12 12
13.
Stal Gorzyce
12 11
14.
Sokół Nisko
12 10
15.
Błękitni Ropczyce
12 8
16.
Sokół Kolbuszowa Dolna
12 8
17.
Przełom Besko
12 6
18.
Korona Rzeszów
12 15
Mecze

IV LIGA

2018-09-10 15:30 | Relacja

Wisłoka

Wisłoka

3:0

0:0

Orzeł Przeworsk

Orzeł
Przeworsk

IV LIGA

2018-10-20 15:00

Wisłoka

Wisłoka

VS

Wiązownica

Wiązownica

Sponsorzy


















Statystyki reklamowe
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

Brak wiadomości. Może czas dodać własną?
Aktualnie online
Gości online: 3

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 452
Najnowszy użytkownik: maciekwd
Warto zaglądnąć
Biuro Podróży ANTURJA

MCARD - Produkcja kart plastikowych