Granica Stubno - Wisłoka Dębica 1:3 (1:1)
WYCHOWANKOWIE DALI ZWYCIĘSTWO WISŁOCE, "NAJMŁODSZY" GOL W IV LIDZE!

Wisłoka Dębica pokonała na wyjeździe Granicę Stubno 3:1 (1:1) w meczu 30. kolejki IV ligi podkarpackiej. Prowadzenie dla "Biało-Zielonych" uzyskał już w 9. minucie Adrian Nowak, natomiast szalę zwycięstwa, od stanu 1:1, na korzyść KSW przechylili wychowankowie klubu - Bartłomiej Konik oraz Dawid Fryz. Dla 16-latka był to debiut w pierwszej drużynie prowadzonej przez duet szkoleniowców - Dariusza Kantora i Wacława Macioska.

Do Stubna piłkarze Wisłoki udali się w mocno okrojonym składzie. Po raz pierwszy doszło do sytuacji, gdzie na placu gry nie mogła pojawić się cała trójka podstawowych defensorów "Biało-Zielonych". Z kontuzją kolana, od meczu w Wiśniowej, zmaga się Aleksander Nabożny, kartki wykluczyły z występu Huberta Króla, natomiast Konrad Hus kończył 14. Derby Dębicy ze złamanym nosem. Trener Kantor miał prawdziwą łamigłówkę, jak zestawić linię obrony przed drużyną, która w tym pojedynku musiała poszukać kompletu punktów, by przedłużyć szanse na utrzymanie w lidze. Ostatecznie nieobecnych zastąpili - Marcin Tubek oraz przesunięci z pomocy - Sebastian Fedan i Damian Pęcak. Do wyjściowej "11" wskoczyli za to Łukasz Paterak i Bartłomiej Motyka.

Co ciekawe, w 18-osobowej kadrze znalazł się zupełnie anonimowy dla większości kibiców Wisłoki, Dawid Fryz. Przychodzimy z pomocą i przedstawiamy pokrótce sylwetkę nowego gracza KSW. Dawid trenuje na co dzień w Autonomicznej Szkółce Piłkarskiej przy KS Wisłoka. 12 maja kończył 16 lat, strzelając w a-klasowym debiucie dwa gole dla popularnej "Dwójki". W młodym wieku został wyłowiony z Paszczyny przez trenera Kantora, gdy ten prowadził jeszcze rocznik 2002 w ASP i szukał piłkarskich talentów w małych miejscowościach wokół Dębicy.

Samo spotkanie rozpoczęło się udanie dla Wisłoki. Dębiczanie przechwycili piłkę po błędzie obrońców gospodarzy, po czym Damian Łanucha dograł świetnie do Adriana Nowaka, który precyzyjnym strzałem przy słupku dał prowadzenie gościom. "Biało-Zieloni" starali się przejąć inicjatywę i szybko poszukać drugiego gola. Najpierw była okazja, by dobić rywala po kontrze czterech na trzech (akcja spowolniona, zakończona niecelnym uderzeniem Nowaka), a później niewiele pomylił się Kacper Maik, lutując z powietrza tuż przed linią pola karnego Granicy. Kiedy wydawało się, iż kwestią czasu jest to, że Wisłoka podwyższy na 2:0, byliśmy świadkami totalnej zamiany ról, a nawet czegoś co nie za bardzo mieściło się w naszej wyobraźni. Grający trener gospodarzy, Bogusław Sierżęga wziął sprawy w swoje ręce i napędzał podopiecznych do odważniejszych ataków, w których sam też uczestniczył. W 34. minucie indywidualnie wjechał w "16" Dybskiego jak w masło, mijając obrońców dębickiego klubu niczym slalomowe tyczki. W ostatniej fazie akcji wyłożył piłkę Patrykowi Pempusiowi, który z kilku metrów trafił w interweniującego na linii bramkowej...Damiana Pęcaka (świetna obrona). Miejscowi kibice łapali się za głowy, w jaki sposób futbolówka nie znalazła się w siatce, a sztab szkoleniowy Wisłoki nie dowierzał własnym oczom. Był to jednak dopiero początek pokazu niefrasobliwości w defensywie KSW. 2 minuty później 45-latek o mały włos a nie ośmieszyłby Kamila Dybskiego ("asystę" mógł zaliczyć Bartek Motyka). Sierżęga zauważył wysuniętego golkipera i wysokim lobem próbował wyrównać stan meczu. W tym momencie doszło do przezabawnej sytuacji, kiedy piłka po koźle, tuż przed linią bramkową, zmieniła kierunek i odbiła się do boku. Dębiczanie mogą chyba podziękować przygranicznym kretom, bo trudno w inny sposób wyjaśnić, dlaczego futbolówka nie wpadła do bramki. Stare przysłowia mawia jednak, że do trzech razy sztuka i tak też było w przypadku zespołu ze Stubna. Po raz kolejny akcję zainicjował Boguś Sierżęga, a wykorzystujący niepewność Dybskiego Patryk Pempuś tym razem zachował zimną krew, strzelając na 1:1. W końcówce pierwszej połowy bliski zdobycia gola był Kacper Maik, jednak po jego zablokowanym uderzeniu futbolówka o centymetry minęła słupek bramki strzeżonej przez Artura Kuźmę. Do przerwy mieliśmy zatem remis 1:1.

W przerwie sztab Wisłoki mocno popracował nad morale drużyny, motywując piłkarzy do tego, by nie przysnęli sobie i powalczyli o pełną pulę. Przez dłuższy okres na boisku nie działo się za wiele poza strzałem, wprowadzonego do gry, Mateusza Ślęczki czy akcją Damiana Bożka. Dopiero kolejne roszady w składzie "Biało-Zielonych" wpłynęły na końcowy rezultat. Wydawało się, że w pierwszej kolejności na murawie zameldują się Jakub Szewczyk i Kamil Żuchowicz, lecz sztab szkoleniowy postawił najpierw na Bartłomieja Konika, a następnie Dawida Fryza, totalnie zaskakując kibiców. W 77. minucie Wisłoka przeprowadziła krótką, trzypodaniową akcję, w której strzelecki instynkt zachował nie kto inny jak dębicki Mandżukić. Konik dostawił swoją długą niczym komin stomilowski szpadę przed obrońcę gospodarzy i wepchnął piłkę do siatki zdezorientowanego Kuźmy. W ostatnim kwadransie "Biało-Zieloni" kontrolowali przebieg wydarzeń, a prawdziwą truskawką na torcie była sytuacja w doliczonym czasie gry. Damian Łanucha dorzucał z narożnika boiska, natomiast zamykający centrę Dawid Fryz wyskoczył na pewniaka i pięknym strzałem głową ustalił wynik meczu. Po chwili 16-latek utonął w objęciach kolegów z drużyny, którzy bardzo ostentacyjnie dali wyraz swojej radości. Dawid stał się tym samym najmłodszym zdobywcą gola w obecnych rozgrywkach IV ligi podkarpackiej. GRATULACJE!

****

Granica Stubno — WISŁOKA DĘBICA 1:3 (1:1)

0:1 Nowak 9' (asysta Łanucha)
1:1 Pempuś 37'
1:2 Konik 77' (asysta Nowak)
1:3 Fryz 90' (asysta Łanucha)

Sędziował: Tomasz Weber
Żółte kartki: Łanucha, Tubek
Widzów: 250 (w tym ponad 50 z Dębicy)

WISŁOKA: Dybski - Fedan, Pęcak, Tubek - Bożek, Motyka (63' Konik), Łanucha, Maik, Paterak (46' Ślęczka) - Nowak (90' Żuchowicz), Gwiazda (74' Fryz) .
Ozy dnia 27 maj 2018 · 0 komentarzy · 501 czytań ·Drukuj
Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Tabela Terminarz
Lp.
Klub
M Pkt
1.
WISŁOKA DĘBICA
17 36
2.
Polonia Przemyśl
17 36
3.
Izolator Boguchwała
17 34
4.
Ekoball Sanok
17 33
5.
Wisłok Wiśniowa
17 32
6.
Rzemieślnik Pilzno
17 30
7.
Karpaty Krosno
17 29
8.
Piast Tuczempy
17 28
9.
Igloopol Dębica
17 26
10.
JKS Jarosław
17 25
11.
Sokół Kolbuszowa Dolna
17 21
12.
KS Wiązownica
17 21
13.
Błękitni Ropczyce
17 20
14.
Orzeł Przeworsk
17 18
15.
Przełom Besko
17 12
16.
Stal Gorzyce
17 12
17.
Sokół Nisko
17 10
18.
Korona Rzeszów
17 6
Mecze

IV LIGA

2018-11-17 13:00 | Relacja

Stal Gorzyce

Stal
Gorzyce

1:2

1:1

Wisłoka

Wisłoka

Strzelcy

  • 1:1 Lubera 16'
  • 1:2 Lubera 78'

IV LIGA

2019-03-15

JKS Jarosław

JKS
Jarosław

VS

Wisłoka

Wisłoka

Sponsorzy


















Statystyki reklamowe
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

Brak wiadomości. Może czas dodać własną?
Aktualnie online
Gości online: 1

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 455
Najnowszy użytkownik: Doni
Warto zaglądnąć
Biuro Podróży ANTURJA

MCARD - Produkcja kart plastikowych