Wisłoka Dębica - LKS Pisarowce 4:0 (2:0)
KONCERT WISŁOKI NA PARKOWEJ. "BIAŁO-ZIELONI" ZDEKLASOWALI LKS PISAROWCE!

Wisłoka Dębica rozgromiła przed własną publicznością LKS Pisarowce 4:0 (2:0) w meczu 23. kolejki IV ligi podkarpackiej. Bramki dla "Biało-Zielonych" zdobywali w tym spotkaniu kolejno Adrian Nowak, Kacper Maik, Damian Łanucha oraz Konrad Hus. Było to pierwsze zwycięstwo podopiecznych Dariusza Kantora na własnym obiekcie w 2018 roku.

LKS Pisarowce to nazwa klubu, która kibicom Wisłoki kojarzy się przede wszystkim z pamiętnym meczem, rozgrywanym na jesieni 2013 roku w IV lidze podkarpackiej. Wówczas "Biało-Zieloni", prowadzeni przez trenera Mirosława Kalitę, dokonali "rzezi" na miejscowych, wykręcając w Pisarowcach dwucyfrówkę (10:0). Tego dnia kapitalnie dysponowany był obecny szkoleniowiec dębiczan, Dariusz Kantor, który strzelił aż 7 goli, zostając na koniec sezonu królem strzelców rozgrywek (35 goli). Aktualnie, gdybyśmy zsumowali bramki zdobywane przez wszystkich napastników Wisłoki, to uzyskalibyśmy zaledwie 1/3 zdobyczy DK. Chętnie wracamy do przeszłości i przywołujemy najlepsze chwile w wykonaniu "Biało-Zielonych", ale czasami trzeba zejść na ziemię i skupić się na tym co teraźniejsze. Po dwóch nieudanych występach na Parkowej w tym roku, liczyliśmy, że nasi piłkarze zaprezentują się znacznie lepiej, inkasując u siebie 3 punkty. Na pewno dobrą nowiną był powrót do składu Aleksandra Nabożnego, Damiana Bożka oraz trenującego już na pełnych obrotach Damiana Łanuchy. Trener Kantor mógł zatem wystawić optymalny skład, sprawdzając siłę zespołu na tle wymagającego przeciwnika.

/Gdy piłkarze z Pisarowiec wyszli na rozgrzewkę, u kilku z nich mogliśmy zaobserwować delikatną "kambodżę", co w wolnym tłumaczeniu znaczy zaokrąglony brzuszek. Nie wiemy czy jest to efekt okresu przygotowawczego spędzonego na egzotycznym obozie w Turcji, czy może specjalna dieta stosowana tuż przed rozpoczęciem rundy rewanżowej. Jedno natomiast trzeba przyznać - piłkarze z Pisarowiec mają u Jerzego Domaradzkiego jak u pana Boga za piecem i tego można im pozazdrościć./

Pierwszy kwadrans meczu pokazał, że ekipa LKS-u nie przyjechała się bronić i grać z kontry. Wręcz przeciwnie, to goście dłużej utrzymywali się przy piłce, próbując zdominować Wisłokę w ataku pozycyjnym. Z perspektywy kibica gospodarzy nie wróżyło to niczego dobrego, jednak podopieczni Dariusza Kantora nagle się ocknęli. Niezwykle aktywni od początku Damian Bożek oraz Szymon Gwiazda przeprowadzili akcję, która po chwili dała 100% korzyść. Najpierw Szymek oddał strzał z ostrego kąta wybroniony przez Piotra Hajduka, a następnie "Bożo" zebrał odbitą futbolówkę, zakręcił defensywą Pisarowiec i sprytnie odegrał do kolegi. 18-latek zachował się w polu karnym rywali niczym napastnik z długoletnim stażem, wywalczając w niegroźnej sytuacji rzut karny. "Jedenastkę" na gola zamienił Adrian Nowak. W 26. minucie Pisarowce mogły odpowiedzieć. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego dobrym uderzeniem głową popisał się Karol Adamiak, lecz przytomną interwencję zanotował Kamil Dybski. W 37. minucie mieliśmy z kolei pierwszą kontrowersyjną sytuację. Piotr Hajduk dalekim wykopem poszukał ukraińskiego snajpera, Jurija Hołowaczuka, a będący w zastępstwie na pozycji stopera Damian Pęcak dopuścił się prawdopodobnie przewinienia w "szesnastce" Wisłoki. Sędzia Rafał Szydełko miał solidne podstawy do wskazania na "wapno", czego nie uczynił. Po tej akcji w szeregach LKS-u zaczęły się dyskusje z arbitrem, co przerodziło się w późniejszej fazie spotkania na serię żółtych kartek. Kiedy kibice szykowali się już na przerwę, podopieczni Dariusza Kantora sprawili im miłą niespodziankę. Mianowicie, po dośrodkowaniu Adriana Nowaka z rzutu rożnego Kacper Maik uwolnił się spod opieki rywala i przyłożył perfekcyjnie stopę w taki sposób, że jego strzał z woleja pod poprzeczkę o mało nie rozerwał siatki. Gol do szatni i wynik 2:0 dawał ogromny spokój i luz w głowach piłkarzy Wisłoki przed powrotem na murawę.

Druga połowa rozpoczęła się dla gospodarzy jeszcze lepiej niż ktokolwiek mógł zakładać. W 53. minucie Damian Łanucha poprawił głową kozłującą przed nim futbolówkę, zrobił kilka kroków i zdecydował się na strzał z ponad 30 metrów. Ku ogromnej radości publiczności zgromadzonej na Park Arena, piłka zatrzepotała w siatce bezradnego Piotra Hajduka, a pomocnik Wisłoki pobiegł w kierunku "młyna", dedykując to przepiękne trafienie kibicom. Nie upłynęło 10 minut, gdy losy tej konfrontacji zostały już definitywnie przesądzone. Po dośrodkowaniu na 5. metr w polu karnym gości główkował Szymon Gwiazda. Bramkarz LKS-u sparował to uderzenie, jednak znajdujący się w pobliżu całego zdarzenia Konrad Hus dobił (również głową) do "pustaka". Piłkarze z Pisarowiec sygnalizowali pozycję spaloną "Doktorka" i kto wie czy nie mieli w tym przypadku racji. Sprawdzając nagranie wideo nie jesteśmy niestety w 100% ocenić tej sytuacji, gdyż pozostający w jednoosobowym murze zawodnik gości wypada z kadru w momencie strzału Szymka. To właśnie jego ustawienie jest kluczowe przy wydaniu ostatecznego werdyktu. Tutaj pozostaje zaufać oku sędziego liniowego, choć przyznajemy, że z perspektywy trybun większość kibiców widziała spalonego. Po tej akcji frustracja gości zaczęła przeradzać się w agresywną grę i coraz częstsze komentowanie decyzji arbitra, za co pan Szydełko częstował podopiecznych Piotra Hajduka żółtymi kartkami. Najpierw w odstępie trzech minut dwa żółtka obejrzał Sylwester Sikorski, natomiast jego wyczyn powtórzył w samej końcówce Kamil Walaszczyk. Ostatecznie goście kończyli mecz w dziewiątkę, a arbiter z Rzeszowa pokazał łącznie 11 żółtych kartek (2-9). Mając znakomity wynik i grę w przewadze, trener Kantor mógł sobie pozwolić na szereg roszad, oszczędzając tym samym kluczowych zawodników przed środową potyczką z Sokołem Sieniawa. Wisłoka stworzyła jeszcze kilka okazji do podwyższenia rezultatu, a najlepszą zmarnował Adrian Nowak. Pomocnik gospodarzy otrzymał świetne podanie od Damiana Łanuchy, popędził sam na bramkę rywali i oddał potężny strzał, po którym futbolówka niemal nie złamała słupka. Co ciekawe, była to druga sytuacja w meczu, gdzie klubowi koledzy "okradli" popularnego "Łaniego" z asyst. Mamy nadzieję, że zrewanżują mu się w starciu z liderem ligi.

Podsumowując, Wisłoka w końcu zagrała mądrze, skutecznie, pięknie i na zero z tyłu. Oczywiście na wyróżnienie zasługuje cały zespół, ale absolutnym objawieniem ostatnich tygodni w ekipie "Biało-Zielonych" jest młodziutki Szymon Gwiazda. 18-latek dostał od trenera szansę gry w wyjściowej "11" i zdecydowanie ją wykorzystał. Już po 25. minutach miał na swoim koncie wywalczony rzut karny, sytuacje bramkowe, mnóstwo kontaktów z piłką i to właśnie na nim bezradni momentami rywale zarobili dwie żółte kartki. Gwiazda pokazał, że potrafi dużo pracować, ma dobry start do piłki i pokrętło w nodze. Jeżeli jego rozwój będzie przebiegał prawidłowo, to naprawdę może wyrosnąć z niego niezły napadzior. Trzymamy kciuki!

****

WISŁOKA DĘBICA - LKS Pisarowce 4:0 (2:0)
1:0 Nowak 18'-karny (wywalczył Gwiazda)
2:0 Maik 45' (asysta Nowak)
3:0 Łanucha 53'
4:0 Hus 62'

Sędziował: Rafał Szydełko (Rzeszów)
Widzów: 500
Żółte kartki: Król, Fedan

WISŁOKA: Dybski - Król, Hus, Nabożny - Bożek (66' Paterak), Pęcak, Łanucha (65' Ślęczka), Maik (61' Motyka), Fedan (78' Żuchowicz) - Nowak, Gwiazda (76' Szewczyk).
Ozy dnia 14 kwiecień 2018 · 4 komentarze · 1368 czytań ·Drukuj
Komentarze
149
Marcin90 dnia 14 kwiecień 2018 19:34:15
Pięknie!
253
Kris dnia 14 kwiecień 2018 19:54:53
Słabo. Kiedyś to się dwucyfrówkę Pisarowcom wsadzało. Pan trener potwierdzi.
2228
ksw8 dnia 14 kwiecień 2018 20:35:45
Takie granie do końca rundy, tak trzymać. Z przymrużeniem oka
1291
KSWfan dnia 15 kwiecień 2018 10:03:49
Brawo. Oby więcej takich meczy w wykonaniu biało-zielonych na parkowej. Szeroki uśmiech
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Tabela Terminarz
Lp.
Klub
M Pkt
1.
WISŁOKA DĘBICA
17 36
2.
Polonia Przemyśl
17 36
3.
Izolator Boguchwała
17 34
4.
Ekoball Sanok
17 33
5.
Wisłok Wiśniowa
17 32
6.
Rzemieślnik Pilzno
17 30
7.
Karpaty Krosno
17 29
8.
Piast Tuczempy
17 28
9.
Igloopol Dębica
17 26
10.
JKS Jarosław
17 25
11.
Sokół Kolbuszowa Dolna
17 21
12.
KS Wiązownica
17 21
13.
Błękitni Ropczyce
17 20
14.
Orzeł Przeworsk
17 18
15.
Przełom Besko
17 12
16.
Stal Gorzyce
17 12
17.
Sokół Nisko
17 10
18.
Korona Rzeszów
17 6
Mecze

IV LIGA

2018-11-17 13:00 | Relacja

Stal Gorzyce

Stal
Gorzyce

1:2

1:1

Wisłoka

Wisłoka

Strzelcy

  • 1:1 Lubera 16'
  • 1:2 Lubera 78'

IV LIGA

2019-03-15

JKS Jarosław

JKS
Jarosław

VS

Wisłoka

Wisłoka

Sponsorzy


















Statystyki reklamowe
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

Brak wiadomości. Może czas dodać własną?
Aktualnie online
Gości online: 3

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 455
Najnowszy użytkownik: Doni
Warto zaglądnąć
Biuro Podróży ANTURJA

MCARD - Produkcja kart plastikowych