Menu główne
Aktualnie online
· Gości online: 1

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 448
· Najnowszy użytkownik: Jan1908
Warto zaglądnąć
Biuro Podróży ANTURJA

MCARD - Produkcja kart plastikowych

Wisłoka Dębica - Sokół Nisko 2:3 (0:2)
Sokół NiskoDEJA VU Z OKRĘGÓWKI, SOKÓŁ DZIUBNĄŁ WISŁOKĘ NA PARK ARENA.

/Hej, hej, hej Sokoły! Omijajcie góry, lasy, Parkową i doły.../

Wisłoka Dębica przegrała przed własną publicznością z Sokołem Nisko 2:3 (0:2) w meczu 22. kolejki IV ligi podkarpackiej. Bramki dla drużyny prowadzonej przez Dariusza Kantora zdobyli Adrian Nowak (karny) oraz Szymon Gwiazda. Przypomnijmy, że po raz ostatni Wisłoka doznała porażki na własnym stadionie 7 września 2016 roku, kiedy została pokonana przez Sokół Kolbuszowa Dolna (1:3) w dębickiej okręgówce.

Pierwszy słoneczny weekend kwietnia zachęcił nas do tego, aby sobotnie popołudnie spędzić nigdzie indziej jak na Parkowej 1. W miejscu gdzie nawiązywane są nowe znajomości oraz przyjaźnie. Gdzie starzy dobrzy eksperci wymieniają ze sobą poglądy na temat piłki nożnej i nie tylko. Gdzie młode, piękne dziewczyny przychodzą oglądać przystojnych facetów w biało-zielonych trykotach. Jednym słowem miejsce sentymentalne, do którego wracają także osoby mieszkające daleko poza granicami Dębicy. Wszystko po to, by poczuć tę niezwykłą atmosferę towarzyszącą podczas meczów Wisłoki, wspólnie przeżywając zwycięstwa, porażki, wzloty i upadki tego zasłużonego klubu. 7 kwietnia byliśmy niestety świadkami mniej optymistycznego scenariusza, choć gdyby mecz rozgrywany był kilka dni wcześniej to informację o porażce "Biało-Zielonych" na Park Arena potraktowalibyśmy z pewnością jako primaaprilisowy żart...

Wszyscy bardzo dobrze pamiętamy jesienną potyczkę z Sokołem Nisko (2:1), a to głównie za sprawą fenomenalnej bramki zdobytej przez Jakuba Szewczyka. Nagranie w mediach społecznościowych rozniosło się tak szerokim echem, że na samym fanpage'u zanotowaliśmy grubo ponad pół miliona wyświetleń. Ten kto oglądał jednak mecz na żywo, miał na uwadze, że niżański zespół potrafi grać w piłkę i ma w swoich szeregach kilka uznanych nazwisk. Prognozy "niedzielnych kibiców" o łatwej wygranej dębickiego klubu nie miały zatem większego uzasadnienia. Podobnie jak kursy bukmacherów, którzy za zwycięstwo gospodarzy płacili 1,42, natomiast za zgarnięcie trzech punktów przez gości - 5,76. Przejdźmy zatem do tego co tak naprawdę wydarzyło się w samym spotkaniu.

Największą bolączką trenera Dariusza Kantora były kontuzje kluczowych zawodników, w tym brak Damiana Bożka, Dawida Bielatowicza, Bartłomieja Konika czy pauzującego za kartki Aleksandra Nabożnego. W kadrze znalazł się co prawda Damian Łanucha, ale miał on jedynie wypełnić lukę w 18-stce meczowej, gdyż jego uraz nie był do końca wyleczony. Jak ostatecznie potoczyły się jego losy - o tym nieco później. Pierwsze 20 minut mniej więcej takie, do jakich "Biało-Zieloni" zdążyli nas przyzwyczaić, czyli cierpliwa próba zanudzenia przeciwnika i uśpienia jego czujności, by w odpowiednim momencie zadać zabójcze ciosy. Tym razem było jednak inaczej. Sokół wyszedł na to spotkanie niezwykle zmotywowany, żądny rewanżu za porażkę na niżańskiej Maracanie. Świetne przygotowanie motoryczne i wysoki pressing miały uniemożliwiać Wisłoce zabawę w ciuciubabkę. Bardzo dobrze antycypujący zagrania dębiczan Marcin Tur wraz z Michałem Serafinem raz po raz gnębili defensywę gospodarzy, a niemal każda kontra Sokoła śmierdziała czymś groźnym. W 28. minucie akcja lewą flanką, wrzutka na czwarty metr, gdzie niepilnowany Mateusz Sudoł wjechał niemal z piłką do bramki. 1:0 - zaskakujące trafienie drużyny prowadzonej przez Artura Lebiodę, które cztery minuty później zostało podwyższone przez Michała Serafina. Doświadczony zawodnik popisał się pięknym technicznym strzałem, nie dając najmniejszych szans na skuteczną interwencję Kamilowi Dybskiemu. Drugi gong oznaczał absolutną konsternację na trybunach. Taki obrót spraw ucieszył jedynie grupkę 50 kibiców z Niska, którzy po wykrzyczeniu serii prymitywnych przyśpiewek, mogli teraz poczuć dumę z gry swoich pupili. Do przerwy Wisłoce, poza ładnym uderzeniem Sebastiana Fedana z dystansu, nie udało się już stworzyć zagrożenia pod bramką Tomasza Wietechy, a sztab szkoleniowy miał twardy orzech do zgryzienia, w jaki sposób zareagować i jakich roszad w składzie dokonać, by odmienić jeszcze losy tej konfrontacji.

W przerwie na rozgrzewkę wybiegł Damian Łanucha, co wzbudziło na pewno zainteresowanie kibiców. Przed meczem mieliśmy zapewnienia o tym, że "Łanek", ze względu na niewyleczony do końca uraz, nie pojawi się na placu gry. Został on co prawda włączony do 18stki meczowej, by wypełnić lukę w protokole, ale szanse na występ były niemal równe zeru. Okazało się jednak, że po rozmowie z trenerami Damian podjął decyzję o tym, iż wejdzie na boisku i postara się pomóc kolegom. W pierwszej kolejności zmianę za Mateusza Ślęczkę dał z kolei Szymon Gwiazda, debiutując przed publiką na Parkowej 1. Wisłoka nie ruszyła do brawurowego szturmu, lecz spokojnie chciała poszukać bramki kontaktowej. Po upływie 10 bezproduktywnych minut goście wyciągnęli nieoczekiwanie rękę do dębiczan. Jeden z zawodników Sokoła odpychał Kacpra Maika w polu karnym, a sędzia Konrad Tomczyk nie zawahał się wskazać na "wapno". Decyzja słuszna, prawidłowa, natomiast sam karny przegłupi. Pewnym egzekutorem "jedenastki" okazał się Adrian Nowak, który natychmiast po strzeleniu gola motywował kolegów do odrabiania strat. Kiedy wydawało się, że Wisłoka faktycznie rozpocznie szarżę, katastrofalny błąd Marcina Tubka sprawił, że zaledwie trzy minuty po nawiązaniu kontaktu z rywalem, sprytny Marcin Tur podwyższył na 3:1. Nadzieję na przynajmniej remis w tym spotkaniu miało dać kibicom Wisłoki wejście Damiana Łanuchy. Były zawodnik Puszczy Niepołomice szybko przejął stery i popisał się 4,5 fajnymi, prostopadłymi zagraniami, lecz wynik na zegarze długo nie uległ zmianie. Dopiero w 85. minucie po ładnej akcji rezerwowego Mateusza Bidy (zmienił kontuzjowanego Fedana), asyście "Łaniego", niezwykle skuteczny Szymon Gwiazda pokonał Tomasza Wietechę, czym zaskarbił sobie sympatię kibiców z Parkowej oraz mocno przybliżył do wyjściowej "11" na mecz z LKS-em Pisarowce. Niestety podopiecznym Dariusza Kantora zabrakło już czasu, by doprowadzić do remisu, a pierwsza porażka na Park Arena od ponad 1,5 roku stała się faktem. Złożyło się na nią kilka czynników, ale przede wszystkim zbyt wielu zawodników zagrało poniżej swoich możliwości. Teraz piłkarzy czeka tygodniowy odpoczynek, po którym mamy nadzieję, że "Biało-Zieloni" zaskoczą nas pozytywnie w starciu z LKS-em Pisarowce.

"Czy wygrywasz, czy nie...."!

****

WISŁOKA DĘBICA - Sokół Nisko 2:3 (0:2)
0:1 Sudoł 28'
0:2 Serafin 32'
1:2 Nowak 55' (karny, wywalczył Maik)
1:3 Tur 58'
2:3 Gwiazda 85' (asysta Łanucha)

WISŁOKA: Dybski - Król, Tubek (65' Łanucha), Hus - Ślęczka (46' Gwiazda), Pęcak, Maik, Motyka (75' Żuchowicz), Fedan (82' Bida) - Nowak, Szewczyk (57' Paterak) .

Nieobecni: Bielatowicz, Bożek, Konik (kontuzje), Nabożny (kartki)

Sędziował: Konrad Tomczyk (Jarosław)
Widzów: 700
Żółte kartki: Nowak
· Ozy dnia 07 kwiecień 2018 ·
8 komentarzy · 1610 czytań ·Drukuj
Komentarze
#1 | KSWfan dnia 07 kwiecień 2018 22:22:07
Szkoda tej porażki,bo ostatnią u siebie ponieśliśmy 7.09.2016 w 5 lidze przegrywając 1-3 z Sokołem Kolbuszowa Dolna,ale wiadomo kiedyś musiało to nastąpić...,pan M.Tubek niestety z tym co prezentuje obecnie nadaję się tylko i wyłącznie do rezerw (dziś dwie bramki tracimy ewidentnie z jego winy),tylko szkoda że nasz trener "niemowa "tego jakoś nie widzi...
#2 | ksw8 dnia 07 kwiecień 2018 22:45:01
Nie można na jednego zawodnika zwalać całą winę,formacja obronna zagrała słabsze zawody, nie potrafimy skutecznie grać w takim ustawieniu. Trzeba by wrócić do 4.4.2
Cieszy dobra gra naszego młodego napastnika Szymona Gwiazdę, to już druga bramka.
#3 | 0848 dnia 07 kwiecień 2018 22:48:19
Szkoda ze my nie mamy TRENERA nazwiska w drużynie są a brakuje kogoś żeby to poukładał ..... widać po dzisiejszym meczu ile znaczy dla drużyny Damian Łanucha wiadomo co z Fedanem?
#4 | Ozy dnia 08 kwiecień 2018 00:11:06
Panowie, najpierw musicie przyglądnąć się FAKTOM, a nie zasypywać fora, strony internetowe kompletnie nieprzemyślanymi, wyssanymi z palca opiniami, "oskarżeniami". Zwłaszcza jeśli chodzi o osobę aktualnego trenera.

Może warto otworzyć oczy!

1. Spadając z IV ligi, mając trenera "z nazwiskiem", Wisłoka zdobyła 37 punktów, natomiast aktualnie, jeszcze na kilkanaście kolejek przed końcem ma punktów 31.

2. Za trenerów "z nazwiskami" frekwencja na treningach wynosiła 50-60%. Za trenera Kantora (plus W. Maciosek) kształtuje się na poziomie 80-90%.

3. Za trenerów "z nazwiskami" liczba treningów oraz ich intensywności była znacznie niższa niż obecnie.

4. To duet trenerski poświęca swój czas na szukanie wzmocnień. Nie wiem czy ktoś zdaje sobie sprawę, że np. dziś przed meczem z Sokołem, trener Kantor pojechał przed 10.00 na CLJ do Mielca, który grał z Krosnem obserwować talenty z tamtego regionu. Razem z Wacławem Macioskiem cały czas monitorują niższe ligi oraz rozgrywki młodzieżowe.

5. Trener Kantor ogląda wszystkie możliwe materiały wideo, analizując i rozpracowując grę rywali. Próżno szukać tego typu praktyk u byłych szkoleniowców KSW.

6. Będąc trenerem ASP w czasach kryzysu i deficytu zawodników, po odejściu wielu młodych do DAp-u, pan Kantor jeździł po wioskach i sam starał się kompletować drużynę, tworząc naprawdę solidny rocznik 2002. Prawdopodobnie bez takiego zaangażowania grupa mogłaby w ogóle nie istnieć.

7. W systemie 3-5-2 Wisłoka ma najmniej straconych goli w lidze. W wielu meczach (szczególnie przy trójce Hus, Nabożny, Król) wyglądało to nawet tak, jak gdyby jeden z nich nie był zbytnio potrzebny.

8. Trener Kantor ma swoją filozofię i stara się wszystko tak poukładać, żeby machina w niedalekiej przyszłości zatrybiła.

9. Sztab szkoleniowy Wisłoki ma ograniczone pole manewru jeśli chodzi o transfery. Ogromnym sukcesem było ściągnięcie do klubu Damiana Łanuchy, Sebastiana Fedana czy Konrada Husa, którzy grali na wyższym poziomie. Gdyby nie trenerzy oraz prezes Garlewski, tacy ludzie nigdy na Parkowej by się nie pojawili.

10. Narzekacie na słabą ofensywę (słusznie), ale po chwili mówicie 3-5-2 ble, zagrajmy 4-4-2. To pomyślcie logicznie. Skoro przy bardziej ofensywnym 3-5-2 nie wpada, to jak może to wyglądać przy 4-4-2. I kto uzupełni blok obronny - skazywany na rezerwy Marcin Tubek? Błędne koło?

11. Czy był ktoś na treningach i widział jak wyglądają zajęcia? Jak na razie, wystarczają nam opinie młodych zawodników przychodzących do klubu, którzy są pod wrażeniem pracy pana Kantora i z przyjemnością chcą się przy nim rozwijać.

Weszliśmy do IV ligi, spokojnie. Dajcie czas trenerowi Kantorowi. Pozwólcie mu zaznajomić się z ligą, nauczyć się jej. Popróbować różnych schematów, rozwiązań. Cały czas widzimy progres, piłkarze znów chcą przychodzić do Wisłoki. Nie zniechęcajcie ich, nie zniechęcajcie trenera, tym bardziej kiedy nie widzicie tego co najważniejsze.

Nie wypisujcie wyświechtanych głupot o braku autorytetu, o kolesiostwie, bo to jest totalna bzdura, to wręcz oksymoron w tej sytuacji. Jeśli nie wierzycie, zapytajcie piłkarzy. Dawno nie mieliśmy trenera, który tak oddawałby się temu co robi, a robi to dla klubu, w którym się wychował...
#5 | ksw8 dnia 08 kwiecień 2018 09:41:42
Nie mam zamiaru krytykować dla samej krytyki, wiem że Darek się stara i robi dobrą robotę.
Konstruktywna krytyka nie zaszkodziła jeszcze nikomu, mam nadzieje że każdemu kto pisze na forach zależy na dobru KSW.
Tak naprawdę grając z tym ustawieniu mogliśmy przegrywać do przerwy nie tylko z Niskiem ale i z Głogovią też, mamy jak
na razie szczęście. Mecz z Sanokiem i pamiętny słupek nabity przez gości pod koniec meczu, pokazuje że opatrzność czuwa.
Co ma do strzelania bramek ustawienie? Myślę że Łatwiej obecnej drużynie Wisłoki było by strzelać bramki przy ustawieniu 4.4.2 .
Nastawić się na grę z kontry grać prostymi środkami do przodu i zawsze można strzelić bramki.
Ozy - większość strzelonych bramek padło z kontrataków, nie z kombinacyjnej gry. Do ładnej ofensywnej i skutecznej gry brazylianoZ przymrużeniem oka trzeba więcej zawodników takich jak Hus, Łani, Nowak, dobrze wyszkolonych technicznie.
Obecnie takich zawodników technicznych ciągle jest za mało do obecnego ustawienia które forsuje trener
#6 | Ozy dnia 08 kwiecień 2018 13:13:23
ksw8 Uśmiech

1. Gadanie, że z kimś tam jeszcze mogliśmy w tym ustawieniu przegrywać jest naprawdę (wybacz) bezsensowne. Równie dobrze ktoś mógłby powiedzieć, że szczęście miały choćby Głogovia i Stubno u nas, a Tuczempy na wyjeździe, i tych punktów powinno być znacznie więcej.

2. Trener Kantor poza swoją filozofią dobiera taktykę pod graczy, których ma do dyspozycji. I tutaj zauważ.... Jeśli wybierze taktykę 4-4-2, to proszę Cię bardzo - napisz poniżej skład w jakim powinna wówczas wystąpić Wisłoka. Bo gdy wstawimy do bloku obrony na czwartego M. Tubka (krytykowanego przez 90% piszących) albo M. Bidę (niedoświadczonego), to tracimy automatycznie dwóch dobrych pomocników. Mianowicie, przykład wariantów z 4 pomocników (od lewej):

*Oczywiście idziemy z klasykiem i pomijamy KRYTYKOWANY pomysł z Nowakiem w ataku, trzymamy się pozycji naturalnych.

Fedan, Maik, Łanucha, Bożek (na ławce Pęcak, Motyka, Nowak)
Nowak, Łanucha, Motyka, Ślęczka (na ławce Fedan, Maik, Bożek, Pęcak)

Nowak, Pęcak, Łanucha, Bożek (na ławce Fedan, Maik, Motyka)

i tak można wyliczać...a gdzie tu jeszcze powracający do formy Grzybek?

Przy Nowaku w ataku i pięciu pomocnikach, najbardziej wartościowi gracze nie siedzą na ławce. Tak ciężko to zrozumieć? Czy wyobrażasz sobie wariant z Maikiem i Fedanem na ławce albo Nowakiem i Pęcakiem? Przy proponowanym 4-4-2 (choć bardziej nam pasuje już 4-4-1-1, Sebastian Fedan musiałby grac lewego obrońcę, jak kiedyś Andrzej Wójcik. Ale z pewnością trener Kantor ma teraz tyle czasu i taki komfort, że przetestuje wszystkie możliwości. Nasz szkoleniowiec patrzy również przyszłościowo i poniekąd sam sobie odpowiedziałeś na pytanie:

"Do ładnej ofensywnej i skutecznej gry brazylianoZ przymrużeniem oka trzeba więcej zawodników takich jak Hus, Łani, Nowak, dobrze wyszkolonych technicznie.
Obecnie takich zawodników technicznych ciągle jest za mało do obecnego ustawienia które forsuje trener"

Prezes Garlewski ciągle szuka środków, a trener Kantor kilku piłkarzy z jeszcze większą jakością, na podobnym poziomie do tych, których wymieniłeś, by wzmocnili zespół i idealnie wpasowali się do jego schematu.

Zadajcie sobie jeszcze jedno pytanie. Na co liczyliście przed startem sezonu? Bo jak na razie, trener Kantor spokojnie utrzymał drużynę (nie wierzę w katastrofę) i zrobił coś ponad. Przy tym budżecie nie da się aktualnie walczyć o więcej. Jeśli tego nie pojmiecie, to szkoda nawet tracić czas na polemiki. Jeśli zakończy sezon dajmy na to, w top 4, to wyciśnie maksa z tego co mógł. W Polonii, Izolatorze i Sieniawie chłopy zarabiają nawet i 3-4 tysiące, u nas są przypadki gry za dojazdy z lekkim okładem bądź dietami niższymi niż można wyciągnąć z pojedynczych meczów w bogatej okręgówkowej wsi...Spróbujcie spojrzeć z kilku stron. Ta liga stała się bardziej wymagająca niż choćby wtedy co spadaliśmy. Kiedyś 1,2 zespoły odstawały poziomem, teraz każdy może urwać punkty czołówce, a drużyn aspirujących do awansu jest ze 3, za rok może to być nawet 5 ekip...
#7 | Jan1908 dnia 08 kwiecień 2018 14:35:38
Jak jest taka dysproporcja w zarobkach jak pisze Ozy, to najlepsi zawodnicy będą namawiani do zmiany barw klubowych.
Jak taka Sieniawa, Izolator i inne kluby płacą 3/4 tysiące?
Zarząd będzie musiał dać podwyżki, albo postawić na młodych z SMS Mielec, lub SMS Rzeszów i Progres Kraków Fajne

Można się starać o dofinansowanie z ministerstwa sportu, kluby wielosekcyjne mogą zyskać 15,000 zł, jedno sekcyjne 10,000 zł.
Dodatkowo na sprzęt sportowy i utrzymanie trenera też jest kwota do wzięcia.
Warto składać wnioskiZ przymrużeniem oka

https://bip.msit.gov.pl/bip/finansowanie-zadan/sport-powszechny/2018-rok/2251,Minister-Sportu-i-Turystyki-oglasza-nabor-wnioskow-na-realizacje-w-2018-roku-pro.html
#8 | Biechu dnia 09 kwiecień 2018 10:41:33
Od dwóch lat te wnioski są składane i klub z tego tytułu pieniądze otrzymuje.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Tabela
Lp Klub M Pkt
1. Sokół Sieniawa 32 74
2. Izolator Boguchwała 32 61
3. WISŁOKA DĘBICA 32 56
4. Polonia Przemyśl 32 56
5. Rzemieślnik Pilzno 32 53
6. KS Wiązownica 32 51
7. Wisłok Wiśniowa 32 48
8. Igloopol Dębica 32 47
9. LKS Pisarowce 32 47
10. Ekoball Sanok 32 46
11. Sokół Nisko 32 37
12. Błękitni Ropczyce 32 37
13. Piast Tuczempy 32 35
14. Unia Nowa Sarzyna 32 30
15. Głogovia Głogów Młp. 32 24
16. Granica Stubno 32 23
17. Wisłok Strzyżów 32 22
Terminarz
Wisłoka 0:0 Sieniawa 18.04|16:00
Piast 0:0 Wisłoka 04.04|17:00
Wisłoka 0:0 Ekoball 25.03|15:00
Głogovia 0:3 Wisłoka 31.03|15:00
Wisłoka 2:3 Sokół 07.04|17:00
Wisłoka 4:0 Pisarowce 14.04|16:00
Izolator 1:1 Wisłoka 21.04|16:00
Wisłoka 6:0 Polonia 25.04|17:00
Pauza 0:0 Wisłoka 29.04|14:00
Wisłoka 1:1 W.Strzyżów 05.05|17:00
W.Wiśniowa 0:1 Wisłoka 13.05|17:00
Wisłoka 1:2 Igloopol 19.05|17:00
Granica 1:3 Wisłoka 26.05|16:00
Wisłoka 0:0 Błękitni 30.05|17:00
Rzemieślnik 0:4 Wisłoka 02.06|17:00
Wisłoka 2:1 Wiązownica 10.06|17:00
Unia 2:6 Wisłoka 15.06|18:00
Mecze

IV LIGA

2018-06-15 18:00 | Relacja

Unia

Unia

2:6

0:4

Wisłoka

Wisłoka

IV LIGA

2018-09-17 17:00

Wisłoka

Wisłoka

VS

Wisłoka

Wisłoka

Sponsorzy


















Statystyki reklamowe
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

Brak wiadomości. Może czas dodać własną?
Copyright © wislokadebica.pl 2002-2018
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2018 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.