Piast Tuczempy - Wisłoka Dębica 0:0
W TUCZEMPACH ZABRAKŁO KROPKI NAD "I". "BIAŁO-ZIELONI" NADAL NIEPOKONANI NA WIOSNĘ.

Wisłoka Dębica zremisowała bezbramkowo na wyjeździe z Piastem Tuczempy w zaległym meczu 19. kolejki IV ligi podkarpackiej. Mimo kilku dobrych okazji, zwłaszcza w pierwszej połowie spotkania, podopiecznym Dariusza Kantora nie udało się zdobyć zwycięskiej bramki. "Biało-Zieloni" pozostają jednak w dalszym ciągu niepokonani w rundzie wiosennej, wyróżniając się najmniejszą liczbą straconych goli w rozgrywkach.

Po pewnej wygranej z Głogovią Głogów Małopolski, zawodnicy Wisłoki udali się do odległej o ponad 100 km miejscowości - Tuczempy, by zmierzyć się z tamtejszym Piastem. Drużyną, która mówiąc językiem piłkarskim - najnormalniej w świecie nie leży "Biało-Zielonym". Jak przypominał trener Dariusz Kantor, dębiczanie jeszcze ani razu nie wygrali wyjazdowego meczu z tym przeciwnikiem. Młody szkoleniowiec Wisłoki zamierzał to zmienić, lecz ze względu na kwietniowy maraton i rozgrywanie spotkań co trzy dni, musiał nieco rotować składem, by nie wypalić części zawodników przed kolejnymi pojedynkami. Tym sposobem w wyjściowej "11" znaleźli się Mateusz Ślęczka, Aleksander Nabożny oraz Jakub Szewczyk, którzy mieli również za zadanie uzupełnić kilogramy i centymetry potrzebne do walki z niezwykle siłowym zespołem, jakim jest Piast.

Pomimo iż mecz rozgrywany był w środowe popołudnie, publiczność na stadionie dopisała, a samych kibiców i sympatyków Wisłoki było w Tuczempach ponad 50. Wszyscy spodziewali się ciekawego, wyrównanego widowiska, ale już po kwadransie wiedzieliśmy, że grząska murawa nie pozwoli tutaj na wielkie granie. Początek meczu należał zdecydowanie do "Biało-Zielonych", którzy bez kompleksów starali się zakładać wysoki pressing. Z bardzo dobrej strony pokazał się Adrian Nowak, biegający intensywnie od jednej do drugiej flanki, a także pomagający kolegom w destrukcji. Piast dosyć szybko, ale i przypadkowo stworzył sobie jednak niezłą okazję do otwarcia wyniku, kiedy w 8. minucie Jakub Sroka technicznym strzałem próbował zaskoczyć Kamila Dybskiego - bramkarz Wisłoki zanotował efektowną robinsonadę. Później oglądaliśmy już w akcji jedynie piłkarzy Wisłoki, gdyż gospodarze zastosowali popularną na boiskach "Serie A" oraz "Serie B" taktykę - "catenaccio e lago", czyli połączenie klasycznego szyku obronnego rodem ze starożytnego Rzymu plus lagowanie (inaczej pałowanie). Dla mniej zorientowanych spieszymy z objaśnieniem: Taktyka ta polega na jak najdalszym wybiciu piłki przez obrońcę bądź bramkarza i wykorzystawszy ukształtowanie terenu ma na celu wprawienie w stan niepewności oraz ogłupienia defensywę drużyny przeciwnej. Podopieczni Dariusza Kantora spodziewali się tego typu zagrań, dlatego też obrona była solidnie wspierana przez naszych wahadłowych oraz kapitana, Damiana Pęcaka. Po zaznajomieniu się z boiskiem, "Biało-Zieloni" przeszli do ofensywy, w wyniku której mogli zdobyć co najmniej dwie jak nie trzy bramki przed gwizdkiem oznaczającym koniec połowy. Swoich okazji nie wykorzystali Adrian Nowak: slalom gigant zakończony uderzeniem - wybronione przez Patryka Strawę, Sebastian Fedan x2: centrostrzał lecący w okienku - kapitalnie obronił Strawa oraz wjazd w pole karne po krosie od Huberta Króla - zepsute uderzenie. Po raz kolejny zabrakło zimnej krwi, by wyjść na prowadzenie i mieć później pod kontrolą całe spotkanie, lecz trzeba też przyznać, że świetnie tego dnia dysponowany był nietuzinkowy (niski wzrost, małpi refleks) golkiper Piasta Tuczempy. Do przerwy remis z dużym wskazaniem na Wisłokę.

Na drugą połowę szykowana była stosunkowo szybko wymiana jednego skrzydła. W 54. minucie za Mateusza Ślęczkę wszedł Damian Bożek. Z założenia miał on rozruszać trochę prawą stronę boiska i wejść w drybling zakończony kąśliwymi dośrodkowaniem. Nasz pokorny "Bożo" nie zdążył się jeszcze dobrze rozgrzać, a już przytrafiła mu się kontuzja - naciągnięty mięsień dwugłowy. To kolejna zła informacja dla trenera Kantora, a dodając jeszcze pauzę za kartki Aleksandra Nabożnego robi się naprawdę nieciekawie. Gra obydwu zespołów po zmianie stron przyprawiała widownię o mdłości. Jak mawiają starzy górale - oczy krwawiły, dupa piekła. Zdecydowanie lepiej prezentowała się natomiast pani sędzia, Marlena Złotek. Zarówno pod względem aparycji, jak i wykonywanej na boisku pracy asystenta. Co prawda, czasem zdarzyło się jej nie zobaczyć zagrania ręką, czy puścić to co sędzia Wolan ostatecznie odgwizdał, ale trzeba przyznać, że występ pani z Tarnobrzega okazał się przyzwoity i obyło się bez rażących błędów. Narzekać mogli jedynie fani KSW, którzy znajdowali się akurat po drugiej stronie boiska i nie dane im było podglądać uroczej córki ekstraklasowego sędziego Złotka w akcji. Minuty na zegarze przeskakiwały w żółwim tempie, natomiast próżno było szukać nagłego zwrotu akcji. W końcówce żadna ze stron nie chciała już sobie zrobić krzywdy, zgadzając się na podział punktów, który chyba bardziej przyda się powstającej z kolan ekipie Piasta. Choć najbardziej zagorzały fan gospodarzy wykrzykiwał wniebogłosy "Piast-potęga", to my bardzo dobrze wiemy, że to Wisłoka była tego dnia lepsza, lecz nie potrafiła udokumentować swojej przewagi zdobyciem gola, czyli postawienia przysłowiowej kropki nad "i"....

*Gdybyśmy mieli przyznawać indywidualne wyróżnienia za to spotkanie, to z pewnością wymienilibyśmy Kacpra Maika wygrywającego wszystkie pojedynki (główkowe, przebitki) oraz Sebastiana Fedana, który idealnie wkomponował się na pozycję lewego wahadłowego.

****

Piast Tuczempy - WISŁOKA DĘBICA 0:0

WISŁOKA: Dybski - Król, Nabożny, Hus - Ślęczka (54' Bożek, 76' Żuchowicz) , Pęcak , Maik, Motyka, Fedan - Nowak, Szewczyk (70' Gwiazda).

Nieobecni: Łanucha (kontuzja), Konik (powrót po kontuzji)

Sędziował: Wojciech Wolan (Tarnobrzeg)
Żółte kartki: Nabożny, Gwiazda
Widzów: 200 (w tym ponad 50 z Dębicy)
Ozy dnia 04 kwiecień 2018 · 4 komentarze · 812 czytań ·Drukuj
Komentarze
2270
0848 dnia 04 kwiecień 2018 21:00:50
widać ze chłopakom brakuje pomysłu na grę. czemu zszedł Bożek? kontuzja?
2385
Ozy dnia 04 kwiecień 2018 21:06:02
Tak, Damian Bożek naderwał niestety mięsień dwugłowy...
Wisłoka jeszcze nigdy nie wygrała w Tuczempach, niewygodny rywal.
2386
ksw12 dnia 05 kwiecień 2018 08:11:26
brak pomysłu? mieli chyba z 5 sytuacji co powinni strzelić bramkę a ile miały Tuczempy? Chłopakom brakuje skuteczności.
Nie przegraliśmy w tej rundzie meczu (3 mecz), nie straciliśmy bramki. No, ale owszem zdobyli tylko 5 punktów to trzeba pokrytykować Uśmiech
2228
ksw8 dnia 05 kwiecień 2018 10:28:31
KSW12 - Kibice Wisłoki są wymagający, chcą walki o 3 ligę Z przymrużeniem oka ale muszą uzbroić się w cierpliwość. W tym sezonie za duża strata i drużyna w budowie.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Tabela Terminarz
Lp.
Klub
M Pkt
1.
WISŁOKA DĘBICA
17 36
2.
Polonia Przemyśl
17 36
3.
Izolator Boguchwała
17 34
4.
Ekoball Sanok
17 33
5.
Wisłok Wiśniowa
17 32
6.
Rzemieślnik Pilzno
17 30
7.
Karpaty Krosno
17 29
8.
Piast Tuczempy
17 28
9.
Igloopol Dębica
17 26
10.
JKS Jarosław
17 25
11.
Sokół Kolbuszowa Dolna
17 21
12.
KS Wiązownica
17 21
13.
Błękitni Ropczyce
17 20
14.
Orzeł Przeworsk
17 18
15.
Przełom Besko
17 12
16.
Stal Gorzyce
17 12
17.
Sokół Nisko
17 10
18.
Korona Rzeszów
17 6
Mecze

IV LIGA

2018-11-17 13:00 | Relacja

Stal Gorzyce

Stal
Gorzyce

1:2

1:1

Wisłoka

Wisłoka

Strzelcy

  • 1:1 Lubera 16'
  • 1:2 Lubera 78'

IV LIGA

2019-03-15

JKS Jarosław

JKS
Jarosław

VS

Wisłoka

Wisłoka

Sponsorzy


















Statystyki reklamowe
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

Brak wiadomości. Może czas dodać własną?
Aktualnie online
Gości online: 3

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 455
Najnowszy użytkownik: Doni
Warto zaglądnąć
Biuro Podróży ANTURJA

MCARD - Produkcja kart plastikowych