Wisłoka Dębica - Ekoball Sanok 0:0
WISŁOKA BEZ PAZURA - SPRAWIEDLIWY PODZIAŁ PUNKTÓW NA INAUGURACJĘ WIOSNY.

Bezbramkowym remisem zakończyło się spotkanie 20. kolejki IV ligi podkarpackiej, w którym Wisłoka Dębica podejmowała przed własną publicznością Ekoball Sanok. Wynik ten nie wpłynął na zmianę położenia w tabeli obydwu klubów, lecz pozostawił spory niedosyt wśród sympatyków "Biało-Zielonych" jak samych podopiecznych Dariusza Kantora.

Mecz z Ekoballem nie zapisze się niestety w annałach historii, jako widowisko z podwyższoną dawką adrenaliny, niezwykłą dramaturgią czy gradem bramek. Najcelniej gdybyśmy rozpoczęli relację z tego spotkania słowami klasyka: "Niedziela, godzina 17:00, pogoda też nie sprzyja w graniu w piłkę". Nastawienie kibiców, działaczy oraz sztabu szkoleniowego przed pojedynkiem z Ekoballem dawało do zrozumienia, że wszyscy liczą tutaj na trzy punkty. Akcja wielkiego odśnieżania (bez której mecz prawdopodobnie by się nie odbył - SZACUN), promocja w mediach, organizacja na wysokim poziomie. Do tej pięknej otoczki brakowało już tylko wyniku sportowego...

Spotkanie mogło rozpocząć się dla Wisłoki pomyślnie, kiedy to w 6. minucie Adam Florek był bliski skierowania futbolówki do własnej siatki. Po trąceniu przez niego piłki głową, ta minęła dosłownie o centymetry prawy słupek bramki strzeżonej przez Piotra Krzanowskiego. Dębiczanie szybko zyskali optyczną przewagę, wymieniając sporą liczbę podań, jednak przeważnie na własnej połówce... Trener Dariusz Kantor przygotował nową taktykę: 3-5-2, przy której Adrian Nowak wcielił się w rolę napastnika obok wspierającego go w pierwszej linii Kacpra Maika. Dodajmy, że kontuzja wykluczyła z gry Aleksandra Nabożnego (zagrał Marcin Tubek), natomiast Jakub Szewczyk przebywa aktualnie we Włoszech (sprawy osobiste). Po upływie kwadransa gospodarze obiecująco zaczęli przesuwać się w stronę rywali, lecz kolejne minuty sprawiły, iż gra wyrównała się, a żadna ze stron nie potrafiła stworzyć dogodnej sytuacji do otwarcia wyniku. Co prawda, "Biało-Zieloni" kilka razy przyspieszyli klepkę, jednak w dwóch przypadkach sędzia był zmuszony podnieść chorągiewkę. Piłkarze z Sanoka spokojnie czekali na swoją szansę, rzadko przekraczając linię środkową boiska. W 23. minucie Adrian Nowak umieścił piłkę w siatce rywali, ale uczynił to po wcześniejszym zagraniu ręką, za co powinien nawet otrzymać żółta kartkę. W 31. minucie Damian Łanucha wykreował Kacprowi Maikowi dobrą okazję, lecz ten dał się przepchnąć w polu karnym rywalowi. I to by było na tyle, jeśli chodzi o pierwszą połowę, w której ciężko doszukiwać się jakichkolwiek sytuacji bramkowych, próżno również wypatrywać w statystykach celnych strzałów.

Po przerwie wszyscy liczyliśmy na to, że "Biało-Zieloni" wybudzą się z zimowego snu i pokażą nam kawał dobrego futbolu. Co ciekawe, sztab szkoleniowy nie dokonał żadnej zmiany, mimo iż już od 30. minuty z grymasem bólu na twarzy, spowodowanym kontuzją, grał Damian Łanucha. Sam zawodnik chciał dograć do końca połowy, ale tak się złożyło, że zacisnął zęby i dociągnął jeszcze do 90. minuty. Nieprawdopodobne. W tym miejscu należy się wielki szacunek dla naszego zawodnika, który grając z urazem był jedną z wyróżniających się postaci na boisku. W zasadzie, obok Konrada Husa to najmocniejszy punkt dębickiego klubu w starciu z Ekoballem. Obraz gry po zmianie stron niestety nie odbiegał dużo od tego, co mogliśmy zaobserwować w pierwszych 45 minutach. Trener Kantor liczył na ofensywne szarże Damian Bożka i Sebastiana Fedana oraz celne wrzutki w pole karne, a tych mieliśmy jak na lekarstwo. Niemal każda piłka zagrywana w "11" rywali lądowała w rękawicach Piotra Krzanowskiego. Nie funkcjonowały też kompletnie stałe fragmenty gry bite przez Adriana Nowaka. Krótko mówiąc, nic tego dnia się nie kleiło. Goście z kolei nastawili się na grę z kontry, ale też sami nie potrafili wykorzystać atutów szybkościowych i sprytu Mateusza Kuzio. W samej końcówce Wisłoka mogła doznać szoku termicznego, kiedy Konrad Kaczmarski dorzucał futbolówkę z rzutu wolnego i uczynił to na tyle groźnie, że po zamknięciu akcji przez jednego z kolegów, obiła prawy słupek bramki strzeżonej przez Kamila Dybskiego. Była to najlepsza i jedyna okazja Ekoballu na przekręcenie wyniku, który ostatecznie nie uległ zmianie. Mecz zakończył się zatem sprawiedliwym podziałem punktów.

To nie był najlepszy mecz w wykonaniu "Biało-Zielonych, ale też przeciwnik nie z "pierwszej, lepszej łapanki". Jak na razie, nie należy wyciągać pochopnych wniosków, gdyż runda wiosenna dopiero się rozpoczęła. Przypomnijmy, że cały czas trwa budowa zespołu, który w przyszłym sezonie ma starać się walczyć o wyższe cele. Zawodnicy zostawili sporo zdrowia na boisku i do samego końca próbowali przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Niestety nieskutecznie.

***

WISŁOKA DĘBICA - Ekoball Stal Sanok 0:0

WISŁOKA: Dybski - Król, Hus, Tubek - Bożek (84' Ślęczka), Pęcak, Łanucha, Motyka (72' Bielatowicz), Fedan - Nowak
(87' Paterak), Maik (64' Żuchowicz).

Żółte kartki: Hus
Sędziował: Marcin Szczur (Krosno)
Widzów: około 700

Kontuzjowani: Konik, Nabożny
Sprawy osobiste: Szewczyk
Ozy dnia 25 marzec 2018 · 2 komentarze · 820 czytań ·Drukuj
Komentarze
1291
KSWfan dnia 25 marzec 2018 22:51:38
Bez ładu i składu, ale tak to jest jak zawodnicy grają nie na swoich pozycjach, pomocnicy w ataku, a napastnicy grzeją ławę-beznadziejnie to wszystko wyglądało panie trenerze Kantor... jedyne co jest pocieszające to frekwencja na trybunach.
2228
ksw8 dnia 26 marzec 2018 09:32:33
Fakt, gra nie kleiła się, nie równa murawa nie ułatwiała gry.
Jak gra się nie układa jak powinna, przeciwnik postawił autobus w swojej strefie, to trzeba strzelić bramkę,z stałego fragmentu gry
Fajne
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Tabela Terminarz
Lp.
Klub
M Pkt
1.
WISŁOKA DĘBICA
17 36
2.
Polonia Przemyśl
17 36
3.
Izolator Boguchwała
17 34
4.
Ekoball Sanok
17 33
5.
Wisłok Wiśniowa
17 32
6.
Rzemieślnik Pilzno
17 30
7.
Karpaty Krosno
17 29
8.
Piast Tuczempy
17 28
9.
Igloopol Dębica
17 26
10.
JKS Jarosław
17 25
11.
Sokół Kolbuszowa Dolna
17 21
12.
KS Wiązownica
17 21
13.
Błękitni Ropczyce
17 20
14.
Orzeł Przeworsk
17 18
15.
Przełom Besko
17 12
16.
Stal Gorzyce
17 12
17.
Sokół Nisko
17 10
18.
Korona Rzeszów
17 6
Mecze

IV LIGA

2018-11-17 13:00 | Relacja

Stal Gorzyce

Stal
Gorzyce

1:2

1:1

Wisłoka

Wisłoka

Strzelcy

  • 1:1 Lubera 16'
  • 1:2 Lubera 78'

IV LIGA

2019-03-15

JKS Jarosław

JKS
Jarosław

VS

Wisłoka

Wisłoka

Sponsorzy


















Statystyki reklamowe
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

Brak wiadomości. Może czas dodać własną?
Aktualnie online
Gości online: 2

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 455
Najnowszy użytkownik: Doni
Warto zaglądnąć
Biuro Podróży ANTURJA

MCARD - Produkcja kart plastikowych