Wisłoka Dębica - Izolator Boguchwała 2:1 (1:0)
PIĘKNE BRAMKI I PRAWDZIWE MECZYCHO NA PARKOWEJ. WISŁOKA OGRAŁA IZOLATOR!

Wisłoka Dębica wygrała po niezwykle emocjonującym pojedynku z Izolatorem Boguchwała 2:1 (1:0) w meczu 7. kolejki IV ligi podkarpackiej. Wynik spotkania otworzył Damian Łanucha, wyrównał strzałem głową Michał Bogacz, natomiast zwycięskiego gola dla "Biało-Zielonych" zdobył Andrzej Wójcik, posyłając piłkę z rzutu wolnego w samo okienko bramki strzeżonej przez Łukasza Ćwiczaka.

Był 9 września roku Pańskiego 2017, gdy słońce po raz wtóry zaświeciło mocniej nad stadionem przy ulicy Parkowej 1. Dzień, w którym waleczni rycerze z biało-zielonego grodu, zebrali się w wierze, iż pokonają "najeźdźców" z Boguchwały i dołożą cenne trzy punkty do swojego ligowego dorobku. Wydarzenie określane przez miejscowych mianem meczu rundy przyciągnęło do Dębicy wiele znanych osobistości, a na trybunach zasiadły piękne panie w kwiecistych sukniach i przystojni dżentelmeni w wyszukanych kapeluszach. Naszym drogim piłkarzom w trakcie rywalizacji przygrywała orkiestra, dyrygowana przez Sir Lorda Malarza i prestiżowy chór "słowików" w liczbie 80 ciężkich, ołowianych gardeł. Atmosferę piłkarskiego święta przy Parkowej podkręciły również liczne konkursy z nagrodami oraz prezentacja oficjalnej maskotki klubu z ponad 100-letnią tradycją. Wpisujący się w heraldykę Dębicy Biały Gryfek przybył na mecz swojej ulubionej drużyny, by wesprzeć podopiecznych trenera Dariusza Kantora przed trudnym zadaniem, jakie czekało ich w to sobotnie popołudnie.

Ten pojedynek miał przypominać bardziej walkę Dawida z Goliatem albo ustawkę skoczków narciarskich z zapaśnikami, niż mecz sąsiadujących ze sobą zespołów w tabeli. Po jednej stronie młoda, "niespecjalnie" fizyczna drużyna z wielkim sercem i poświęceniem, a po drugiej doświadczona ekipa ogranych wyjadaczy - rosłe chłopiska z atletycznymi sylwetkami i nienaganną techniką. Eksperci zapowiadali, że od samego początku zacznie trzaskać błyskawicami, a Kamil Dybski powinien sprawdzić czy na jego bramce zamontowano piorunochron. W Wisłokę nie wierzyli też bukmacherzy, którzy za każdą złotówkę postawioną na dębiczan w przypadku jej zwycięstwa płacili aż pięciokrotność stawki. No i faktycznie, rozpoczęło się z dużym rozmachem, ale.... ale to gospodarze ukłuli jako pierwsi. Już w 5. minucie piłkę na prawym skrzydle dostał Damian Bożek i kierując się w stronę pola karnego znalazł wolny korytarz do podania na dobrze ustawionego Damiana Łanuchę. Nowy nabytek Wisłoki z chirurgiczną precyzją umieścił futbolówkę obok lewego słupka bramki Łukasza Ćwiczaka. W tak subtelny sposób, z gracją "Łani" przywitał się z dębicką publicznością. Co ciekawe, sytuacja jakich Wisłoki we wcześniejszych meczach miała na pęczki, ale nie potrafiła ich wykorzystać - za każdym razem albo niecelny strzał, albo blok, a tutaj jedno magiczne dotknięcie i piłka znalazła drogę do siatki. To się chyba jakoś nazywa... tak - JAKOŚĆ:) Piłkarze Izolatora od razu chcieli odpowiedzieć, lecz mimo iż grali dobrze, to nie mogli znaleźć sposobu na pokonanie Kamila Dybskiego. Najlepszą okazję zmarnował Krzysztof Szymański, strzelając za lekko z ósmego metra. Później po dośrodkowaniu z prawego sektora boiska, Izolator miał podwójną szansę na wyrównanie, jednak ze świetnej centry kolegi nie skorzystali Patryk Róg oraz Kamil Rębisz. Po stronie gospodarzy warte odnotowania były natomiast okazje Aleksandra Nabożnego i Kacpra Maika, którzy uderzali głową po wrzutkach niezwykle aktywnego Damiana Łanuchy. Tuż przed końcowym gwizdkiem z lewej strony boiska próbował dorzucać Piotr Szkolnik, a piłka lecąca z wiatrem zrobiła psikusa i gdyby nie przytomna reakcja Kamila Dybskiego, bylibyśmy świadkami kuriozalnego gola. Do przerwy Wisłoce udało się uzyskać bardzo korzystny wynik, który wprawił w zachwyt kibiców z Park Arena. Mecz rozgrywany był w szybkim tempie, a oba zespoły prezentowały naprawdę piękny dla oka futbol. Obraz gry nie odbiegał znacznie od tego, co moglibyśmy zobaczyć w wyższych klasach rozgrywkowych.

Izolator rozpoczął drugą połowę z dużym impetem, zawodnicy mobilizowali się nawzajem i byli nabuzowani chęcią szybkiego odrobienia strat. Sztuka ta udała się w 53. minucie, kiedy to Michał Bogacz wyskoczył najwyżej w polu karnym gospodarzy i skierował głową piłkę do siatki bezradnego Kamila Dybskiego. Był to moment, w którym niepokój wkradł się zarówno w myślach piłkarzy Wisłoki jak i kibiców, rozochoconych po dobrej grze zespołu w pierwszych 45 minutach. "Biało-Zieloni" nie ugięli się jednak pod naporem faworyzowanych gości z Boguchwały, ruszając do ofensywy pod batutą Damiana Łanuchy, rozgrywającego naprawdę wyśmienite zawody. W 66. minucie "Łani" bardzo sprytnie wywalczył rzut wolny w niezłej odległości od bramki "Izolacji". Do piłki podeszło dwóch graczy Wisłoki - Damian Bożek i Andrzej Wójcik - po małej scence - na strzał zdecydował się oczywiście ten drugi. "Wuju" uderzył perfekcyjnie, a futbolówka zerwała pajęczynę z okienka bramki Łukasza Ćwiczaka, który mimo efektownej robinsonady nie dał rady skutecznie interweniować. To kolejny fenomenalny gol piłkarzy Wisłoki, zasługujący z pewnością na trafienie kolejki oraz czołówkę stron portali sportowych. Słynący z dobrze ułożonej lewej stopy obrońca próbował i próbował, aż w końcu odpalił prawdziwe cudo, perełkę, która na długo pozostanie w pamięci kibiców KSW. Trener Izolatora, Tomasz Głąb nie wierzył w taki obrót zdarzeń, dlatego też decydował się już na seryjne zmiany do wyczerpania limitu. Goście jednak tylko przez chwilę napędzili się do odrabiania strat, ale ich akcje choć składne, kończyły się głównie na groźnych, niewykorzystanych wrzutkach. To Wisłoka była bliższa strzelenia gola na 3:1, gdy podopieczni Dariusza Kantora znakomicie wychodzili z kontrami. Bardzo dobra zmianę za solidnego też Kacpra Mika dał Bartłomiej Konik. Bohater z Sanoka wygrywał większość powietrznych pojedynków, zgrywając kolegom ważne piłki. "Koniar" również miał okazję do zdobycia bramki, kiedy sam wykreował sobie sytuację, ale zamiast strzelać (prawdopodobnie zostałby zablokowany), wybrał lepszy wariant z podaniem do Damiana Łanuchy. Gdyby to zagranie był "ciut" mocniejsze, to "Łani" miałby przed sobą tylko Łukasza Ćwiczaka (notabene byłego golkipera Wisłoki). W końcówce sił zabrakło też harującemu cały mecz Damianowi Bożkowi, który zrobił w tym meczu sporo kilometrów i napsuł dużo krwi zawodnikom z Boguchwały. Niemniej jednak Wisłoka utrzymała korzystny rezultat z wyżej notowanym rywalem, znów zaskakując grono ekspertów, bukmacherów jak i samych kibiców.

LUŹNE WNIOSKI PO MECZU:

- Wisłoka pod wodzą Dariusza Kantora gra ładny dla oka i przede wszystkim efektywny futbol.
- Transfer Damiana Łanuchy powoli zaczyna się spłacać - widać, że były pomocnik Puszczy Niepołomice gra swobodnie i bardzo dużo widzi, a do tego ładnie kreuje sytuacje i jest skuteczny.
- Znakomicie na prawej stronie obrony prezentuje się Hubert Król i wkomponowanie go do bloku defensywnego było świetnym ruchem trenera. Oczywiście to powoduje, że na stoperze nudzi się nieco Konrad Hus, ale może to i lepiej :D
- Ogólnie prawa strona z Damianem Bożkiem chodzi energicznie i wydajnie, jak niejedna maszyna ze Stomilu.
- Widać, że do formy wraca Damian Pęcak, a Barti Motyka coraz lepiej rozumie się z kolegami.
- Zawodnicy z ławki także potrafią wnieść jakość, a zdrowa konkurencja pozywytnie wpływa na całokształt.
- Mecz z Izolatorem pokazał, że nasi piłkarze mogą w tej lidze wygrać z każdym. Miejmy nadzieję, że "frycowe" z pierwszych spotkań, to jedyne potknięcia "Biało-Zielonych" w rundzie jesiennej.
- Andrzej Wójcik strzelił kapitalnego gola i od początku sezonu dysponuje wyśmienitą formą.

***

WISŁOKA DĘBICA - Izolator 2:1 (1:0)
1:0 Łanucha 5' (asysta Bożek)
1:1 Bogacz 53'
2:1 Wójcik 66' (rzut wolny-okienko!)

WISŁOKA: Dybski - Król, Nabożny, Hus, Wójcik - Bożek (90' Paterak), Pęcak, Motyka, Łanucha, Ślęczka (58' Kmiotek) - Maik (65' Konik).
Ozy dnia 09 wrzesień 2017 · 2 komentarze · 1807 czytań ·Drukuj
Komentarze
1291
KSWfan dnia 09 wrzesień 2017 22:26:25
Brawo panowie piłkarze za walkę oraz zwycięstwo Szeroki uśmiech,a panie trenerze Kantor na przyszłość mamy 5 zmian w meczu,bo widać było że niektórzy piłkarze koło 80minuty byli zajechani (dzięki za walkę)ale czasem warto posłuchać okrzyków,głosów kibiców z trybun-bo mieliśmy dziś dwóch naprawdę szybkich pomocników na ławce,naprawdę by się przydali w końcówce...)
2228
ksw8 dnia 10 wrzesień 2017 06:36:43
Potencjał jest na 3 ligę, tak trzymać.
Teraz jeszcze Polonia, potem z górki Z przymrużeniem oka Co do zmian to można zrobić 6 zmian http://www.podkarpackizpn.pl/pliki/regulaminy/RR_IVliga.pdf
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Tabela Terminarz
Lp.
Klub
M Pkt
1.
WISŁOKA DĘBICA
17 36
2.
Polonia Przemyśl
17 36
3.
Izolator Boguchwała
17 34
4.
Ekoball Sanok
17 33
5.
Wisłok Wiśniowa
17 32
6.
Rzemieślnik Pilzno
17 30
7.
Karpaty Krosno
17 29
8.
Piast Tuczempy
17 28
9.
Igloopol Dębica
17 26
10.
JKS Jarosław
17 25
11.
Sokół Kolbuszowa Dolna
17 21
12.
KS Wiązownica
17 21
13.
Błękitni Ropczyce
17 20
14.
Orzeł Przeworsk
17 18
15.
Przełom Besko
17 12
16.
Stal Gorzyce
17 12
17.
Sokół Nisko
17 10
18.
Korona Rzeszów
17 6
Mecze

IV LIGA

2018-11-17 13:00 | Relacja

Stal Gorzyce

Stal
Gorzyce

1:2

1:1

Wisłoka

Wisłoka

Strzelcy

  • 1:1 Lubera 16'
  • 1:2 Lubera 78'

IV LIGA

2019-03-15

JKS Jarosław

JKS
Jarosław

VS

Wisłoka

Wisłoka

Sponsorzy


















Statystyki reklamowe
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

Brak wiadomości. Może czas dodać własną?
Aktualnie online
Gości online: 2

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 455
Najnowszy użytkownik: Doni
Warto zaglądnąć
Biuro Podróży ANTURJA

MCARD - Produkcja kart plastikowych