Radosław Garlewski przed startem sezonu IV ligi podkarpackiej
RADOSŁAW GARLEWSKI: BYŁ MOMENT, KIEDY MYŚLAŁEM O REZYGNACJI, ALE DLA WISŁOKI WARTO SIĘ POŚWIĘCAĆ!

Redakcja: Na wstępie naszej rozmowy chcielibyśmy serdecznie pogratulować Panu ślicznej córeczki, która przyszła na świat w lipcu, po zakończeniu rundy. Mówią, że prezesi są głównie od rządzenia, ustalania warunków i zatwierdzania transferów, a nie od taktyki czy zdobywania goli. Jednak, jeśli popatrzymy na 13 lipca (urodziny Poli - przyp. red.), to musimy przyznać, że również popularny "Garguś" ma strzeleckiego nosa...

Radosław Garlewski: Bardzo dziękuję całej drużynie za pamięć i miłe słowa w tym ważnym dla mnie dniu. A co do strzelania goli: strzelało się za młodu na podwórku, strzelało w poważniejszym wieku, trafiłem także w Turnieju "Hanki", więc jeśli będzie konieczność (nasz Mandżukić i Szewczenko zawiodą), to przebiorę się na ostatni kwadrans i przekręcę wynik na Parkowej o pojemność zegara (śmiech).

Redakcja: Wisłoka ma za sobą udany sezon w Klasie okręgowej. Wywalczony awans, zwiększona frekwencja na stadionie, poprawiony wizerunek klubu, aktywni kibice, nowi sponsorzy. W zasadzie to niezwykle intensywny rok całego sztabu, który pracował na ten sukces. Czy dokładnie taki scenariusz zakładał Pan przed rozgrywkami? Czy wszystkie cele zostały zrealizowane ?

Radosław Garlewski: Najważniejszy był awans! Każdy go pragnął - od zawodników po trenerów, kibiców czy działaczy. Nie spodziewaliśmy się, że runda wiosenna będzie tak wymagająca, że będziemy musieli wygrać wszystkie mecze, aby awansować. Udało się i jesteśmy szczęśliwi z tego powodu. Dodatkowo bardzo nas
cieszy fakt, iż na mecze Wisłoki w Klasie okręgowej przychodziło nawet 850 osób, co jest naprawdę konkretnym wynikiem. To sukces wielu ludzi, którzy poświęcają swój cenny czas na działalność dla Wisłoki.

Redakcja: Czy pamięta Pan jeszcze coś z meczu przedostatniej kolejki z Czarnymi Trześń, kiedy to "Biało-Zieloni" wyszarpali zwycięstwo w 95. minucie? Co czuł pan chwilę przed, gdy wydawało się, że spotkanie zakończy się remisem, a cały trud związany z awansem mógł zostać zaprzepaszczony?

Radosław Garlewski: Tak, pamiętam ten feralny mecz, kiedy w pewnym momencie było naprawdę kiepsko. Byliśmy bladzi, a ja w głowie miałem już myśli, że to czas, aby podziękować. Awans rodzi się w bólach i to był najlepszy tego przykład. Teraz możemy na szczęście się z tego śmiać, choć wtedy długo po meczu nie potrafiliśmy dojść do siebie.

Redakcja: No ale pora zostawić już za sobą to co było i przejść do teraźniejszości. Z klubem pożegnał się trener Waldemar Piątek, odeszło
też kilku doświadczonych zawodników. Nowym trenerem został dotychczasowy asystent - Dariusz Kantor. Jak zapatruje się Pan na pracę tego młodego szkoleniowca, który został rzucony na głęboką wodę, czy podoła zadaniu?

Radosław Garlewski: Priorytetem było zatrzymanie Darka i powierzenie mu roli pierwszego trenera. Przecież wspólnie z Waldkiem zrobił awans, zna tę drużynę bardzo, a co najważniejsze kocha Wisłokę i "da się za nią pokroić". Po okresie przygotowawczym widać jak bardzo zależy mu na tej drużynie, zawodnicy są zadowoleni z treningów, a szczególnie z ich jakości, choć czasem widać, że mają dość (śmiech). Mam nadzieję, że w lidze będą tego efekty.

Redakcja: Okres przygotowawczy to czas, gdzie oprócz treningów poszukuje się wzmocnień na rynku transferowym. Pierwszym priorytetem było wypełnienie luk w defensywie, później testowano graczy ofensywnych, lecz ostatecznie zakontraktowano jedynie Damian Bożka i Bartłomieja Motykę, wykazujących takie inklinacje. Kibice dziwią się, dlaczego Wisłoka nie pozyskała napastnika...Mógłby Pan nakreślić całą otoczkę związaną z transferami ?

Radosław Garlewski: Wiedzieliśmy od początku, że z zespołem pożegna się Miłosz Kowalski oraz Adrian Nowak. Później wypadł nam jeszcze Mirek Pokrywka i Tomek Pietrasiewicz. Okres pomiędzy sezonem czy rundami na pewno jest o wiele bardziej pracowity, niż w czasie sezonu jeżeli chodzi o nas, działaczy. Sporo osób odeszło, ale przyszli w ich miejsce naprawdę wartościowi zawodnicy: Marcin Tubek to przecież kapitan rezerw Termaliki, która wywalczyła awans do IV ligi (zespół ostatecznie rozwiązano). Bartek Motyka to najlepszy strzelec Polanu Żabno, Hubert Król to były zawodnik Cracovii, Damian Bożek ograny pomocnik na poziomie 2. i 3. ligi. Olek Nabożny - wyróżniający się zawodnik Czarnych Jasło plus inni zawodnicy, którzy przybyli to również piłkarze do gry.

Wszystkie transfery były przemyślane i miały na celu wzmocnić zespół, a nie jedynie go uzupełnić. Wielu kibiców twierdzi, że ewidentnie brakuje napastników - mamy Konika oraz Szewczyka, którzy ciężko pracują na treningach i liczymy, że
odpalą w 4. lidze. Wielu napastników było na testach, ale żaden z nich na dziś nie byłby do gry w pierwszym składzie. Z kilkoma zawodnikami z wyższych lig rozmawialiśmy, lecz często na przeszkodzie stawały warunki finansowe. Kibiców chciałbym uspokoić jeżeli chodzi o brak trzeciego napastnika - w ostatnim meczu sparingowym trenerzy jedną połowę zagrali na 4-6-0 i wyglądało to naprawdę obiecująco. Nie ma co ukrywać, że klub utrzymuje się głównie ze składek kibiców czy też wpłat mniejszych sponsorów. Staramy się znaleźć w końcu sponsora strategicznego, ale to nie jest takie proste. Niestety, wymagania piłkarzy są dość wysokie, więc też musimy z głową wydawać pieniądze i nie jesteśmy w stanie zapewnić zawodnikom takich stypendium, jak wiele klubów z 4. ligi. Dodatkowo za piłkarzy również trzeba płacić, a na to potrzebne są środki. Sezon jest długi i trzeba wszystko dobrze planować, by nagle nie obudzić się, że na coś brakuje pieniędzy. Chcemy Wisłoki walczącej o największe cele i będziemy robić wszystko, aby zebrać i zdobyć na to finanse. Mamy również nadzieję, że frekwencja na Parkowej się zwiększy i do kasy klubu będzie wpływać więcej pieniędzy z biletów.

Redakcja: Co czeka nas zatem w IV lidze i jakie cele stawiają sobie działacze klubu z Parkowej ?

Radosław Garlewski: Czeka nas interesująca runda - powrót do IV ligi, każdy jest ciekawy, jak wypadnie odmłodzona drużyna Wisłoki Dębica. Na jesień dodatkowo ma się zacząć remont trybuny rodzinnej. Kibice w końcu będą mogli zaliczyć konkretne wyjazdy - czy to do Sieniawy, Przemyśla, Sanoka, czy Nowej Sarzyny. Po kilku latach przerwy w końcu zagramy derby z Igloopolem - jest to wydarzenie, którym będzie żyć całe miasto. W rundzie jesiennej będzie to najprawdopodobniej mecz bez udziału kibiców Wisłoki, choć czynione są starania, by spotkania te mogły oglądać tysiące fanów, tak jak miało to miejsce kilkanaście lat temu. Za cel stawiamy sobie na pewno budowę drużyny, która może w przyszłości powalczyć o jeszcze większe sukcesy. W każdym meczu gramy o zwycięstwo, a kibice muszą być zadowoleni po końcowym gwizdku. Chcemy, by z dumą opuszczali Parkową 1.
Ozy dnia 09 sierpień 2017 · 0 komentarzy · 619 czytań ·Drukuj
Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Tabela Terminarz
Lp.
Klub
M Pkt
1.
WISŁOKA DĘBICA
17 36
2.
Polonia Przemyśl
17 36
3.
Izolator Boguchwała
17 34
4.
Ekoball Sanok
17 33
5.
Wisłok Wiśniowa
17 32
6.
Rzemieślnik Pilzno
17 30
7.
Karpaty Krosno
17 29
8.
Piast Tuczempy
17 28
9.
Igloopol Dębica
17 26
10.
JKS Jarosław
17 25
11.
Sokół Kolbuszowa Dolna
17 21
12.
KS Wiązownica
17 21
13.
Błękitni Ropczyce
17 20
14.
Orzeł Przeworsk
17 18
15.
Przełom Besko
17 12
16.
Stal Gorzyce
17 12
17.
Sokół Nisko
17 10
18.
Korona Rzeszów
17 6
Mecze

IV LIGA

2018-11-17 13:00 | Relacja

Stal Gorzyce

Stal
Gorzyce

1:2

1:1

Wisłoka

Wisłoka

Strzelcy

  • 1:1 Lubera 16'
  • 1:2 Lubera 78'

IV LIGA

2019-03-15

JKS Jarosław

JKS
Jarosław

VS

Wisłoka

Wisłoka

Sponsorzy


















Statystyki reklamowe
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

Brak wiadomości. Może czas dodać własną?
Aktualnie online
Gości online: 3

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 455
Najnowszy użytkownik: Doni
Warto zaglądnąć
Biuro Podróży ANTURJA

MCARD - Produkcja kart plastikowych