Wilga Widełka - Wisłoka Dębica 0:4 (0:2)
PLAN WYKONANY - KOMPLET PUNKTÓW WYWIEZIONY Z WIDEŁKI!

Wisłoka Dębica wygrała na wyjeździe z Wilgą Widełka 4:0 (2:0) w meczu 19. kolejki klasy okręgowej. Bramki dla "Biało-Zielonych zdobyli kolejno Jakub Szewczyk, Tomasz Pietrasiewicz, Adrian Nowak oraz Bartłomiej Konik. Było to 13. zwycięstwo podopiecznych Waldemara Piątka i Dariusza Kantora, którzy po tej serii gier utrzymują 4. pozycję w ligowej tabeli.

Długo wyczekiwany powrót na boiska "okręgówki" stał się faktem. W sobotnie popołudnie piłkarze Wisłoki udali się do Widełki, aby powalczyć z niewygodną Wilgą o pierwsze punkty w rundzie wiosennej. Presja wyniku oraz spore oczekiwania wszystkich sympatyków "Biało-Zielonych" to dodatkowy rywal, z którym musieli mierzyć się podopieczni Waldemara Piątka i Dariusza Kantora w podkolbuszowskiej wsi. Wąskie boisko (105 x 55), porywisty wiatr i nierówna murawa - obrazki do jakich zdążyliśmy się już przyzwyczaić w tej klasie rozgrywkowej zdradzały jedno - tiki-taki to tutaj Wisłoka nie zastosuje (*przynajmniej do 89. minuty). Pewnym było też to, że w tym meczu dębiczanie nie mogli sobie pozwolić na wpadkę i liczyły się tylko trzy punkty. Sztab szkoleniowy Wisłoki postawił na trzech debiutantów w wyjściowej "jedenastce" i jak się okazało, wszyscy zdali egzamin.

Początek spotkania to kopia przebiegu zdarzeń z Trześni. Wisłoka niczym wyrafinowana kokietka próbowała zaprosić przeciwnika do futbolowego flirtu, ale Wilga, podobnie jak nastoletni chłopiec, który po raz pierwszy wybiera się na randkę i nie za bardzo wie co robić w tej sytuacji, odrzucała zaloty, "lagując" seriami wszystkie piłki "na uwolnienie". Śmiało można też stwierdzić, iż 25 marca powiedzenie "pi** jak w kieleckim" należy parafrazować pod warunki, jakie panowały w Widełce. Przekonali się o tym gospodarze, kiedy chaotyczny kwadrans gry uspokoiło w końcu trafienie Wisłoki. Ni to dośrodkowanie, ni to uderzenie, a piłka z wiatrem wpadła w widły golkipera Wilgi. W taki sposób "Biało-Zieloni" przywitali wiosnę, a Jakub Szewczyk przywitał się z kibicami dębickiego klubu. Wymarzony debiut byłego napastnika Błękitnych nie zakończył się jednak tylko na tym incydencie. Po chwili podopieczni Waldemara Piątka i Dariusza Kantora totalnie zdominowali środek pola, nie pozwalając przeciwnikowi na rozwinięcie skrzydeł. Co prawda, czystych okazji strzeleckich było jak na lekarstwo, ale Wisłoka ani na chwilę nie schodziła z połówki gospodarzy. Na prawym skrzydle nieźle prezentował się szarpiący i mądrze zgrywający piłki Łukasz Paterak, a po drugiej stronie raz po raz próbował zwrócić na siebie uwagę Adrian Nowak. Ważną rolę odgrywał Dawid Bielatowicz, którego występ od pierwszej minuty (powrót po urazie) wymuszony był kontuzją Kacpra Maika. To właśnie "Grzybek " zapoczątkował akcję, dającą gościom drugiego gola. Przechwytujący futbolówkę Kuba Szewczyk wbiegł w pole karne i będąc już prawie poza boiskiem, dograł wzdłuż linii autowej na nadbiegającego Tomasza Pietrasiewicza, a ten nie miał problemów z umieszczeniem piłki w siatce. Wynik 2:0 dawał dużo większy komfort, ale ciągle nie był to na tyle bezpieczny rezultat, by myśleć już o kolejnym meczu. Dopiero w 45. minucie piłkarze Wilgi oddali pierwszy (niecelny) strzał na bramkę Kamila Dybskiego, ale trzeba przyznać, że kilka razy po stałych fragmentach wnieśli nieco chaosu w poczynania defensywy KSW, która jednak z przebiegu całego spotkania wypadła znakomicie.

W drugiej połowie piłkarze Wisłoki nie zamierzali spoczywać na laurach i wzięli się do jeszcze cięższej pracy na boisku, czego efektem były liczne sytuacje podbramkowe. Pierwszą okazję do podwyższenia rezultatu zmarnował Tomasz Pietrasiewicz. "Pietras" dostał podanie w pole karne, nawinął sobie jednego z przeciwników, robiąc tym samym niezłą pozycję do oddania strzału, ale uczynił to zbyt lekko i golkiper Wilgi zdołał sparować futbolówkę na rzut rożny. Następny w kolejce po gola był Mateusz Ślęczka, który w 58. minucie zmienił Łukasza Pateraka. Wisłoka wyszła z szybką kontrą i trzema podaniami znalazła się pod bramką przeciwnika. W tej sytuacji Pietrasiewicz dostał piłkę do skrzydła i znakomicie przerzucił ją nad dwoma piłkarzami gospodarzy, wprost pod nogi Mateusza. Ten zawahał się jednak z próbą strzału "z pierwszej", przez co po chwili został zablokowany. Kibice, którzy tradycyjnie w dużej liczbie zjawili się na meczu wyjazdowym swoim pupili musieli czekać na kolejne trafienie aż do 70. minuty, kiedy znów trochę mocniej ... powiało. Wówczas Adrian Nowak, po wcześniejszym, ładnym dryblingu Andrzeja Wójcika, zdecydował się na strzał z dystansu - piłka z pomocą niewidzialnej siły i z niebywałą trajektorią lotu wylądowała w siatce gospodarzy. W tej chwili ławka rezerwowych Wisłoki mogła odetchnąć z ulgą, gdyż przy takiej grze i wyniku 3:0 nie można było już przegrać ani zremisować tego spotkania. Dębiczanie jeszcze mocniej przycisnęli w końcówce, a sztab trenerski zdecydował się na kolejne zmiany. Na boisku zameldowali się między innymi ulubieńcy publiczności z Parkowej - Bartłomiej Konik oraz Wacław Maciosek oraz debiutujący Marcin Sędłak i wyróżniający się w juniorach Konrad Łękawa. Kiedy wydawało się, że wynik nie ulegnie już zmianie, w 89. minucie piłkarze Wisłoki przeprowadzali akcję niczym z playstation. Seria koronkowych zagrań zwieńczona kapitalnym podaniem Konrad Husa do Bartłomieja Konika i wyśmienite wykończenie snajpera Wisłoki, nagrodzone gromkimi brawami (nawet wśród sympatyków gospodarzy) robiło wrażenie. Biorąc pod uwagę stan murawy i warunki atmosferyczne był to naprawdę wyjątkowy obrazek, po którym "Mandżukić" utonął w objęciach rozemocjonowanych kibiców.

Wisłoka wygrała pewnie i zasłużenie, ale to dopiero pierwszy mały krok (z trzynastu) w drodze na szczyt.

***

Wilga Widełka - WISŁOKA DĘBICA 0:4 (0:2)
0:1 Jakub Szewczyk 15"
0:2 Tomasz Pietrasiewicz 38" (asysta Szewczyk)
0:3 Adrian Nowak 70" (asysta Wójcik)
0:4 Bartłomiej Konik 89" (asysta Hus)

WISŁOKA DĘBICA: Dybski - Hus, Kowalski, Pokrywka, Wójcik (76' Maciosek), Paterak (58' Ślęczka), Pęcak, Bielatowicz (79' Sędłak), Nowak - Szewczyk (83' Łękawa) - Pietrasiewicz (70' Konik).

Ozy
bzd dnia 25 marzec 2017 · 0 komentarzy · 1609 czytań ·Drukuj
Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Tabela Terminarz
Lp.
Klub
M Pkt
1.
WISŁOKA DĘBICA
17 36
2.
Polonia Przemyśl
17 36
3.
Izolator Boguchwała
17 34
4.
Ekoball Sanok
17 33
5.
Wisłok Wiśniowa
17 32
6.
Rzemieślnik Pilzno
17 30
7.
Karpaty Krosno
17 29
8.
Piast Tuczempy
17 28
9.
Igloopol Dębica
17 26
10.
JKS Jarosław
17 25
11.
Sokół Kolbuszowa Dolna
17 21
12.
KS Wiązownica
17 21
13.
Błękitni Ropczyce
17 20
14.
Orzeł Przeworsk
17 18
15.
Przełom Besko
17 12
16.
Stal Gorzyce
17 12
17.
Sokół Nisko
17 10
18.
Korona Rzeszów
17 6
Mecze

IV LIGA

2018-11-17 13:00 | Relacja

Stal Gorzyce

Stal
Gorzyce

1:2

1:1

Wisłoka

Wisłoka

Strzelcy

  • 1:1 Lubera 16'
  • 1:2 Lubera 78'

IV LIGA

2019-03-15

JKS Jarosław

JKS
Jarosław

VS

Wisłoka

Wisłoka

Sponsorzy


















Statystyki reklamowe
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

Brak wiadomości. Może czas dodać własną?
Aktualnie online
Gości online: 1

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 455
Najnowszy użytkownik: Doni
Warto zaglądnąć
Biuro Podróży ANTURJA

MCARD - Produkcja kart plastikowych