Wywiad z prezesem stowarzyszenia, panem Radosławem Garlewskim
MAŁY WIELKI CZŁOWIEK ZE ŚLĄSKA PRÓBUJE ODBUDOWAĆ WISŁOKĘ – WYWIAD Z PREZESEM STOWARZYSZENIA WISŁOKA 1908 DĘBICA, PANEM RADOSŁAWEM GARLEWSKIM.

/Rozpoczynamy cykl podsumowań rundy jesiennej oraz tego, co wydarzyło się w klubie przez ostatnie pół roku. Na pierwszy ogień rozmowa z prezesem Stowarzyszenia, a w dalszej kolejności będziecie mogli przeczytać interesujące wywiady z trenerem, prezesem ASP oraz piłkarzami Wisłoki/

Do Dębicy po raz pierwszy przyjechał 13 lat temu (w charakterze kibica), a w połowie sezonu 2015/16 stał już na czele nowo powstałego Stowarzyszenia Wisłoka 1908 Dębica, które ma za zadanie przywrócić świetność jednemu z najstarszych klubów piłkarskich w Polsce. Bardzo szybko zyskał aprobatę kibiców oraz piłkarzy, a z czasem został także ulubieńcem dębickich przedsiębiorców i samorządowców. Media, ale przede wszystkich liczba udanych przedsięwzięć realizowanych w obrębie klubu, wykreowały go na jedną z najbardziej wpływowych osób dębickiego sportu. Radosław Garlewski zasiał już ziarno nadziei wśród wszystkich ludzi związanych z Wisłoką, na jej szybką odbudowę, ale czy otrzyma potrzebne wsparcie od miasta i sponsorów na realizację swojego planu?

REDAKCJA: Na samym początku przewidywał pan, że utrzymanie klubu w 4. lidze, bez wsparcia doświadczonych zawodników, będzie ciężkie. Prognozy się sprawdziły, a po słabej końcówce rundy wiosennej i niekorzystnej reorganizacji rozgrywek, Wisłoka spadła do Klasy okręgowej, sięgając tym samym piłkarskiego dna. Jaki pomysł zrodził się w pana głowie po tym fakcie? Jakie były pierwsze plany, ruchy przed wystartowaniem "Biało-Zielonych" w 5. lidze?

RADOSŁAW GARLEWSKI: Pomysł był prosty - zrobić wszystko, by wrócić do 4. ligi jak najszybciej. Nie było czasu na załamywanie się, tylko od razu wzięliśmy się do pracy. Wiadomo, że największą bolączką były finanse i tutaj trzeba było usiąść, podzwonić i podliczyć na kogo nas stać. Postawiliśmy na duet trenerski Piątek - Kantor i bardzo jesteśmy z niego zadowoleni. Poświęcili się oni zadaniu bardzo, bo naprawdę treningi są specjalistyczne i ciekawe dla zawodników. Trenerzy sami również pomagają w szukaniu wzmocnień - jeżdżą na mecze i oglądają piłkarzy. Muszę przyznać, że współpraca jest bardzo dobra i mam nadzieję, że udowodnią wynikami, że był to celny wybór. Są to osoby związane od lat z Wisłoką i widać, że bardzo zależy im na klubie.

REDAKCJA: Jak zauważyli kibice i ludzie zainteresowani losami Wisłoki, przerwa letnia była niezwykle pracowita dla Stowarzyszenia, które zaczęło działać na wielu płaszczyznach. Zebraliście grupkę osób odpowiedzialną za istotne sprawy mające miejsce przy Parkowej 1. Stowarzyszenie wzięło na siebie między innymi ciężar kluczowych decyzji odnośnie sztabu szkoleniowego, zbierania środków pieniężnych i sposobu finansowania zespołu (oczywiście z pomocą kibiców i sponsorów). Czy wszystkie założenia zostały spełnione? W jakiej kondycji finansowej i sportowej Wisłoka przystąpiła do rozgrywek?

RADOSŁAW GARLEWSKI: Trzeba przyznać, że ten krótki okres letni upłynął bardzo pracowicie, bo stworzyliśmy drużynę, która powalczy o awans. Trener Piątek miał umowę tylko do końca czerwca i nie wiadomo było czy zostanie, ponieważ pojawiały się oferty z wyższych lig. Sporo nowych zawodników przyjeżdżało na testy, sporo też odeszło. Oprócz spraw kadrowych trzeba było się przygotować do dnia meczowego. Myślę, że w dobrej kondycji byliśmy już przed startem ligi. Porównując to z sytuacją przed sezonem 2015/2016 (wtedy w klubie nie było pieniędzy, kadra liczyła 13 osób), to poczyniliśmy spore postępy, ale to tylko i wyłącznie zasługa ludzi ze Stowarzyszenia, którzy dziennie poświęcają masę czasu, by Wisłoka w końcu ożyła. Wiadomo, że zawsze chciałoby się więcej, ale zaznaczę, że ściągnęliśmy kilku naprawdę dobrych zawodników, a oni mieli wszystko, co potrzeba do dobrego przygotowania się.

REDAKCJA: Początek rundy jesiennej nie był najlepszy w wykonaniu "Biało-Zielonych", ale można to było tłumaczyć brakiem zgrania piłkarzy - wszak z różnych powodów wymieniona została połowa kadry. Po serii zwycięstw, Wisłoka została ostatecznie wicemistrzem jesieni. Jak ocenia pan zespół z perspektywy tych ostatnich miesięcy?

RADOSŁAW GARLEWSKI: Jestem zadowolony - wiadomo, że chciałbym, by Wisłoka była pierwsza i miała wiele punktów przewagi nad rywalami, ale niestety tak łatwo się nie da. Mimo, że to tylko 5. Liga, jest kilka klubów, które są mocne i grają jednym składem od kliku lat. Nasza drużyna weszła do rozgrywek, kiedy była na etapie tworzenia, tak więc w rundzie wiosennej powinna pokazać się z jeszcze lepszej strony. Na szczęście okres przygotowawczy przed rundą wiosenną jest długi i wierzę, że ten zespół wzmocniony kilkoma osobami spowoduje, że o Wisłoce znów będzie głośno na Podkarpaciu.

REDAKCJA: Wisłoka okazała się najbardziej bramkostrzelną ekipą w lidze, ale sporym zmartwieniem była też liczba traconych goli. Kibice w licznych komentarzach na klubowej stronie czy w mediach społecznościowych domagali się wzmocnień. Czy oprócz zakontraktowanego już Mirosława Pokrywki i Jakuba Szewczyka możemy się spodziewać kolejnych transferów? Pojawiają się również sygnały, że z klubu odejdzie kilku zawodników - prawda?

RADOSŁAW GARLEWSKI: Obrona zaczyna się od linii ataku... Jak na razie, do Wisłoki wraca Mirek Pokrywka, do tego przyszedł już Jakub Szewczyk, który jest dobrze znany z gry w 4-ligowych Błękitnych Ropczyce. O tych chłopaków staraliśmy się długi czas, ale w końcu się udało. Powinni być mocnym wzmocnieniem. Dodatkowo w przeciągu kilku dni powinniśmy podpisać umowę z pomocnikiem oraz obrońcą z klubów z niższych lig. Ma jeszcze pojawić się ktoś podczas przygotowań, ale to już sztab trenerski zdecyduje czy jeszcze kogoś potrzebujemy.

Z drużyny na pewno odchodzi Darek Bałut (kontuzjowany od połowy rundy – przyp. red.), który szuka innego klubu oraz Maciej Kardyś, którym zainteresowane są Ropczyce. Patryk Piecuch raczej odejdzie na półroczne wypożyczenie. Jak wiadomo,14 stycznia Adrian Nowak jedzie na tygodniowe testy do Karpat - pojawiają się głosy, że pozbywamy się najlepszego zawodnika i nie jest to dobra zagrywka z naszej strony … Tutaj akurat powiem, że nigdy nie będziemy robić problemów zawodnikom, którzy mają ofertę z klubów z wyższej ligi i mogą się rozwijać. Na razie Adrian jest naszym zawodnikiem i wierzę, że do czerwca zostanie na Parkowej.

REDAKCJA: Przed sztabem szkoleniowym okres przygotowawczy, a później pozostaje już tylko walka o najwyższy cel, czyli awans do 4. ligi. Czy wyobraża pan sobie, aby Wisłoka mogła nie opuścić szeregów okręgówki w 2017 roku?

RADOSŁAW GARLEWSKI: Stowarzyszenie, kibice, zawodnicy, sztab szkoleniowy robi wszystko, by ten awans osiągnąć – 5. liga to nie jest liga dla Wisłoki. Mam nadzieję, że to się uda.

REDAKCJA: W trakcie trwania rundy jesiennej Stowarzyszenie wykonywało następne kroki na drodze do umocnienia pozycji "Biało-Zielonych". Po zacieśnieniu współpracy z kibicami, przyszła kolej na Autonomiczną Szkółkę Piłkarską, a także wiele akcji dobroczynnych, promocyjnych i wszystkich tych, które miały na celu poprawę wizerunku klubu. Co oprócz tego, było największym sukcesem ostatnich miesięcy?

RADOSŁAW GARLEWSKI: Współpraca z ASP od początku była dla nas priorytetem. Chcemy, aby jak najwięcej zawodników wywodziło się ze szkółki, bo po to ona powstała. Nowy prezes ASP, Norbert Smaś bardzo zaangażował się w swoją pracę i fajnie to zaczyna wyglądać. Mikołajki, które wspólnie organizowaliśmy pokazały, jaki potencjał ma Wisłoka (200 dzieciaków na imprezie). Oprócz wspomnianych Mikołajek, był także Turniej Kibiców dla Domu Dziecka „Hanka”, cykliczne spotkania w szkole z piłkarzami, które cieszą się dużym zainteresowaniem wśród uczniów. Poprawienie frekwencji na naszym stadionie jest dla nas bardzo ważne - na meczu pojawia się nawet setka dzieci, które rozpieszczane są konkursami, watą cukrową, gadżetami, dodatkowo organizujemy malowanie twarzy. Latem odświeżono stadion - pomalowano bramy, płoty, wyremontowano kasy. No i bardzo owocny grudzień zakończyliśmy walką o Budżet Obywatelski - zgłosiliśmy projekt „Remontu Trybuny Rodzinnej”, który zostanie zrealizowany. Największym sukcesem jest zebranie grupy ludzi, która naprawdę wykonuje dobrą robotę dla Wisłoki i warto dodać, że robią to bezinteresownie oraz fakt, że to kibice są głównym sponsorem klubu.

REDAKCJA: A co w takim razie należy poprawić, czego brakuje w klubie i w jaki sposób chcecie wyeliminować wszelkie utrudnienia na drodze do przywracania dawnej świetności Wisłoki?

RADOSŁAW GARLEWSKI: Brakuje pieniędzy - nie ma co ukrywać, że szukamy sponsora strategicznego. Na dzień dzisiejszy budżet Wisłoki składa się z dotacji od miasta oraz ze składek kibiców. W tym miejscu chciałbym podziękować sympatykom KSW, bo oddają oni swoje ciężko zarobione pieniądze i jakby nie oni, na pewno Wisłoka nie walczyłaby teraz o awans do 4. ligi. Nie ukrywamy, iż aby osiągnąć sukces potrzebujemy sporej gotówki. Szukamy, rozmawiamy, namawiamy, ale jest ciężko ściągnąć do klubu sponsora. Trzeba przyznać, że większość klubów opiera swój budżet na dotacji z miasta. W tych sąsiadujących są to pokaźne kwoty, bo niektóre kluby otrzymują nawet ponad 200 tysięcy rocznie. U nas sponsorzy przekazujący pieniądze na klub prywatnie są jego kibicami. Namawiam wszystkich, którzy mogą, by wstąpili do "Klubu 100", ponieważ ten program może zapewnić spokojną stabilizację finansową naszego klubu.

REDAKCJA: Abstrahując już od sytuacji w klubie, to czy mógłby nam pan zdradzić, co sprawiło, że człowiek ze Śląska przyjechał do Dębicy i całkiem bezinteresownie zdecydował się pomóc w przywróceniu marki "Wisłoka"?

RADOSŁAW GARLEWSKI: To też nie jest tak, że jestem ze Śląska i nie miałem styczności z Wisłoką - bo chyba taka opinia też krąży. Pierwszy raz w Dębicy pojawiłem się 13 lat temu na I Turnieju Kibiców Wisłoki i od tego czasu zacząłem regularnie jeździć do Dębicy. Prywatnie jestem kibicem Górnika Zabrze, a jak wiadomo od prawie 30 lat przyjaźnimy się z fanami Wisłoki. Kilka lat temu bardziej zaczęło mnie interesować co dzieje się w klubie, a problemy pojawiające się w 3. lidze bardzo mnie zaniepokoiły. Najwięcej informacji czerpałem od Kacpra Bieszczada, który włączył się wtedy w ratowanie klubu i zaoferowałem pomoc. Tak to się wówczas zaczęło, choć nie sądziłem, że aż tak się rozwinie.

REDAKCJA: Rola prezesa Stowarzyszenia wiąże się z wieloma wyrzeczeniami: częste wyjazdy do Dębicy, godziny spędzone w samochodzie...a przecież jest jeszcze życie towarzyskie, rodzina oraz praca (właściciel NoszeCoChce - przyp. red.). Jak udaje się łączyć to wszystko ? No i oczywiście jak ten nadmiar obowiązków znosi żona?

RADOSŁAW GARLEWSKI: Jest ciężko i nie ma co ukrywać. Najważniejsze to dobrać sobie odpowiednich współpracowników, a naprawdę mam kilku, którzy wyręczają mnie w wielu sprawach i dzięki temu można dużo rzeczy załatwić telefonicznie lub przez Internet. Tak czy siak, jednak sporo w tej Dębicy jestem, a 200 km w jedną stronę trzeba przebyć. Prowadzenie firmy mocno mnie absorbuje, a co za tym idzie mało czasu spędzam w domu. Nawet gdy wcześniej wracam to i tak od razu otwieram laptopa i załatwiam rzeczy związane z pracą lub Wisłoką, więc wtedy również pożytku w domu ze mnie nie mają. Staram się to żonie i dziecku wynagradzać jak tylko mogę, ale wiadomo, że najbardziej chciałyby bym był częściej w domu.. Mam nadzieję, że żona dalej będzie wyrozumiała i zniesie jeszcze ten mój pracoholizm.
Ozy dnia 07 styczeń 2017 · 9 komentarzy · 1500 czytań ·Drukuj
Komentarze
2228
ksw8 dnia 08 styczeń 2017 11:57:17
Jak odchodzi Bałut,Kardyś,Piecuch i być może( Nowak)? , to nawet jak przyszedł Pokrywka i Szewczyk to są to transfery uzupełniające kadrę a nie realne wzmocnienia. Jest dużo czasu i trzeba szukać dalejZ przymrużeniem oka
2393
KS_racjonalista dnia 08 styczeń 2017 13:49:29
1. Po pierwsze, Bałut nie grał już od połowy rundy.
2. Po drugie, Kardyś zagrał tylko w jednym czy dwóch meczach na początku (trzeba traktować tak, jakby go nie było)
3. Piecuch wszedł parę razy na końcówkę.

Na razie, traktowałbym to jako +2 w transferach chyba ,że odejdzie Nowak to +1, tamtej trójki zawodników nie ma już co liczyć.
2270
0848 dnia 08 styczeń 2017 15:44:23
Czemu Bałut odchodzi? Przez to ze byl dlugo kontuzjowany? A moze nie byl tylko nie gral z innych powodow? Szkoda pokazal sie z dobrej strony jak juz gral...Balasa zostaje? Mimo wszystko potrzeba nam Dobrego bramkarza
...
2372
Radek dnia 08 styczeń 2017 20:33:10
Bałut szuka klubu w innym regionie.
Balasa na dzień dzisiejszy nie ma ofert z innych klubów, więc zostaje.
Będziemy informować na bieżąco o ruchach transferowych - ale wszystko uzależnione jest od finansów. Jak na drużynę, którą finansują kibice to trzeba przyznać, że jest ona dość silna
2360
123Janusz dnia 08 styczeń 2017 21:12:58
A może podpisać Umowe z Tremaliką o wymianie piłkarzy. szkolenia, testowania młodych , a przez to wzmacnienia Wisłoki DębicaUśmiechUśmiechSzeroki uśmiechZ przymrużeniem oka
2228
ksw8 dnia 08 styczeń 2017 22:04:41
Proponuję taką współpracę z Górnikiem Zabrze, klub z pod Tarnowa to klub bez tradycji i niestety bez przyszłości, jest sponsor jest ekstraklasa, nie ma sponsora jest klasa B
2372
Radek dnia 08 styczeń 2017 22:23:20
Panowie przypominam, że jesteśmy w 5 lidze .
Termalica ma rezerwy w 5 lidze, więc jaki mieli by interes w tym by wypożyczać zawodników do nas?
A Górnik ma rezerwy w 3 lidze Uśmiech i nawet gdyby kogoś chciał wypożyczyć do nas to koszty zawodnika + mieszkanie wyniosą tyle co połowa naszego składu Uśmiech
2392
NarodowyKS dnia 09 styczeń 2017 09:47:12
Dobrze że nasz bramkarz pomimo ofert z wyższych lig, zostaje w Wisłoce. Co do sponsora strategicznego to w tej lidze powiatowej trudno takiego zachęcić do sponsoringu, co innego liga wojewódzka która markętingowo wygląda dużo lepiej
8
Biechu dnia 09 styczeń 2017 12:19:04
Balasa nie ma ofert z wyższych lig, nie ma żadnych ofert jak zostało wyżej napisane.
Zobaczymy jak rozwinie się sytuacja Adriana Nowaka, jednak mimo wszystko szukamy dalej potencjalnych wzmocnień.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Tabela Terminarz
Lp.
Klub
M Pkt
1.
WISŁOKA DĘBICA
17 36
2.
Polonia Przemyśl
17 36
3.
Izolator Boguchwała
17 34
4.
Ekoball Sanok
17 33
5.
Wisłok Wiśniowa
17 32
6.
Rzemieślnik Pilzno
17 30
7.
Karpaty Krosno
17 29
8.
Piast Tuczempy
17 28
9.
Igloopol Dębica
17 26
10.
JKS Jarosław
17 25
11.
Sokół Kolbuszowa Dolna
17 21
12.
KS Wiązownica
17 21
13.
Błękitni Ropczyce
17 20
14.
Orzeł Przeworsk
17 18
15.
Przełom Besko
17 12
16.
Stal Gorzyce
17 12
17.
Sokół Nisko
17 10
18.
Korona Rzeszów
17 6
Mecze

IV LIGA

2018-11-17 13:00 | Relacja

Stal Gorzyce

Stal
Gorzyce

1:2

1:1

Wisłoka

Wisłoka

Strzelcy

  • 1:1 Lubera 16'
  • 1:2 Lubera 78'

IV LIGA

2019-03-15

JKS Jarosław

JKS
Jarosław

VS

Wisłoka

Wisłoka

Sponsorzy


















Statystyki reklamowe
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

Brak wiadomości. Może czas dodać własną?
Aktualnie online
Gości online: 3

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 455
Najnowszy użytkownik: Doni
Warto zaglądnąć
Biuro Podróży ANTURJA

MCARD - Produkcja kart plastikowych