Brzostowianka - WISŁOKA 1:7 (1:5)
EGZEKUCJA W BRZOSTKU - WISŁOKA ZAKOŃCZYŁA RUNDĘ EFEKTOWNYM ZWYCIĘSTWEM !

Wisłoka Dębica rozgromiła na wyjeździe Brzostowiankę Brzostek 7:1 w meczu 17. kolejki Klasy Okręgowej. Bohaterem spotkania został Tomasz Pietrasiewicz, który w pierwszej połowie skompletował klasycznego hat-tricka, a po przerwie dołożył jeszcze jedną bramkę. Dzięki tej wygranej, "Biało-Zieloni" zapewnili sobie co najmniej trzecią pozycję (możliwe 2. miejsce, w przypadku porażki Victorii Czermin) w tabeli po rundzie jesiennej.

Spotkanie z Brzostowianką odbywało się przy mocno niesprzyjających warunkach atmosferycznych. Padający śnieg z deszczem, wiatr i niska temperatura sprawiły, że oba zespoły prowadziły wyścig z czasem, by murawa W Brzostku, od intensywności gry, nie zamieniła się w bajoro. W pierwszej połowie boisko nie wyglądało jeszcze najgorzej ,ale po przerwie, ciężko już było konstruować zgrabne akcje ofensywne. Oczywiście podopieczni Waldemara Piątka figurowali jako zdecydowany faworyt, dla którego miał być to mecz podbijający morale drużyny na zakończenie rundy jesiennej.
"Biało-Zieloni" szybko rozpoczęli strzelanie, bo już w 5. minucie wyszli na prowadzenie. Trzeba jednak przyznać, że akurat przy pierwszym golu spory udział miał bramkarz Brzostowianki, który po mocnym dośrodkowaniu Dariusza Bieszczada z rzutu rożnego nie utrzymał futbolówki w dłoniach, a ta wpadła do siatki gospodarzy. Piłkarze Wisłoki ani przez moment nie schodzili z połówki rywala, notorycznie gnębiąc defensywę Brzostowianki. W 15. minucie, po kolejnym dośrodkowaniu z narożnika boiska, tym razem autorstwa Adriana Nowaka, celną główką popisał się zamykający to dogranie na dalszym słupku - Tomasz Pietrasiewicz. Dla "Pietrasa" był to dopiero początek zabawy, gdyż rosły snajper Wisłoki jeszcze kilkakrotnie napsuł krwi przeciwnikom. Zanim jednak strzelił swojego drugiego gola, do głosu próbował też dojść Wacław Maciosek. Jeden z ulubieńców szatni (człowiek od tworzenia dobrej atmosfery) zdecydował się na uderzenie z ponad 30 metrów. Choć z początku wydawało się, że doświadczony obrońca nieco przesadził z tym zamiarem, to dwie sekundy później piłka ostemplowała poprzeczkę, a kibice jednomyślnie przyklasnęli za decyzję i wykonanie. Co nie udało się "Wacowi", wyszło Pietrasiewiczowi. Rosły snajper dębickiego klubu, wykorzystał bardzo ładne, prostopadłe dogranie od Bartłomieja Konika i podwyższył na 3:0. Kilka minut później "Pietras" mógł już się cieszyć z hat-tricka, strzelając nie do obrony, po podaniu Adriana Nowaka. A jeśli o "Frycie" mowa, to pomocnik Wisłoki stosunkowo długo (jak na warunki prezentowane przez ekipę z Brzostka) czekał na wpisanie się na listę strzelców, mimo iż do 42. minuty oddał co najmniej 4,5 (pińcet) strzałów z dystansu. Pod koniec pierwszej połowy zrobił jednak to, co potrafi najlepiej, czyli pewnie egzekwował "jedenastkę", wywalczoną przez Mateusza Ślęczkę. Wysokie 5:0 i wyczekiwanie gwizdka kończącego pierwszą połowę ... no właśnie, jak mawia staropolskie powiedzenie: "Indyk myślał o niedzieli, a w sobotę mu łeb ucięli". Moment dekoncentracji, spóźnione krycie, odstawienie rywala i Brzostowianka przeprowadziła świetną, szybką kontrę: Marcin Juszkiewicz dograł fantastyczną, penetrującą piłkę do Macieja Krajewskiego, a ten mierzonym, precyzyjnym strzałem pokonał Karola Kierasia. Do przerwy 5:1 dla Wisłoki.

Po zmianie stron przyszedł też czas na zmiany personalne, a wśród nich debiut Kamila Dybskiego. 17-letni golkiper "Biało-Zielonych" pojawił się na placu gry w 46. minucie i był to dla niego pierwszy mecz w Klasie Okręgowej. Wcześniej zdążył zadebiutować jedynie w Pucharze Polski (połówka spotkania z Basztą Zawada). Piłkarze Wisłoki nie zamierzali zwalniać tempa i próbowali nagrodzić licznie zgromadzonych w Brzostku kibiców z Dębicy kolejnymi golami. W 56. minucie czteropaka wyrzeźbił Tomasz Pietrasiewicz, dorównując tym samym wyczynu swoich kolegów (Bałut, Konik i Nowak zanotowali już po 4 bramki w jednym spotkaniu). Można śmiało powiedzieć, iż "Pietri" tego dnia oddał więcej strzałów i miał więcej kontaktów z piłką, niż podczas treningu strzeleckiego. Dodajmy jeszcze, że soczyste uderzenie zapewniające bramkę na 6:1 zrodziło się po świetnym podaniu od Kacpra Maika, który rozgrywał bardzo przyzwoite zawody. Kiedy kibice myślami byli już przy rezultacie dwucyfrowym, mocno dała się we znaki nawierzchnia stadionu w Brzostku. Przy silniejszych opadach naprawdę trudno było grać na poziomie gwarantującym serię bramek. W 70 minucie na placu gry zameldował się Szymon Żurek, grający na co dzień w juniorach "Biało-Zielonych". Był to dla niego debiutancki występ w Klasie Okręgowej, podobnie jak w przypadku wymienionego już "Dyby". Po 20-minutowym przestoju, arbiter główny podyktował rzut karny za zagranie piłki ręką przez jednego z graczy Brzostowianki. Drużyna jednogłośnie zadecydowała, że do futbolówki ustawionej na 11. metrze podejdzie tym razem Wacław Maciosek. Co nie udało się po dwóch strzałach z dystansu (2x poprzeczka), weszło po uderzeniu z "wapna". Tym samym "Cafu" zanotował swoją pierwszą bramkę w barwach Wisłoki. Jak się później okazało, był to gol ustalający wynik spotkania w Brzostku.

Brzostowianka nie uniknęła egzekucji, choć wynik 1:7 to chyba i tak najniższy wymiar kary, licząc jeszcze kilka okazji Pietrasiewicza, Macioska, Nowaka czy pojedyncze próby Maika i Bielatowicza. Wisłoka natomiast wykonała plan i zapewniła sobie miejsce w czołowej trójce tabeli, tracąc maksymalnie 2 punkty do lidera.

*****

Brzostowianka Brzostek - WISŁOKA DĘBICA 1:7 (1:5)
0:1 Mroczek (samobójcza) 5" (asysta Bieszczad)
0:2 Pietrasiewicz 15" (asysta Nowak)
0:3 Pietrasiewicz 26" (asysta Konik)
0:4 Pietrasiewicz 34" (asysta Nowak)
0:5 Nowak 43"-karny (asysta Ślęczka)
1:5 Krajewski 45" (asysta Juszkiewicz)
1:6 Pietrasiewicz 56" (asysta Maik)
1:7 Maciosek 75"-karny

WISŁOKA: K. Kieraś (46" Dybski) - Szydło, Maciosek, Kowalski, Bieszczad - Ślęczka (46' Kozak), Maik (60' Zięba), Bielatowicz, Nowak (77' Piecuch) - Konik (70' Żurek) - Pietrasiewicz.
Ozy dnia 12 listopad 2016 · 2 komentarze · 1425 czytań ·Drukuj
Komentarze
31
pg dnia 12 listopad 2016 21:02:15
Mielec nie grał swojego meczu w 1 lidze więc wzmocnił skład "rezerw" w okręgówce i dlatego taki wynik w Sędziszowie
2228
ksw8 dnia 13 listopad 2016 09:16:23
Remis z Victorią Czermin dał by nam mistrza jesieni, jak widać liczy się każdy punkt. Za dużo tych porażek, oby na wiosnę nie było ani jednej Z przymrużeniem oka
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Tabela Terminarz
Lp.
Klub
M Pkt
1.
WISŁOKA DĘBICA
17 36
2.
Polonia Przemyśl
17 36
3.
Izolator Boguchwała
17 34
4.
Ekoball Sanok
17 33
5.
Wisłok Wiśniowa
17 32
6.
Rzemieślnik Pilzno
17 30
7.
Karpaty Krosno
17 29
8.
Piast Tuczempy
17 28
9.
Igloopol Dębica
17 26
10.
JKS Jarosław
17 25
11.
Sokół Kolbuszowa Dolna
17 21
12.
KS Wiązownica
17 21
13.
Błękitni Ropczyce
17 20
14.
Orzeł Przeworsk
17 18
15.
Przełom Besko
17 12
16.
Stal Gorzyce
17 12
17.
Sokół Nisko
17 10
18.
Korona Rzeszów
17 6
Mecze

IV LIGA

2018-11-17 13:00 | Relacja

Stal Gorzyce

Stal
Gorzyce

1:2

1:1

Wisłoka

Wisłoka

Strzelcy

  • 1:1 Lubera 16'
  • 1:2 Lubera 78'

IV LIGA

2019-03-15

JKS Jarosław

JKS
Jarosław

VS

Wisłoka

Wisłoka

Sponsorzy


















Statystyki reklamowe
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

Brak wiadomości. Może czas dodać własną?
Aktualnie online
Gości online: 3

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 455
Najnowszy użytkownik: Doni
Warto zaglądnąć
Biuro Podróży ANTURJA

MCARD - Produkcja kart plastikowych