Czarni Trześń - Wisłoka Dębica 2:4 (0:3)
WISŁOKA CZARNO NA BIAŁYM W TRZEŚNI - WYGRANA NA NIEWYGODNYM TERENIE !

Wisłoka Dębica pokonała na wyjeździe Czarnych Trześń 4:2 w meczu 15. kolejki Klasy Okręgowej. Bramki dla "Biało-Zielonych" zdobywali Tomasz Pietrasiewicz x2 oraz Bartłomiej Konik i Kacper Maik. Dzięki tej wygranej, podopieczni Waldemara Piątka zmniejszyli straty do lidera tabeli z pięciu do dwóch punktów. Stało się to na skutek pierwszej porażki Victorii Czermin w tym sezonie (1:2 w Sędziszowie z Lechią).

Przed niedzielnym meczem, z różnych stron Podkarpacia, napływały do nas informacje o fatalnym stanie murawy na obiekcie sportowym Czarnych, która rzekomo jest mocnym atutem gospodarzy. Przyjeżdżając do Trześni nie spodziewaliśmy się cudów, jednak spoglądając na stadion - śmiało moglibyśmy sparafrazować słowa znanej piosenki: "Tu na razie jest trześnisko, ale będzie San Francisco ..." No nic, jak mawia klasyk - nawierzchnia i warunki są takie same dla obydwu drużyn, więc "Biało-Zieloni" bez wymówek
i zbędnego marudzenia, musieli pokazać rywalom, która ekipa walczy w tej lidze o awans, a która broni się przed spadkiem. Niestety trener Waldemar Piątek nie mógł w tym spotkaniu skorzystać z usług Adriana Nowaka (angina, zapalenie węzłów chłonnych). Bramkostrzelny pomocnik Wisłoki wypadł z kadry meczowej kilka godzin przed zawodami, a choroba dopadła go jeszcze podczas snu o hat-tricku w Trześni :)

Dębiczanie, podrażnieni porażką w Sędziszowie Małopolskim, rozpoczęli ten mecz z dużym impetem, atakując przeciwników wysokim pressingiem. Pierwszy kwadrans gry był bardzo chaotyczny, ale "Biało-Zieloni" powoli dochodzili do głosu i zaczęli stwarzać sytuacje. W 19. minucie po klasycznym ping-pongu, najlepiej w powietrzu odnalazł się Bartłomiej Konik, który bardzo przytomnie przedłużył do Tomasza Pietrasiewicza, a ten potężnym strzałem z woleja, pomimo interwencji bramkarza, zmieścił futbolówkę w siatce Czarnych. Spotkanie układało się zatem pod dyktando piłkarzy Wisłoki, choć kolejny fragment meczu wyraźnie pokazał, iż gra na tego typu murawie powoduje duże trudności i niejedno zagranie może sprawić psikusa. Można przyznać, że w wielu przypadkach z przewidzeniem kierunku lotu piłki, po jej wcześniejszym odbiciu od ziemi, problemy mógłby mieć nawet Krzysztof Jackowski czy nawet Czarnoksiężnik z krainy Oz. Od 20 do 40 minut nie oglądaliśmy zbyt dużo akcji ofensywnych, ale z pewnością należałoby odnotować: minimalnie niecelne uderzenie Mateusza Ślęczki z ostrego kąta, dobrze wykonany rzut wolny przez Andrzeja Wójcika (golkiper sparował na korner) czy dwie zaskakujące akcje gospodarzy - po jednej piłka odbiła się od spojenia bramki Marcina Balasy, a druga została w ostatniej chwili wyjaśniona przez defensywę Wisłoki.Ten przeciętny okres przerwała bramkowa akcja gości. Po przerzuceniu piłki przez Dawida Bielatowicza i szybkim odegraniu Mateusza Ślęczki - niezawodny "Pietras" trochę na raty zebrał się do strzału i podwyższył na 2:0. Chwilę później Czarni stworzyli zagrożenie w polu karnym Balasy, ale to podopieczni Waldemara Piątka jeszcze raz przed przerwą mogli świętować zdobycie gola. Bardzo aktywny w pierwszej części gry - Mateusz Ślęczka - wykazał się sprytem i chłodną głową, dogrywając Konikowi "do pustaka", a rosły napastnik Wisłoki z najbliższej odległości dopełnił formalności. Po 45 minutach Wisłoka schodziła do szatni ze świetną zaliczką i chyba najwięksi optymiści w Trześni nie sądzili, że ich pupile mogliby odwrócić losy tego pojedynku.

Nastroje przed rozpoczęciem drugiej połowy były wyśmienite - zarówno u piłkarzy, jak i licznej grupy kibiców (165 osób, w tym 55 Siarka Tarnobrzeg, 8 Górnik Zabrze i 1 ROW Rybnik), która przybyła do podmieleckiej miejscowości. W przerwie trener Piątek dokonał jednej zmiany - w miejsce Tomasza Pietrasiewicza (lekka kontuzja) wszedł Kacper Maik. Plan na drugą połowę był prosty - grać konsekwentnie swoje, a kiedy nadarzy się okazja, kontrować rywala. Czyli w zasadzie opanować sytuację w taki sposób, jak zrobili to fani Wisłoki z obiektem w Trześni. Ale, że "Biało-Zieloni" przyzwyczaili już nas do tego, iż mecze w ich wykonaniu nie mogą być nudne, to w pierwszych minutach po zmianie stron niektórzy mogli dostać palpitacji serca (a na pewno szkoleniowiec Piątek). W 52. minucie gospodarze wykorzystali nieporozumienie w szykach obronnych Wisłoki i zdołali stosunkowo szybko złapać kontakt - gola na 1:3 strzelił Kamil Szymański. Dosłownie 120 sekund później zrobiło się nieciekawie, a mówiąc dosadniej - zrobił się SMRÓD, po tym jak soczyste dośrodkowanie z rzutu rożnego, strzałem głową, na bramkę zamienił Mateusz Trojnacki. Czarni wyszli z 0:3 na 2:3, a na zegarze była dopiero 54. minuta gry. Fatalny fragment Wisłoki, w którym piłkarze gości nie za bardzo wiedzieli co się dzieje. Na szczęście podopieczni Waldemara Piątka szybko wybudzili się z letargu, a głośne, mobilizujące pokrzykiwania Andrzeja Wójcika docierały nawet do najciemniejszych zakamarków trześniańskich chatek. W 68. minucie, po ładnej akcji Mateusza Ślęczki i wycofaniu na 15. metr, do piłki dopadł Kacper Maik i plasowanym strzałem uspokoił nieco sytuację, przekręcając ten hokejowy wynik na 4:2. Trzeba przyznać, że "Ślęczu" w końcu pokazał, iż stać go na dużo więcej niż to, co prezentował w poprzednich meczach - nowy nabytek dębickiego klubu zanotował tego dnia aż trzy asysty. Kiedy wydawało się, że tym razem jest już po meczu, na 10 minut przed końcem Czarni postraszyli Wisłokę. Po tym jak defensywa gości znów pozwoliła piłce na kilka kozłów, ta odbiła się koślawo, ale wprost pod nogi zawodnika z Trześni. Ten będąc sam na sam z Balasą , próbował go przelobować, lecz trafił tylko w poprzeczkę. Było to ostatnie poważne ostrzeżenie dla "Biało-Zielonych", którzy ostatecznie wywieźli z trudnego terenu komplet punktów.

Wygrana z Czarnymi była o tyle bardziej satysfakcjonująca, gdyż w tej samej serii gier pierwszą porażkę w sezonie odnotowała Victoria Czermin. Oznacza to, że na dwa mecze przed końcem rundy jesiennej Wisłoka ma już tylko dwa punkty straty do lidera :)

****

Czarni Trześń - WISŁOKA DĘBICA 2:4 (0:3)
0:1 Pietrasiewicz 19" (asysta Konik)
0:2 Pietrasiewicz 40" (asysta Ślęczka)
0:3 Konik 45" (asysta Ślęczka)
1:3 Szymański 52"
2:3 Trojnacki 54"
2:4 Maik 68" (asysta Ślęczka)

Żółte kartki: Konik, Bielatowicz

WISŁOKA DĘBICA: Marcin Balasa - Dominik Szydło, Miłosz Kowalski, Andrzej Wójcik, Wacław Maciosek - Damian Kozak (57" Patryk Piecuch), Damian Pęcak, Dawid Bielatowicz (87 Jakub Durał), Mateusz Ślęczka (77' Piotr Zięba) - Bartłomiej Konik - Tomasz Pietrasiewicz (46" Kacper Maik).

Ozy
bzd dnia 30 październik 2016 · 7 komentarzy · 1911 czytań ·Drukuj
Komentarze
31
pg dnia 30 październik 2016 17:04:21
Ciaśniej w czubie tabeli ale przynajmniej Czermin nie odjechał i już tylko mamy 2 pkt straty
W B klasie Brzeźnica wygrała zaległy mecz i Wisłoka II ma 3 pkt straty na przerwe zimową
1823
Xahir dnia 30 październik 2016 20:24:10
Cieszy, że Victoria straciła punkty i tylko 2 pkt do lidera. Martwi na pewno dziurawa obrona. 2 pytania ode mnie:
1) Kiedy można sie spodziewać powrotu Bałuta?
2) Dlaczego Pietrasiewicz zszedl po 45min? Kontuzja?

Pozdr
8
Biechu dnia 31 październik 2016 08:45:26
W tej rundzie Bałut już na pewno nie zagra.
Pietrasiewicz zszedł, ponieważ narzekał na uraz mięśniowy.
32
bzd dnia 31 październik 2016 10:21:42
Zostały nam dwa teoretycznie łatwe mecze, a konkurentom niekoniecznie. Lechia gra jeszcze w Przecławiu i ze Stalą II, a Victoria z Kolbuszowianką i w Trześni. Mamy spore szanse żeby strata do pierwszego miejsca była minimalna lub nawet jest całkiem możliwe, że będziemy zimować na 1 miejscu. Trzeba grać!
31
pg dnia 31 październik 2016 19:35:06
Z ciekawostek:
bramkarz Czermina miesiąc temu skończył 40-tkę
32
bzd dnia 01 listopad 2016 08:29:03
I właśnie ten bramkarz jest ich filarem i ostoją. On tam wszystkim kieruje.
2228
ksw8 dnia 01 listopad 2016 08:57:16
PG, bzd - sugerują Waldkowi Piątkowi powrót na boisko jako grającego trenera Z przymrużeniem oka
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Tabela Terminarz
Lp.
Klub
M Pkt
1.
WISŁOKA DĘBICA
17 36
2.
Polonia Przemyśl
17 36
3.
Izolator Boguchwała
17 34
4.
Ekoball Sanok
17 33
5.
Wisłok Wiśniowa
17 32
6.
Rzemieślnik Pilzno
17 30
7.
Karpaty Krosno
17 29
8.
Piast Tuczempy
17 28
9.
Igloopol Dębica
17 26
10.
JKS Jarosław
17 25
11.
Sokół Kolbuszowa Dolna
17 21
12.
KS Wiązownica
17 21
13.
Błękitni Ropczyce
17 20
14.
Orzeł Przeworsk
17 18
15.
Przełom Besko
17 12
16.
Stal Gorzyce
17 12
17.
Sokół Nisko
17 10
18.
Korona Rzeszów
17 6
Mecze

IV LIGA

2018-11-17 13:00 | Relacja

Stal Gorzyce

Stal
Gorzyce

1:2

1:1

Wisłoka

Wisłoka

Strzelcy

  • 1:1 Lubera 16'
  • 1:2 Lubera 78'

IV LIGA

2019-03-15

JKS Jarosław

JKS
Jarosław

VS

Wisłoka

Wisłoka

Sponsorzy


















Statystyki reklamowe
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

Brak wiadomości. Może czas dodać własną?
Aktualnie online
Gości online: 2

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 455
Najnowszy użytkownik: Doni
Warto zaglądnąć
Biuro Podróży ANTURJA

MCARD - Produkcja kart plastikowych