Wisłoka - Sokół 1:3 (0:0)
PIŁKARSKA PORNOGRAFIA ... :(

Wisłoka Dębica przegrała u siebie z Sokołem Kolbuszowa Dolna 1:3 w meczu 6. kolejki Klasy Okręgowej. Honorową bramkę dla "biało-zielonych" zdobył Bartłomiej Konik. Była to już druga porażka podopiecznych Waldemara Piątka w tym sezonie (pierwsza przed własną publicznością).

Za nami koszmarna środa przy Parkowej 1, którą chcielibyśmy jak najszybciej wymazać z pamięci. Tak naprawdę, ciężko zabierać się w ogóle za pisanie relacji ze spotkania, w którym nasi piłkarze wyglądali, jak dzieci we mgle. W zasadzie to powinna być ona adekwatnie "treściwa" do gry "biało-zielonych"....

Początek meczu nie wskazywał jeszcze na to, że goście totalnie zdominują faworyzowaną Wisłokę, która nie potrafiła nawet wykorzystać atutu własnego boiska. Kto wie, jak potoczyłyby się losy tej konfrontacji, gdyby już w 8. minucie Mateusz Ślęczka lepiej ułożył stopę przy próbie lobowania Kamila Mazurka. Przez chwilę wydawało się, że po tej akcji gospodarze powinni objąć prowadzenie, lecz piłka przeleciała obok lewego słupka bramki gości. W pierwszym kwadransie Sokół kilkakrotnie dawał sygnały, iż przyjechał do Dębicy po coś więcej niż "dobry mecz". W 21. minucie zawodnicy z Kolbuszowej Dolnej strzelili nawet gola, jednak wcześniej asystent sędziego podniósł chorągiewkę, słusznie wskazując spalonego. Dosłownie 60 sekund później goście znów wyszli z atakiem i przy fatalnym błędzie naszej defensywy, jeden z piłkarzy Sokoła stanął niemal sam na sam z Karolem Kierasiem. Broniący tym razem w wyjściowym składzie Wisłoki 17-latek zachował czujność i nie dał się zaskoczyć, tuląc piłkę do klatki piersiowej. Podopieczni Waldemara odpowiedzieli "półsytuacjami" - główka Bałuta z ostrego kąta i lekkie zbicie piłki przez Nowaka. To dosyć smutne, ale w pierwszych 45 minutach, po stronie gospodarzy moglibyśmy odnotować jeszcze maksymalnie jeden strzał z rzutu wolnego Piotra Zięby - choć było to bardziej podanie do rosłego golkipera Sokoła. Goście z kolei byli blisko objęcia prowadzenia tuż przed gwizdkiem sędziego zapraszającego zawodników na przerwę. Po strzale z dystansu, Kierasia od utraty gola uratowała poprzeczka. Podsumowując, dębiczanie mieli sporo szczęścia, że po tak słabej grze na agregacie w dalszym ciągu widniał rezultat 0:0.

15 minut przerwy, wakacyjna muzyczka, a w głowach kibiców snuły się już optymistyczne scenariusze na drugą część spotkania: - Wejdzie ten, tamten, rozrusza - strzelą ze dwa gole i będzie po sprawie. Zapomnimy o bezpłciowej pierwszej połowie, przecież liczy się wynik, a nie styl.... Tak, tak znamy te gadki doskonale. Tym razem nie skończyło się jednak happy endem. Koszmarne pięć minut Wisłoki po zmianie stron i strata dwóch goli - ogromna konsternacja w sztabie szkoleniowym, jak i na trybunach. Najpierw goście rozklepali naszą obronę, w efekcie czego Kamil Adranowicz mógł tylko zapytać bezradnego Kierasia - "w który róg ?", a później defensorzy zaspali przy dośrodkowaniu z prawego sektora boiska, po czym Mateusz Prokop przeciął tor lotu piłki, podwyższając na 2:0. W tym momencie trener Waldemar Piątek przeprowadził z automatu dwie zmiany. Na boisku zameldowali się Kacper Maik i Bartłomiej Konik, którzy zastąpili bezproduktywnych - Dariusza Bałuta i Piotra Ziębę. W 54. minucie, po niezbyt zgrabnej akcji, udało się zdobyć bramkę kontaktową. W zamieszaniu w "jedenastce" gości, najlepiej odnalazł się rezerwowy Konik i dał małą nadzieję na to, ze można jeszcze odmienić losy tego pojedynku. Po chwili siłę ofensywną wzmocnił Damian Kozak (wszedł za Mateusza Ślęczkę) i wydawało się, iż faktycznie Wisłoka ruszy z mocną odpowiedzią. Skończyło się niestety na dwóch niezłych szarżach Kozaka, a rywale nie mieli skrupułów i groźnie kontrowali. W 63. minucie niepotrzebny faul 40 metrów od bramki Kierasia popełnił doświadczony Maciosek. Po tym stałym fragmencie, piłka została jeszcze zgrana główką z linii bramkowej, a jeden z piłkarzy Wisłoki zagrał ręką w "11", za co sędzia podyktował rzut karny. Mimo, iż Karol Kieraś miał już futbolówkę na rękach - to ta i tak wylądowała w siatce dębiczan. Od tego momentu czas leciał już bardzo szybko, minuty uciekały, a zamiast prawdziwej nawałnicy na bramkę Mazurka, oglądaliśmy pokaz nieudolności gry "biało-zielonych". Pół godziny do końca zawodów, a w notesie zapisaliśmy tylko uderzenie Bartłomieja Konika z 83. minuty, kiedy to napastnik Wisłoki miał świetną okazję na strzelenie drugiego gola.

Nie będziemy doszukiwać się winnych tej porażki oraz wytykać indywidualnych błędów. Dziś przegrał cały zespół i to boli najbardziej. Kibice, którzy pojawili się w to słoneczne, środowe popołudnie przy Parkowej 1, liczyli na zdecydowanie więcej ze strony piłkarzy Wisłoki. I nie mówimy tutaj tylko o dobrym wyniku, ale przede wszystkim o zaangażowaniu, walce do 90 minuty, "gryzieniu trawy", zostawieniu serducha na boisku - tego wszystkiego niestety zabrakło.... Pamiętajcie Panowie, że nosicie barwy klubu z tradycją i powinniście godnie i z dumą reprezentować go w regionie. Przed Wisłoką kolejne ciężkie spotkania, w których trzeba punktować. Głowa do góry i walczymy dalej (!!!), ale dzisiaj - i trzeba to powiedzieć wprost - było SŁABO, BARDZO SŁABO.
*W meczu nie mógł wystąpić kontuzjowany Andrzej Wójcik. Z konieczności sztab szkoleniowy dokonał zmiany, przesuwając Damiana Pęcaka do pozycji stopera, a w miejsce defensywnego pomocnika zagrał Piotr Zięba. Trzeba przyznać, że brak doświadczonego obrońcy był niezwykle widoczny w poczynaniach naszego zespołu - podobnie jak brak "Pęca" w drugiej linii.

****

WISŁOKA DĘBICA - Sokół Kolbuszowa Dolna 1:3 (0:0)

0:1 Adranowicz 47"
0:2 Prokop 50"
1:2 Konik 54"
1:3 Gorzelany 63"-karny

WISŁOKA: K. Kieraś - Maciosek, Kowalski, Pęcak, Szydło - Ślęczka (60' Kozak), Bielatowicz, Zięba (51' Maik), A. Nowak - Bałut (51' Konik), Pietrasiewicz.

Widzów: 400

relacja: Ozy
bzd dnia 07 wrzesień 2016 · 5 komentarzy · 2247 czytań ·Drukuj
Komentarze
610
Beer dnia 07 wrzesień 2016 20:06:14
Do końca ligi jeszcze daleko, ale trzeba powoli oswajać się z tym że zostaniemy w tym KIBLU na dłużej.
2228
ksw8 dnia 07 wrzesień 2016 21:12:01
Miało być z meczu na mecz lepiej i liczyły się tylko punkty, niestety jest coraz gorze. To był najsłabszy meczKrzywi się Szeroka kadra miała być gwarancją stabilności i pewnych wyników które dadzą awans. Kilka lat w tył w 2012 r graliśmy w okręgówce kadra była wąska ale była jakość która dała rok po roku awans do 3 ligi. Mecz środowy to był mecz na stojąco, nie wiem panie trenerze co ta postawa naszych chłopaków ma znaczyć??
1291
KSWfan dnia 07 wrzesień 2016 22:18:00
Przecież my k..wa w ogóle nie mamy obrony ani bramkarza- 5 meczy ,2 porażki i 9 goli straconych i póki co nie zanosi się wcale by było lepiej
808
maf62 dnia 08 wrzesień 2016 09:16:15
Maciosek i Pietrasiewicz to chyba pomylili ligi...........
2228
ksw8 dnia 08 wrzesień 2016 10:48:56
Jest nadal w nas złość i niezadowolenie po wczorajszym meczu, ale panowie piłkarze trzeba zapomnieć o porażce i wyciągnąć wnioski i poprawić grę w obronie i jechać do Radomyśla po 3 punkty, czas odpalić, w tej lidze jeszcze wiele się może wydarzyć. Dlaczego w pierwszym zespole nie grają nasi obrońcy, Bieszczad Darek i Kardyś Maciej ??
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Tabela Terminarz
Lp.
Klub
M Pkt
1.
WISŁOKA DĘBICA
17 36
2.
Polonia Przemyśl
17 36
3.
Izolator Boguchwała
17 34
4.
Ekoball Sanok
17 33
5.
Wisłok Wiśniowa
17 32
6.
Rzemieślnik Pilzno
17 30
7.
Karpaty Krosno
17 29
8.
Piast Tuczempy
17 28
9.
Igloopol Dębica
17 26
10.
JKS Jarosław
17 25
11.
Sokół Kolbuszowa Dolna
17 21
12.
KS Wiązownica
17 21
13.
Błękitni Ropczyce
17 20
14.
Orzeł Przeworsk
17 18
15.
Przełom Besko
17 12
16.
Stal Gorzyce
17 12
17.
Sokół Nisko
17 10
18.
Korona Rzeszów
17 6
Mecze

IV LIGA

2018-11-17 13:00 | Relacja

Stal Gorzyce

Stal
Gorzyce

1:2

1:1

Wisłoka

Wisłoka

Strzelcy

  • 1:1 Lubera 16'
  • 1:2 Lubera 78'

IV LIGA

2019-03-15

JKS Jarosław

JKS
Jarosław

VS

Wisłoka

Wisłoka

Sponsorzy


















Statystyki reklamowe
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

Brak wiadomości. Może czas dodać własną?
Aktualnie online
Gości online: 3

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 455
Najnowszy użytkownik: Doni
Warto zaglądnąć
Biuro Podróży ANTURJA

MCARD - Produkcja kart plastikowych