Victoria - Wisłoka 2:1 (1:0)
Potknięcie w Czerminie - Wisłoka bez punktów w starciu z Victorią.

Wisłoka Dębica przegrała na wyjeździe z Victorią Czermin 1:2 w meczu 3. kolejki Klasy Okręgowej (grupa Dębica). Jedyną bramkę dla "biało-zielonych" zdobył Tomasz Pietrasiewicz.
Wisłoce po raz drugi w tym sezonie przyszło mierzyć się z liderem tabeli. O ile na inaugurację była to Wilga, wygrywająca 5:1 z Brzostkiem, o tyle teraz mieliśmy do czynienia z ekipą, która dwa lata pod rząd zajmowała wysokie miejsca w Klasie Okręgowej, psując sporo krwi drużynom walczącym o awans. Trener Waldemar Piątek zdawał sobie sprawę, że jego podopiecznych czeka trudna przeprawa na niewygodnym terenie, a kolejną poważną komplikacją, było wypadnięcie ze składu Dawida Bielatowicza.

Początek meczu był dosyć nerwowy dla piłkarzy obu drużyn, jednak w tym chaotycznym fragmencie lepiej odnaleźli się gospodarze. W 10. minucie Jakub Trzpis wykorzystał moment zawahania defensywy Wisłoki oraz próbującego interweniować Balasę. Zdaniem sędziego, bramkarz "biało-zielonych" faulował napastnika Victorii w "jedenastce" i wskazał na wapno. Rzut karny na gola zamienił silnym uderzeniem Damian Polak. Od tego momentu goście starali się przejąć inicjatywę i szybko doprowadzić do remisu. Trzeba jednak przyznać, że byliśmy świadkami średniego dla oka widowiska. Dopiero w 21. minucie dębiczanie stworzyli sobie pierwszą sytuację strzelecką, lecz "główka" Pietrasiewicza z kilku metrów okazała się niecelna. Kolejne 20 minut to typowa walka w środkowej strefie boiska, sędzia wielokrotnie musiał przerywać grę po drobnych przewinieniach. Wisłoka próbowała rozmontować blok defensywny gospodarzy, grając skrzydłami, jednak ani Mateusz Ślęczka, ani Adrian Nowak nie znaleźli sposobu na wypracowanie dogodnej okazji pod bramką Petrykowskiego. Sytuacja zaczęła się odwracać w ostatnich minutach pierwszej połowy. Mocno w przodzie pracował Dariusz Bałut, który w końcu doczekał się swojej szansy. Napastnikowi Wisłoki zabrakło niestety centymetrów, kiedy otrzymał niezłe podanie od Ślęczki z prawego sektora boiska i nieczysto uderzył głową obok lewego słupka. W 40. minucie "biało-zieloni" mieli jeszcze rzut wolny 22 metry od bramki Victorii. Z pozycji dla lewonożnego zawodnika uderzał Andrzej Wójcik i uczynił to całkiem przyzwoicie - piłka przeleciała bowiem minimalnie obok spojenia. Do przerwy gospodarze prowadzili zatem 1:0.
Po zmianie stron obraz gry wyglądał bardzo podobnie - dużo walki w środku, sporo fauli i niedokładnych podań. W 55. minucie, po złym wybiciu piłki przez defensorów Victorii, futbolówkę przejął Piotr Zięba i zagrał prostopadle do wychodzącego na czystą pozycję Pietrasiewicza. Doświadczony snajper Wisłoki nie mógł zmarnować takiej okazji i strzałem w długi róg dał wyrównanie swojej drużynie. Podopieczni Waldemara Piątka zwietrzyli szansę na kolejnego gola i zaczęli coraz śmielej atakować. Kiedy wydawało się, że bramka dla gości to kwestia czasu, w 68. minucie Wojciech Soboń zaserwował publiczności trafienie, jakich nie spotyka się zbyt często na tym poziomie rozgrywek. Pomocnik Victorii był faulowany przez naszego zawodnika na 40. metrze od pola karnego, ale sędzia zastosował korzyść. Soboń zrobił jeszcze parę kroków i zdecydował się na uderzenie - ku zaskoczeniu, ale i wielkiej euforii kibiców zgromadzonych na obiekcie w Czerminie - piłka wpadła za kołnierz Marcina Balasy. " Gol marzenie" - jak mawia Dariusz Szpakowski. Trudno winić golkipera Wisłoki za utratę gola, gdyż ten miałby szansę na skuteczną obronę tylko wtedy, gdyby stał na linii, a przecież w tych okolicznościach ciężko wyobrazić sobie bramkarza, który stoi przyparty do obu słupków. Victoria wyszła więc na prowadzenie, a dębiczanie ponownie zostali zmuszeni do odrabiania strat. Sztab szkoleniowy "biało-zielonych" zdecydował się jeszcze wcześniej na zwiększenie siły ataku i lekką korektę ustawienia. W miejsce Mateusza Ślęczki na placu gry zameldował się Bartłomiej Konik, który szybko zajął pozycję Dariusza Bałuta, przesuniętego z kolei na skrzydło.
Ostatni kwadrans należał już tylko do Wisłoki, która stworzyła sobie kilka bardzo dobrych sytuacji. Najpierw, w 73. minucie bliski wyrównania był Adrian Nowak. Można powiedzieć, że piłka spadła wprost pod nogi młodego pomocnika gości (16. metr), lecz mimo silnego uderzenia, dobrze ustawiony Petrykowski sparował futbolówkę na rzut rożny. Stałe fragmenty gry, które były mocną stroną "biało-zielonych" w poprzednich meczach, tym razem paliły na panewce. W końcówce meczu ciężar gry na swoje barki wziął wszędobylski Damian Pęcak. Defensywny pomocnik Wisłoki zaliczył świetne zawody - raz po raz odbierając piłki rywalom i rozgrywając do atakujących. Po jego podaniach kolejne szanse na wyrównanie mieli Tomasz Pietrasiewicz Czy Bartłomiej Konik. Rezerwowy Wisłoki błysnął jeszcze w doliczonym czasie gry. Po serii wrzutek, nasz napastnik wygrał pojedynek powietrzny z rywalami i kapitalnym strzałem głową starał się zaskoczyć Petrykowskiego - ten jednak popisał się jeszcze lepszą paradą i uratował swój zespół od utraty punktów.
Mimo przewagi i większej liczby sytuacji podbramkowych, Wisłoce nie udało się wywalczyć choćby punktu w starciu z Victorią. Po spotkaniu "biało-zieloni" czuli spory niedosyt, gdyż był to pojedynek z serii tych co najmniej na remis. Po porażce w Czerminie, podopieczni Waldemara Piątka zajmują 9. miejsce w ligowej tabeli, a już w sobotę zmierzą się przed własną publicznością z Teamem Przecław.

****

Victoria Czermin - WISŁOKA DĘBICA 2:1 (1:0)
1:0 Trzpis 10" (karny)
1:1 Pietrasiewicz 55" (asysta Zięba)
2:1 Soboń 68"

Żółte kartki: Nowak

Widzów: ok. 400

Kibiców Wisłoki: 110 (5 Siarka)

WISŁOKA: Balasa - Maciosek, Kowalski, Wójcik, Szydło - Ślęczka (60' Konik), Zięba, Pęcak, Nowak - Pietrasiewicz, Bałut.

Victoria: Petrykowski - Świst, A.Trzpis, Juras, Krukowski - Swół, Abramowicz, Polak, Soboń - J.Trzpis (46' Czaja), Krężel (80' Myjak).

relacja: Ozy
bzd dnia 24 sierpień 2016 · 5 komentarzy · 2592 czytań ·Drukuj
Komentarze
2228
ksw8 dnia 24 sierpień 2016 20:51:49
Dobry bramkarz to połowa sukcesu, niestety takiego nie mamy. Plusem meczu Petrykowski z Victorii , minusem naszej drużyny kto? Mamy trzech trenerów a nie ma solidnego klasowego Bramkarza
8
Biechu dnia 24 sierpień 2016 21:58:10
Muszę stanąć w obronie naszego bramkarza. Karny (osobiście nie widziałem), ale jak wiem to dość kontrowersyjny. Druga bramka stracona z 40 metrów? Jak dla mnie nie obciąża konta bramkarza ze względu na fakt iż gdy gra toczy się w takiej odległości od bramki, każdy bramkarz jest lekko wysunięty, tym bardziej, że nie był to sygnalizowany strzał.
PS. Wiem, że zawodnika po dobrym meczu trzeba chwalić a po złym zwracać uwagę. Ale nie pisz, że nie mamy dobrego bramkarza, bo w meczu z Wilgą Widełka został wybrany okiem fachowców plusem meczu Uśmiech
Pozdrawiam i więcej wiary!
1291
KSWfan dnia 25 sierpień 2016 10:27:40
Zimny prysznic nie zaszkodzi...
2228
ksw8 dnia 25 sierpień 2016 10:40:53
Prawda jest taka - Wisłoka była drużyną lepszą i powinna wygrać 0-1 ale dziwne wpadki przytrafiły się bramkarzowi Balasie, zrobił karnego faulując niepotrzebnie w polu karnym, a w drugiej połowie przy uderzeniu z 40 metrów Sobonia był wysunięty do przodu i dostał za ( kołnierz ). Szukać dobrego bramkarza póki czas.
8
Biechu dnia 25 sierpień 2016 12:05:03
Czy to go na przekreśla, że jest wychowankiem Igloopolu?
Tak jak pisałem wcześniej, nie wyciągajmy wniosków po jednym meczu bo w sobotę był jednym z bohaterów. Mogę Ci od razu odpowiedzieć, że nie będzie poszukiwań nowego bramkarza, Marcin Balasa ma pełne poparcie klubu i sztabu szkoleniowego.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Tabela Terminarz
Lp.
Klub
M Pkt
1.
WISŁOKA DĘBICA
17 36
2.
Polonia Przemyśl
17 36
3.
Izolator Boguchwała
17 34
4.
Ekoball Sanok
17 33
5.
Wisłok Wiśniowa
17 32
6.
Rzemieślnik Pilzno
17 30
7.
Karpaty Krosno
17 29
8.
Piast Tuczempy
17 28
9.
Igloopol Dębica
17 26
10.
JKS Jarosław
17 25
11.
Sokół Kolbuszowa Dolna
17 21
12.
KS Wiązownica
17 21
13.
Błękitni Ropczyce
17 20
14.
Orzeł Przeworsk
17 18
15.
Przełom Besko
17 12
16.
Stal Gorzyce
17 12
17.
Sokół Nisko
17 10
18.
Korona Rzeszów
17 6
Mecze

IV LIGA

2018-11-17 13:00 | Relacja

Stal Gorzyce

Stal
Gorzyce

1:2

1:1

Wisłoka

Wisłoka

Strzelcy

  • 1:1 Lubera 16'
  • 1:2 Lubera 78'

IV LIGA

2019-03-15

JKS Jarosław

JKS
Jarosław

VS

Wisłoka

Wisłoka

Sponsorzy


















Statystyki reklamowe
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

Brak wiadomości. Może czas dodać własną?
Aktualnie online
Gości online: 2

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 455
Najnowszy użytkownik: Doni
Warto zaglądnąć
Biuro Podróży ANTURJA

MCARD - Produkcja kart plastikowych