Wisłoka - Przełom 3:1 (3:1)
Pod wodzą nowego trenera, Wisłoka Dębica pewnie pokonała u siebie Przełom Besko 3:1. Mimo chłodnego i pochmurnego popołudnia piłkarze Gospodarzy dostarczyli gorących emocji, a trener Maciej Biliński zaliczył debiut o jakim niejeden selekcjoner mógłby sobie tylko pomarzyć.

Mecz rozpoczął się minutą ciszy, upamiętniającą zmarłego byłego piłkarza Wisłoki. Wśród nielicznej tym razem publiczności, mecz obejrzeli również byli trenerzy Wisłoki – Arkadiusz Gera, Mirosław Kalita oraz Krzysztof Podlasek.

W pierwszym składzie Wisłoki wystąpił Kacper Maik pod nieobecność Kacpra Bieszczada, Yabłoński i Kot wciąż pauzują z powodu kontuzji, a do drużyny powrócił Mirosław Lis, który wszedł w końcówce meczu.

Już samo ustawienie przed meczem zapowiadało zmiany w grze Gospodarzy, jednak nikt nie spodziewał się, aż takiej poprawy w ciągu zaledwie jednego tygodnia. Biorąc pod uwagę fakt, iż obu drużynom niespecjalnie pomyślnie wiodło się do tej pory w rundzie jesiennej, dzieliła ich bowiem różnica tylko jednego punktu, a także wysoką porażkę Wisłoki w poprzednim spotkaniu – mało kto spodziewał się wygranej w takim stylu i z tyloma strzelonymi golami.

W 8 minucie po samotnej akcji Gryboś podał do Karpy na prawą stronę, a ten popisał się dokładnym strzałem w długi róg, zdobywając bramkę dla Wisłoki. Goście próbowali szybko wyrównać jednak po rzutach rożnych szybko tracili piłkę, a obrona Gospodarzy przedstawiała się bardzo solidnie – poprawiło się ustawienie i krycie co również odciążyło Balasę w bramce. W 14 minucie Goście byli o krok od wyrównania, po mocnym strzale z za pola karnego piłka odbiła się od poprzeczki, jednak nie przekroczyła linii bramkowej. Ale udało im się to w 21 minucie za faul Balasy sędzia podyktował rzut karny, który lekkim strzałem w prawy róg wykorzystał Yatasewkiv. Rzuty wolne i rożne Wisłoki były bardziej przemyślane, a strzały na bramkę lekkie, niższe z większą rotacją, co dawało większe możliwości rozegrania po nich akcji pod bramką. Bardzo dobrze układała się współpraca atakujących Grybosia i Konika wraz z pomocą rozgrywających Bielatowicza i Karpy. Pod koniec pierwszej połowy akcje Gospodarzy stały się szybsze, odważniejsze, a zawodnicy częściej decydowali się na samotne dryblingi lub strzały na bramkę. Na uwagę zasługuje również fakt, iż wiele akcji straciło na widowiskowości i szybkości z powodu zbyt dokładnego, może przesadnego sędziowania. W 39 minucie sędzia podyktował kolejny rzut karny za obronę ręką w polu karnym przez zawodnika Przełomu Besko. Ku wielkiej radości kibiców, „jedenastkę” pewnie wykorzystał Gryboś i Wisłoka po raz kolejny objęła prowadzenie. Do komicznej sytuacji doszło chwilę później. Bramkarz Przełomu Ihor Rypnovski ustawił piłkę w polu karnym, aby ją wybić. Jednak dopiero w ostatniej chwili zauważył nadbiegającego w jego kierunku Bartłomieja Konika. Chcąc bardzo szybko wybić piłkę bramkarz poślizgnął się, Konik przejął piłkę i lekkim strzałem do pustej bramki podwyższył wynik na 3:1.

Wydawało się, że Goście zabiorą się do odrabiania strat wraz z początkiem drugiej połowy, a Wisłoka spokojnie będzie próbowała obronić wynik. Nic takiego się jednak nie stało. Wisłoka znów przystąpiła do ofensywy. Dwie świetne okazje marnują Konik i Maik po rzucie wolnym Grybosia. Natomiast po rzucie wolnym Bielatowicza piłka mija światło bramki, również po wrzutce Karpy niewiele zabrakło Dawidowi Bielatowiczowi do zdobycia gola. Wiele szans wypracował sobie również Gryboś, niestety zabrakło trochę szczęścia w sytuacjach sam na sam z bramkarzem, a także w niewykorzystanym, kolejnym rzucie karnym w końcówce meczu. Przełom Besko próbował przejąć inicjatywę, polując usilnie na stałe fragmenty gry. Niestety bezskutecznie, głównie dzięki zgranej, dobrze kryjącej defensywie Wisłoki na czele z Podlaskiem i Darkiem Bieszczadem. W końcówce meczu Kamil Kot zastąpił świetnie grającego Konika, za bardzo zapracowanego Bielatowicza wszedł Lis oraz za strzelca jednej z bramek - Grybosia na boisku pojawił się Guzik. Do końca meczu Wisłoka kontrolowała przebieg spotkania, zdecydowanie częściej była w posiadaniu piłki, grała szybko, odważnie i przemyślanie.

Może przysłowiowa ‘jaskółka’ wiosny nie czyni i nie warto popadać w przesadną euforię, ale tak dobrze grającej Wisłoki dawno nie oglądaliśmy, zwłaszcza po przedniej wysokiej porażce i zaledwie pięciu bramkach w całym dotychczasowym sezonie – nagle Wisłoka potrafiła strzelić ich aż trzy w jednym meczu – ku nieskrywanej radości wszystkich kibiców. Jeżeli takich zmian można dokonać w zaledwie niecały tydzień, to napawa to dużym optymizmem i daje wiele nadziei na słoneczną rundę jesienną. Jeszcze kilka meczów temu, brak któregokolwiek z zawodników z podstawowej jedenastki napawałby trwogą zarówno o wynik jak i o przebieg meczu. Dzisiaj mimo braku Kacpra Bieszczada, Tomasza Kota i Yablońskiego Gospodarze wygrali wysoko i pewnie. Tak pewnie, że niewykorzystany karny nie odjął ani trochę radości z wygranej, a dał możliwość rehabilitacji bramkarzowi Gości za nieudaną interwencję w pierwszej połowie spotkania.
Kolejna okazja, by zobaczyć Wisłokę w akcji już w środę w Ostrowie o 16.00 mecz Okręgowego Pucharu Polski.
Następnie Wisłoka rozegra wyjazdowe spotkanie w niedzielę 27.09 z Cosmosem Nowotaniec o 10.00.

1:0 – Karpa 8 min.
1:1 – Yatasewkiv 21 min. (karny)
2:1 - Gryboś 39 min. (karny)
3:1 – Konik 41 min.

Żółte kartki: Gryboś, Bielatowicz

WISŁOKA: Balasa – Cyza, Karpa, Maik, Podlasek, D.Bieszczad, Pęcak, Kardyś, Bielatowicz (Lis 78 min), Gryboś (Guzik 87 min.), Konik (K.Kot 71 min.)

Sędziowali: Mariusz Myszka (główny) Tomasz Weber, Robert Sienkiewicz (Stalowa Wola)

Widzów: około (200 osób)

Relacja: F.anka
bzd dnia 19 wrzesień 2015 · 0 komentarzy · 1750 czytań ·Drukuj
Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Tabela Terminarz
Lp.
Klub
M Pkt
1.
WISŁOKA DĘBICA
17 36
2.
Polonia Przemyśl
17 36
3.
Izolator Boguchwała
17 34
4.
Ekoball Sanok
17 33
5.
Wisłok Wiśniowa
17 32
6.
Rzemieślnik Pilzno
17 30
7.
Karpaty Krosno
17 29
8.
Piast Tuczempy
17 28
9.
Igloopol Dębica
17 26
10.
JKS Jarosław
17 25
11.
Sokół Kolbuszowa Dolna
17 21
12.
KS Wiązownica
17 21
13.
Błękitni Ropczyce
17 20
14.
Orzeł Przeworsk
17 18
15.
Przełom Besko
17 12
16.
Stal Gorzyce
17 12
17.
Sokół Nisko
17 10
18.
Korona Rzeszów
17 6
Mecze

IV LIGA

2018-11-17 13:00 | Relacja

Stal Gorzyce

Stal
Gorzyce

1:2

1:1

Wisłoka

Wisłoka

Strzelcy

  • 1:1 Lubera 16'
  • 1:2 Lubera 78'

IV LIGA

2019-03-15

JKS Jarosław

JKS
Jarosław

VS

Wisłoka

Wisłoka

Sponsorzy


















Statystyki reklamowe
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

Brak wiadomości. Może czas dodać własną?
Aktualnie online
Gości online: 1

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 455
Najnowszy użytkownik: Doni
Warto zaglądnąć
Biuro Podróży ANTURJA

MCARD - Produkcja kart plastikowych