Wisłoka Dębica X lat temu #6 - Krośnianka Krosno 03/04
W naszym cyklu prezentujemy ostatnie nagranie z rundy jesiennej 2003, zawierające mecz z Krośnianką Krosno rozegrane w ramach 9. kolejki.

Wisłoka powoli konsekwentnie dążyła do środka tabeli, zajmując już 8. miejsce. Miny kibicom rzedły, a na domiar złego z użytku została wyłączona duża trybuna w wyniku awantury w ostatnim meczu u siebie - przeciw Stali Mielec. Z Krośnianką sąsiadowaliśmy w tabeli, więc piłkarze wyszli na boisko zapewne nastawieni na zwycięstwo - co z tego nastawienia zostało, zobaczcie na filmiku.



Po tym meczu Wisłoka rozegrała tej jesieni jeszcze 8 spotkań i skończyła rundę na 11. miejscu. Było to o tyle nieprzyjemne, iż koniec końców na w czerwcu nawet 10. drużyna mogła spaść z racji rozbudowanych barażów.

Nadeszła zima, a z nią znaczne zmiany.
Kris dnia 23 grudzień 2013 · 1 komentarz · 1646 czytań ·Drukuj
Komentarze
267
Bo dnia 24 grudzień 2013 00:13:00
Z drużyną Karpaty Krosno graliśmy w lidze aż 50 razy. Ostatnie osiem rozgrywane były w czwartej lidze. Wcześniejsze to pojedynki trzecio i drugoligowe. Pierwsze dwa mecze, w sezonie 1964/65, przegraliśmy. Były to pierwsze spotkania rund. Jesienią w Krośnie prowadziliśmy do przerwy po golu Błaszkiewicza, ale przegraliśmy 2:1. Wiosną w Dębicy przegrywaliśmy 2:0. Honorowego gola dla Wisłoki strzelił w 86 minucie Jerzy Maślanka. Oni byli wówczas na pierwszym miejscu. Rok później przegraliśmy na wyjeździe 1:0. Gola straciliśmy na 15 sekund przed końcem meczu. Krośnianie byli wiceliderami, a my na X. Na dodatek Osak (nasz zawodnik) w 3 minucie nie trafił do pustej bramki z 4 metrów. Rewanż w Dębicy znowu graliśmy z wiceliderem. My zajmowaliśmy VII pozycję. Od 33 minuty prowadziliśmy 1:0 po bramce Klisiewicza. Oni trafili w 52 i 69 minucie i wygrali mecz. Myśmy na rok spadli do czwartej ligi. Po powrocie, jesienią 1967 roku, graliśmy z Karpatami w Krośnie. Gospodarze prowadzili 2:0. W 53 minucie Nykiel strzelił kontaktową bramkę. W 67 minucie wyrównał Poświat. Krośnianie jednak wygrali 3:2 wykorzystując rzut karny w 84 minucie gry. Oni byli na V, a my na XI pozycji. Rewanż w Dębicy nie przyniósł bramek przed przerwą. Po wznowieniu gry prowadzenie objęli goście. Tym razem to my po strzale Osaka w 84 minucie ustaliliśmy wynik spotkania. W następnym sezonie zanosiło się na to, że po raz pierwszy zdobędziemy twierdzę Krosno. Gospodarze zajmowali XV – przedostatnie miejsce, a my VI. Ich dwie bramki (15 i 55 min.) dały im wygraną 2:0. Wiosenny rewanż zakończył się bezbramkowo. Kolejnej jesieni kolejna porażka w Krośnie. I to aż 4:1. Wiosenny rewanż wreszcie zakończył się naszym sukcesem. Dwukrotnie Aleksander Adamowicz wyprowadzał nas na prowadzenie. Najpierw w 22 minucie, a potem w 66. Wynik meczu na 3:1 ustalił Jan Kasowicz (86 min.). Nastąpiła roczna przerwa w meczach obydwu drużyn. W sezonie 1971/72, po którym po raz pierwszy awansowaliśmy do drugiej ligi, dwukrotnie pokonaliśmy krośnian. Najpierw 0:1 po bramce Adamowicza (42 min.). Wiosną wygraliśmy 3:0, a strzelcami byli Koczot (49 min.), Jan Kasowicz (70 min.) i Ciołek (bramkarz z rzutu karnego w 87 min.). Następny raz z Karpatami zagraliśmy dopiero po siedmiu latach bezpośrednio po naszym spadku z drugiej ligi. W sezonie 1979/80 odnieśliśmy nad nimi dwa zwycięstwa po 1:0. Najpierw w Dębicy, a potem w Krośnie. Co ciekawe: po rundzie jesiennej my byliśmy liderami, a oni wiceliderami z tą samą liczbą punktów, ale gorszym stosunkiem bramkowym. Trzecie była Stal Rzeszów i to ona wywalczyła ostatecznie awans do drugiej ligi. Jesienią 1980 roku wygraliśmy 2:0. Wiosną przegraliśmy 2:0. Ostatecznie oni zajęli II, a my VIII pozycję w tabeli na końcu rozgrywek. Tego samego roku, ale już jesienią, przegraliśmy 2:4. Oni zajmowali wówczas IV, a my XI miejsce. Jesienny rewanż w pełni się udał. Po golach Gacy (25 min.) i Drwala (58 i 74 min.) wygraliśmy 0:3. W następnym sezonie zaczęliśmy od 0:0 w Dębicy. Wiosenny rewanż wygrali gospodarze 1:0. W sezonie 1983/84 obydwa spotkania zakończyły się bezbramkowymi remisami. Wreszcie jesienią 1984 roku znowu wygraliśmy. Jednak tylko 1:0. Wiosną krośnianie wzięli rewanż wygrywając 2:0 (11 i 35 min.). Rok później to my wygraliśmy 2:0. Rewanż w Krośnie nie przyniósł bramek. W sezonie 1986/87, po którym spadliśmy do czwartej ligi, obydwa mecze przegraliśmy i to nie strzelając gola. Najpierw przyszła porażka 0:2 (0:1). O naszej słabości świadczy dobitnie mecz wiosenny. Tracimy gola z rzutu wolnego w 17 minucie. Od 54 minuty gramy w przewadze, a mimo to nie potrafimy strzelić choćby bramki. I na końcu rozgrywek brakło nam tego jednego punktu. Co ja piszę! Myśmy spadli z powodu gorszego bilansu bramkowego! A tu taka była szansa! Po dwóch latach przerwy, choć już po roku wróciliśmy do trzeciej ligi, gramy znowu z Karpatami. Jesienią przegrywamy w Krośnie po golu z rzutu karnego w 59 minucie. W Dębicy także porażka 0:1. Bramka pada w 52 minucie, a goście awansują z II na pierwsze miejsce w tabeli. My zajmujemy XI pozycję. Za to rok później, gdy z sukcesem walczymy o mistrzostwo trzeciej ligi i drugi w historii awans do drugiej ligi, obydwa mecze wygrywamy nie tracąc gola. Najpierw jesienią 0:2 po strzałach Mysiaka (8 min.) i Zawory (14 min.). Potem 1:0 dzięki bramce Marka Czernickiego (70 min.). My zachowujemy po tamtym meczu fotel lidera. Po rocznej przerwie znowu gramy z Karpatami, bo oni awansowali do drugiej ligi. Jesienią przegrywamy 0:2, a wiosną remisujemy bezbramkowo. Od tej pory to my będziemy dominować. W dwunastu meczach wygramy 11 razy i tylko raz niespodziewanie przegramy. Zanotujemy także rekordowe zwycięstwo w trzeciej lidze. W drugoligowym sezonie 1993/94 najpierw wygrywamy 0:2 po bramkach Bogdana Pieniążka 7 min.) i Krzyśka Benedyka (13 min.). Rewanż w Dębicy wygrywamy dzięki golowi Mirka Kality (33 min.). Rok później znowu wygrana 1:2. Pierwsza dla nas bramkę strzela Krzysiek Podlasek (21 min.), a sukces pieczętuje Darek Łoch strzałem głową (83 min.). Wiosną wygrana 3:1 ( 12 min. Mirek Kalita 1:0, 62 min. Mieczysław Gosek 2:1, Mirek Kalita głową 75 min.) nie daje nam jednak upragnionego utrzymania się w szeregach drugoligowców. Karpaty także spadają. Już w trzeciej lidze, jesienią 1995 roku, wygrywamy 0:2 (Sławek Maik 6 min., Mirek Kalita 38 min.). Wiosną w Dębicy dochodzi do pogromu. Tylko Paweł Kasprzyk strzelił w tym meczu 5 goli: 2 min., 15 min., 29 min., 67 min. (głową po rzucie rożnym Mirka Kality) i 77 min. (głową). Nie znam przypadku, by w jednym meczu, inny piłkarz Wisłoki strzelił tyle lub więcej goli. Pozostałe sześć trafień zaliczyli Grzesiek Gromala (15 min.), Mirek Kalita (40 min. z 25 m), Krzysiek Podlasek (74 min. z woleja z 16 m i 81 min.) i Piotr Stopa (81 min. po podaniu piętą Mirka Kality). Jeszcze w 84 minucie Mirek Kalita trafia piłką w słupek i wszystkich po meczu ogarnia euforia. To był korespondencyjny pojedynek z Wawelem. Wawel nas dogonił i po przedostatniej kolejce wyprzedził. I to oni wywalczyli awans do drugiej ligi. Karpaty spadły do czwartej ligi. Po dwóch latach przerwy znowu w trzeciej lidze gramy z nimi. Jesienią wygrywamy 0:4. Gole dla nas strzelili: Janusz Kaczówka (33 min. z rzutu wolnego z 18 m), Tomanek (62 min. z rzutu wolnego z 25 m), Kędzior (76 min.) i Janusz Wolański (83 min. głową). W Dębicy także łoimy im skórę. Już do przerwy po dwóch bramkach Grześka Gromali (8 min. z rzutu karnego i 16 min.), golu samobójczym i trafieniu Wojtka Pszenicznego (31 min.) prowadziliśmy 4:0. Ten ostatni ustala wynik na 5:0 w 56 minucie. Karpaty znowu spadły. Zmieniły nazwę na Krośnianka Karpaty Krosno, ale zachowały herb Karpat z nazwą Karpaty, więc to taka udawana reaktywacja Krośnianki. Przejęli tylko od niej rok założenia 1928, bo Karpaty datę powstania powinny mieć 1931, kiedy to doszło do rozłamu w Krośniance i wyodrębniła się Legia Krosno, która w 1961 roku wchłonęła reaktywowaną Krośniankę. Powstał wtedy klub MZKS Krosno przemianowany na Karpaty w 1963 roku. W 2002 roku spadamy do czwartej ligi. Gramy w niej niestety aż cztery sezony. W drugim i czwartym z nich gramy z Krośnianką Karpatami Krosno. Jesienią 2003 roku oni są beniaminkiem. W dziewiątej kolejce przyjeżdżają do Dębicy i niespodziewanie wygrywają 0:2. Wiosna dzięki golowi Krzyśka Królikowskiego (55 min.) zwyciężamy 0:1. W następnym sezonie, jesienią 2004 roku, dzięki strzałom Mariusza Stalca (54 min. i 62 min. rzut wolny) wygrywamy 0:2. Wiosną gromimy ich 7:1. Łupem bramkowym podzielili się: Michał Szerszeń (20 min.), Krzysiek Podlasek (38 min.), Darek Kantor (48 i 60 min.), Łukasz Kobos (53 min.), Krzysiek Królikowski (58 min.) i Mariusz Stalec (70 min.). Mecz odbył się bez udziału publiczności. Gola straciliśmy w pierwszej minucie w pierwszej akcji meczu. Obydwie wygrane nie pomogły nam w przegonieniu Stali Sanok. Do powrotu do trzeciej ligi brakło nam jednego punktu. Karpaty spadły do piątej ligi. Po kolejnym sezonie wreszcie wracamy do trzeciej ligi!!! Niestety po kolejnych dwóch spadamy i jesienią 2008 roku, mimo przegrywania do przerwy 0:1, zwyciężamy 3:1 (Krzysztof Królikowski 47 min. dobitka głową strzału po rzucie wolnym, Michał Wolański 74 min. strzał z dystansu a piłka po odbiciu przez bramkarza trafia w słupek i wpada do bramki, Mateusz Kantor 80 min.,). Dzięki zwycięstwu awansowaliśmy z VII na IV miejsce. Dwa kolejne mecze w Krośnie kończą się remisami: 2:2 i 0:0. Wiosenna porażka w Dębicy 0:1 przyczyniła się do naszego spadku do piątej ligi.
Podsumowując: 50 meczów, 23 zwycięstwa, 9 remisów, 18 porażek, gole 74:43 (48:20 i 26:22).
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Tabela Terminarz
Lp.
Klub
M Pkt
1.
WISŁOKA DĘBICA
17 36
2.
Polonia Przemyśl
17 36
3.
Izolator Boguchwała
17 34
4.
Ekoball Sanok
17 33
5.
Wisłok Wiśniowa
17 32
6.
Rzemieślnik Pilzno
17 30
7.
Karpaty Krosno
17 29
8.
Piast Tuczempy
17 28
9.
Igloopol Dębica
17 26
10.
JKS Jarosław
17 25
11.
Sokół Kolbuszowa Dolna
17 21
12.
KS Wiązownica
17 21
13.
Błękitni Ropczyce
17 20
14.
Orzeł Przeworsk
17 18
15.
Przełom Besko
17 12
16.
Stal Gorzyce
17 12
17.
Sokół Nisko
17 10
18.
Korona Rzeszów
17 6
Mecze

IV LIGA

2018-11-17 13:00 | Relacja

Stal Gorzyce

Stal
Gorzyce

1:2

1:1

Wisłoka

Wisłoka

Strzelcy

  • 1:1 Lubera 16'
  • 1:2 Lubera 78'

IV LIGA

2019-03-15

JKS Jarosław

JKS
Jarosław

VS

Wisłoka

Wisłoka

Sponsorzy


















Statystyki reklamowe
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

Brak wiadomości. Może czas dodać własną?
Aktualnie online
Gości online: 3

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 455
Najnowszy użytkownik: Doni
Warto zaglądnąć
Biuro Podróży ANTURJA

MCARD - Produkcja kart plastikowych